Przejdź do głównej zawartości

Ziarna Konopi - kompletne danie

            Ziarno konopi to kompletny i jeden z najbardziej odżywczych pokarmów na naszej planecie. Dzięki bardzo wysokiej zawartości witalnych składników uzupełnienie diety o konopie sprzyja poprawie naszego zdrowie na każdej płaszczyźnie. Ziarna jadalne, które można kupić w sklepach ze zdrową żywnością nie mają wiele wspólnego ze środkiem odurzającym służącym do palenia, jaki w pierwszej chwili może przyjść nam do głowy. Pochodzą z Azji Środkowej, ale mogą być uprawiane praktycznie wszędzie i już od tysięcy lat są znane człowiekowi. W polskiej kuchni olej konopny najczęściej był wykorzystywany do polewania ziemniaków, sałatek i innych warzyw. Zastosowanie konopi jest bardzo wszechstronne i efektywne. Jeszcze na początku XX wieku z powodzeniem były wykorzystywane w branży tkanin, papieru, paliw, budownictwa i to, co nas najbardziej interesuje jako pożywienie mające działanie lecznicze i niezwykle odżywcze. Jak wiele produktów z początkiem ubiegłego stulecia wraz z rozwojem branży farmaceutycznej oraz paliwowej zostały wyparte z rynku. Na szczęście dzisiaj znów odkrywamy niesamowite właściwości tych małych ziarenek i możemy wykorzystać ich olbrzymią siłę. A więc poznajmy je trochę bliżej...



Nasiona konopi w medycynie ludowej były podawane osobom chorowitym, osłabionym, wyniszczonym czy też niedożywionymi w związku z wcześniejszymi chorobami. Na naszym kontynencie łatwo było kupić olej konopny, który sprzedawany był zazwyczaj w aptekach. Miał wszechstronne działanie i mógł zostać przypisany przy większości chorób. Już te dwa fakty doskonale pokazują o jak wysoko odżywczym produkcie mówimy. Jestem zwolennikiem spożywania pokarmów lokalnych, ale ziarna konopi polecam szczególnie w okresie wprowadzania zmian diety na korzyść spożywania większej ilości pokarmów roślinnych, w czasie zimy oraz w okresach niedoborów żywieniowych (przy spożywaniu żywności z supermarketu profilaktycznie każdego dnia). 

Ziarna konopi możemy wprowadzić do swojej diety w postaci łuskanej oraz niełuskanej. Ze swojej strony polecam wersję niełuskaną, ponieważ cenne kwasy tłuszczowe łusek zachowują swój pierwotny skład bez zachodzących procesów utlenienia. Aczkolwiek ze względów smakowych oraz z powodu łatwiejszego gryzienia wersja łuskana także może gościć w naszej diecie (ze względu na moją żoną tak naprawdę w naszej kuchni głównie gości wersja łuskana, którą posypujemy poranna owsiankę czy sałatkę do obiadu). Jeśli jesteś diabetykiem możesz zwrócić uwagę, że wersja łuskana zawiera zdecydowanie mniej węglowodanów ale zwracam uwagę, że to ze względu na mniejszą ilość błonnika, więc ta wartość może być myląca (około 7 gram na 100 g. w porównaniu z 24 g. na 100 g. w wersji niełuskanej). Jak w przypadku większości produktów najlepiej samemu sprawdź jak obie wersje wpływają na Ciebie. Procentowo więcej białka (odpowiednio ok. 33 g. lub 21 g. na 100 gram) oraz nienasyconych kwasów tłuszczowych (odpowiednio ok. 45 g. lub 30 g. na 100 gram) zawiera wersja łuskana. 

