Przejdź do głównej zawartości

O5 Zabieg płukania wątroby

W artykule zaczynającym się na literę O4 starałem się ukazać potrzebę usunięcia kamieni z naszej wątroby. Jeśli jeszcze się z nim nie zapoznałeś, to proszę zrób to przed przeczytaniem tej publikacji. Dzisiaj postaram się w czytelny sposób opisać jedną z metod oczyszczania wątroby. Poniższa procedura jest znana ludzkości od tysięcy lat z różnymi modyfikacjami w zależności od miejsc jej wykonywania na naszej planecie. Ja skupiłem się na starożytnej metodzie lekko ulepszonej przez Andreasa Moritza. Wydaje mi się, że zaproponowana metoda jest najbardziej efektywna przy jednoczesnym najmniejszym ewentualnym złym samopoczuciu. Możliwe, że znasz lub poznasz inne metody, ale wszystkie oparte na wypiciu dużej ilości oleju roślinnego mają podobne działanie. Samo płukanie wątroby zajmie nam jeden wieczór, ale trzeba się do niego przygotowywać przez 6 dni. Warto także zaplanować wolny dzień po płukaniu wątroby, więc samą procedurę najczęściej przeprowadza się w weekend. Ze swojej strony zaznaczam tylko, że ja Ci przedstawiam różne metody oczyszczania organizmu, które moim zdaniem są najskuteczniejsze. Wszystko co zamieszczam na stronie uważam za istotne (nawet bardzo) i zostało przeze mnie przetestowane. Jednak ostateczną decyzje, co dla siebie wybrać pozostawiam Tobie – Twoje zdrowie w Twoich rękach. Chwila refleksji ale dziś same konkrety, więc zaczynamy…

Co potrzebujemy?

· Sok jabłkowy – najlepiej świeżo wyciśnięty w ilości 6 litrów, 1 litr na każdy dzień przygotowań. Jeśli nie masz szans na świeży sok, to możesz skorzystać z dobrego soku z kartonika.

·  Sól gorzka – często określana siarczanem magnezu. Sprzedawana jest w aptekach. Będziesz potrzebował cztery duże łyżki stołowe – w aptece kup trzy opakowania (najwyżej zostanie na następny raz)

·    Grejpfrut – w ilości jednego dużego lub dwóch mniejszych tak, abyś uzyskał 175 ml (niecałą szklanka). Ja kupuję zazwyczaj dwa lub trzy (na wszelki wypadek jakby jeden był zgniły)

·   Oliwa z oliwek – polecam dobrą oliwę typu exstra virgin tłoczoną na zimno (ja używam ekologicznej ale nie jest to wymagane). Potrzebne będzie 125 ml.

·    Słoik – czysty o wielkości około jednego litra z zakrętką.

·    Termofor nie jest niezbędny, ale w czasie płukania można położyć go nad wątrobą. Ciepło ułatwi uwalnianie kamieni.

·    Dobry nastrój – często pomijane, ale pamiętaj jak coś robimy z uśmiechem, a nie z przerażeniem to zazwyczaj lepiej to wychodzi.