W swojej diecie możesz używać ziaren jako przekąskę, dodatek do sałatek, płatków itp. Ja często polecam je jako jeden ze składników "kuli mocy", które przygotowujemy namaczając wcześniej na noc rozmaite nasiona czy orzechy. Następnie wrzucamy je do blendera dodając namoczone wcześniej suszone owoce, trochę wody,  mielimy i formujemy z tego kulki, które można obtoczyć w korabie czy wiórkach kokosowych. W ten sposób przygotujemy smaczną przekąskę o wysokiej zawartości składników odżywczych, którą można przechować w lodówce do kilku dni. Z kolei olej konopny używamy podobnie jak olej lniany, czyli na zimno, to znaczy polewamy nim gotowane warzywa (już na talerzu), sałatki, a w zastosowaniu kosmetycznym możemy smarować nim skórę twarzy i całego ciała (klinicznie dowiedziono, że odmładza naszą skórę). Z ziaren konopi możemy uzyskać mąkę i wykorzystywać ją do pieczenia jak zwykłą mąkę, czyli do pieczenia chleba, ciastek, pierogów, naleśników. Poniżej zamieszczam kilka informacji odnośnie substancji odżywczych zawartych w ziarnach konopi i ich możliwym działaniem:
  • W tych małych ziarenkach znajdziemy pełnowartościowe białko, czyli zawierające wszystkie potrzebne aminokwasy. Łatwo przyswajalne białko konopne nasz organizm z powodzeniem wykorzysta na regeneracje komórek naszego ciała, a co za tym idzie na poszczególne tkanki i organy
  • Ziarna konopne zawierają niezbędne kwasy tłuszczowe, w tym omega 3 (te same co w rybach, ale w wersji pierwotnej), 6 i 9 oraz bardzo rzadko spotkany kwas gamma-linolenowy. Ważne jest zachowanie odpowiednich proporcji poszczególnych kwasów tłuszczowych zgodnie z wymogami ludzkiego ciała. Dzięki czemu wypłukując niejako niebezpieczne substancje z naszych tętnic mają działanie przeciw miażdżycowe (długofalowo pozwala nam to utrzymać odpowiednie ciśnienie krwi, chroni przed zawałem i ogólnie utrzymuje układ krwionośny w dobrej formie)
  • Zawierają witaminy z grupy B, witaminę E oraz praktycznie wszystkie minerały. Szczególnie zwracam uwagę na cynk, dzięki któremu nasz układ odpornościowy działa sprawniej (zwiększona podaż cynku jest elementem wielu terapii antynowotworowych w medycynie naturalnej). Garść ziaren zaspokoi dzienne zapotrzebowanie na magnez, wapno, żelazo, potas oraz wiele innych składników mineralnych
  • Ziarna z konopi polepszają nasze trawienie, a dzięki zawartości błonnika nasze jelita będą systematycznie czyszczone
  • Jedząc regularnie ziarna konopi nasz organizm otrzymuje praktycznie wszystkie potrzebne składniki pokarmowe, co wykorzystuje w zapobieganiu wielu chorobom w tym nowotworom oraz chorobom skóry
Podsumowując, ziarna konopi ze swoim bogactwem wspaniale uzupełnią naszą codzienną dietę. Patrząc na poszczególne składniki w nich zawarte mam wrażenie, że moglibyśmy je zamieszczać na swoim talerzu bez towarzystwa innych pokarmów. Oczywiście do tego nie namawiam, tylko zwracam uwagę, że są one pokarmem kompletnym i bardzo dobrze przyswajalnym przez nasz organizm, a do tego z udowodnionym działaniem leczniczym. Dziś olej konopny robi także furorę w leczeniu chorób teoretycznie "nieuleczalnych" takich jak rak mózgu czy padaczka. Ja w tym artykule pisałem o produkcie spożywczym, ale tylko zwracam uwagę że olej konopny w postaci CBD można z powodzeniem wykorzystywać w leczeniu rozmaitych trudnych przypadków...

Odkrycie nowego dania jest większym szczęściem dla ludzkości
niż odkrycie nowej gwiazdy
Anthelme Brillat-Savarin

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

O2 Lewatywa z Kawy

W temacie dlaczego czyścimy jelito starałem się opisać jak ważne jest posiadanie czystego jelita. W tym poście zaprezentuję jeden ze sposobów jego oczyszczania za pomocą lewatywy z kawy. W innych publikacjach już wspominałem, że lewatywa z kawy była jednym z kluczowych elementów mojej terapii przy nowotworze i uważam ją za jeden z najłatwiejszych i najskuteczniejszych sposobów oczyszczenia jelita grubego, wątroby oraz krwi z nagromadzonych toksyn. Oczywiście nie jest to jedyny sposób oczyszczania ciała i kiedy się wie jak, to można spokojnie oczyścić organizm bez wykonywania lewatywy. Jednak zazwyczaj jest to najprostszy sposób na rozpoczęcie nowej zabawy z uzdrawianiem swojego ciała. Na początek proponuję zadać pytanie - Jak to działa?

Kryzys ozdrowieńczy

Podejmując trud oczyszczania naszego organizmu w pewnych momentach nasze samopoczucie może ulec pogorszeniu. Tworząc odpowiednie warunki dla organizmu służące pozbywaniu się zgromadzonych przez lata toksyn, narażamy się na chwile kryzysowe, które nazywamy kryzysami ozdrowieńczymi, oczyszczającymi (choć to dwa różne kryzysy). Mianowicie w czasie zmiany drogi z rozwoju zanieczyszczeń i chorób na ich redukcję, w naszej krwi zaczynają krążyć duże ilości toksyn pochodzące z tkanek naszego organizmu. W początkach oczyszczania nasz układ wydalniczy może nie być w stanie na czas usuwać wszystkich gromadzących się toksyn i objawi się to naszym kryzysem ozdrowieńczym, czyli np. bólem głowy, nudnościami, gorączką itp. Jeśli w tym momencie źle zinterpretujemy nasze objawy i zahamujemy cały proces, to nasze wysiłki pójdą na marne. Wstrzymując dietę lub biorąc leki przepisane na dane objawy cały proces uzdrawiający może zostać przerwany. Pisząc artykuły na tej stronie staram się tak dopisywać kolej…

O5 Zabieg płukania wątroby

W artykule zaczynającym się na literę O4 starałem się ukazać potrzebę usunięcia kamieni z naszej wątroby. Jeśli jeszcze się z nim nie zapoznałeś, to proszę zrób to przed przeczytaniem tej publikacji. Dzisiaj postaram się w czytelny sposób opisać jedną z metod oczyszczania wątroby. Poniższa procedura jest znana ludzkości od tysięcy lat z różnymi modyfikacjami w zależności od miejsc jej wykonywania na naszej planecie. Ja skupiłem się na starożytnej metodzie lekko ulepszonej przez Andreasa Moritza. Wydaje mi się, że zaproponowana metoda jest najbardziej efektywna przy jednoczesnym najmniejszym ewentualnym złym samopoczuciu. Możliwe, że znasz lub poznasz inne metody, ale wszystkie oparte na wypiciu dużej ilości oleju roślinnego mają podobne działanie. Samo płukanie wątroby zajmie nam jeden wieczór, ale trzeba się do niego przygotowywać przez 6 dni. Warto także zaplanować wolny dzień po płukaniu wątroby, więc samą procedurę najczęściej przeprowadza się w weekend. Ze swojej strony zaznaczam…