6 dni przygotowań

            Zaczynamy 6 dni przed właściwym płukaniem od picia 1 litra soku jabłkowego dziennie. Czyli jeśli zaplanowaliśmy płukanie np. na sobotę to zaczynamy w poniedziałek. Każdego dnia pijemy litr soku jabłkowego. Nie ma większego znaczenia czy będzie to sok pasteryzowany, ale jeśli to możliwe to polecam sok świeżo wyciśnięty (ja preferuję tylko soki świeżo wyciskane). Pij w ilości jednej szklanki między posiłkami tak, aby w końcowym efekcie wypić jeden litr soku dziennie. Sok jabłkowy zawiera kwas jabłkowy, który zmiękczy kamienie. Dzięki temu w trakcie płukania będą się one uwalniać o wiele łatwiej i bezboleśnie.  Ewentualnie w trosce o swoje zęby możesz je dodatkowo umyć po wypiciu większej ilości soku. Przypominam o piciu odpowiedniej ilości wody. Nie jest to konieczne, ale polecam wykonywanie lewatywy co drugi dzień w tygodniu przygotowań. Oczyści to Twoje jelito grube, dzięki czemu kamienie wątrobowe nie zostaną w nich uwięzione. Natomiast dzień przed samym płukaniem powinieneś skorzystać z profesjonalnego oczyszczania jelita grubego. W tym celu poszukaj w swoim mieście hydrokolonoterapii (chyba, że wcześniej już oczyszczałeś jelito i jest ono wolne od zanieczyszczeń to w czasie tygodnia przygotowań wykonuj lewatywy wodne  z artykułu O6). W całym tygodniu staraj się unikać produktów pochodzenia zwierzęcego, produktów wysoce przetworzonych, słodyczy oraz alkoholu. Staraj się jeść jak najwięcej naturalnych produktów roślinnych. Jeśli w jakimś dniu zjesz produkt zwierzęcy, to trudno, ale po prostu unikaj tego typu jedzenia. Warto także zadbać o to, aby Twój posiłek nie był zbyt zimny, czyli prosto z lodówki. Oziębia to wątrobę, co może zmniejszyć efektywność samego płukania. Gotowane warzywa, ziemniaki, ryż, kasze, surówki, płatki owsiane, owoce itp. będą najlepsze w tym tygodniu. Ostatni posiłek jemy o 18:00. Postaraj się chodzi spać nie później niż o godzinie 22:00. Nawet jeśli nie możesz zasnąć, to po prostu leż i się relaksuj (przeczytaj artykuł o medytacji jak to zrobić).

Dzień płukania wątroby

·      Postaraj się wstać około godziny 6 rano (nie jest to konieczne).

·    Dzień rozpocznij od szklanki wody z sokiem z cytryny (z resztą to możesz robić każdego dnia).

·     Następnie zacznij picie soku jabłkowego. Jak dasz radę niech to będą dwie duże szklanki.

·     Pomiędzy godziną 7:00, a 8:30 postaraj się zjeść śniadanie. Proponuję płatki owsiane na wodzie bez żadnych dodatków lub jakieś owoce. Podkreślam same płatki bez niczego (nawet nasion i żadnych słodzików). Wiem, że smakują okropnie ale to tylko jedno śniadanie!

·     Dwie godziny po śniadaniu wypij kolejne porcje soku jabłkowego, tak aby dojść do jednego litra (jeśli wypijesz trochę więcej to nic się nie stanie).

·    O godzinie 13:00 zjedz obiad. Ważne – nie dodawaj żadnych tłuszczów i przypraw oraz produktów zwierzęcych (ewentualnie trochę soli). Proponuję ryż pełnoziarnisty (np. typu basmati). Do tego gotowane warzywa (ziemniaki, kalafior, brokuły, marchewka). Żadnych warzyw strączkowych, orzechów, olejów i przypraw! Ugotuj warzywa tylko w wodzie (ewentualnie lekko osolonej).

·       Od godziny 13:30 nic nie jedz (tego dnia nie będziesz już nic jeść).

·     Od godziny 16:00 możesz zacząć pić czystą wodę. Wody nie pij pół godziny przed i po wypiciu soli gorzkiej oraz od godziny 21:30 do godziny 2:00 w nocy.

·     Godzina 18:00 – wypij sól gorzką. W szklance (200 ml) wymieszaj jedną dużą łyżkę soli gorzkiej z ciepłą wodą. To pijemy duszkiem. Smak nie jest najlepszy, ale dasz radę. Moja żona dodaje trochę soku z cytryny, ponieważ trudno jest jej to wypić. Jeśli też będziesz miał z tym problem, to możesz skorzystać z jej sposobu.

·      Godzina 20:00 – wypij kolejną sól gorzką, zgodnie z tym co o 18:00

·  Godzina 21:20 – możliwe, że się już wypróżniłeś (po soli gorzkiej). Mimo wszystko proponuję lewatywę wodną. Czyli wlej w siebie wodę temperatury pokojowej (możesz dodać do niej trochę soku z cytryny) i od razu  się wypróżnij. Możesz powtórzyć tę czynność dwa lub trzy razy. Jest bardzo istotne, aby mieć czyste jelita więc proszę zrób ją.

·      Godzina 21:40 – Przygotuj sobie łóżko. Ubierz się w piżamę. Twoje miejsce do spania ma wyglądać tak, aby głowa była powyżej brzucha, czyli leżysz pod lekkim skosem (dwie poduszki). Możesz położyć koło łóżka chusteczki jednorazowe (jakbyś oblał się oliwą). Wyciskamy sok z grejpfruta, tak aby mieć około 175 ml (prawie pełna szklanka). Wlewamy do słoika. Jeśli zrobisz za dużo to nie pij tej nadwyżki – wstaw do lodówki lub wylej. Dodajemy do tego 125 ml oliwy i zakręcamy słoik. Jeśli masz ochotę to wlej gorącą wodę do termofora, obwiń go ręcznikiem i połóż przy łóżku. Jeśli zbliża się 22.00, a zostało Ci coś do umycia to zostaw to – zajmiesz się tym jutro.

·       Godzina 22:00 – Po wszystkich przygotowaniach czas na meritum sprawy!
Biorąc cały sprzęt (termofor, oliwę) stań przy łóżku. Przygotuj sobie wszystko tak aby po wypiciu mikstury móc od razu się położyć (ja np. mam już zgaszone światło i zostawiam tylko lampkę którą mogę szybko zgasić). Teraz wymieszaj miksturę – potrząsając zamkniętym słoikiem. Jeśli masz ochotę na intencje, to powiedz sobie w myślach np. „To będzie moje bardzo dobre oczyszczanie wątroby” – mi pomaga. Teraz wypij miksturę najlepiej za jednym razem. Ja piję jednym ciągiem trzymając słoik cały czas przy ustach. Wiem, że nie jest to szampan, ale jeśli się na tym nie będziesz zbytnio skupiać, to może nawet Ci zasmakuje. Sok grejpfrutowy skutecznie zmienia smak na lepszy. Jeśli jednak będzie ciężko, to możesz zatkać nos lub wypić przez słomkę. Postaraj się wypić miksturę jak najszybciej (mi zajmuje to około 30 sekund).

·      Po wypiciu połóż się od razu. Zgaś światło, połóż termofor na brzuch nad wątrobą, przykryj się i … - myśli skup na wątrobie lub po prostu medytuj. Postaraj się wytrwać do rana w tej pozycji, ale minimum to 25 minut – w tym czasie właśnie będą się uwalniać kamienie, więc nic nie mów i się nie ruszaj. Później możesz położyć się na boku. Ja jednak wolę leżeć na plecach całą noc, aby oliwa mi się specjalnie nie przelewała.

·       Możliwe, że poczujesz różne bulgotania lub nawet przesuwające się kamenie w wątrobie. Jeśli Twoja wątroba jest zaszlamiona, możesz poczuć się także słabiej – tak było u mojej żony, ale większość osób przechodziła płukanie bez większych dolegliwości. Sól gorzka będzie trzymać Twoje kanały żółciowe rozszerzone, więc kamienie wątrobowe zmiękczone sokiem jabłkowym będą przechodzić bezboleśnie. Oczywiście jeśli w nocy poczujesz, że musisz do toalety do idź – może już teraz zobaczysz w muszli kamyczki. Rzadko się to zdarza ale możliwe, że poczujesz mdłości lub będzie Ci słabiej w nocy – jest to związane z oliwą, która może wracać do żołądka i w związku z wydalaniem toksyn z wątroby. Po prostu wytrzymaj tę noc i myśl pozytywnie.

Dzień po płukaniu

·       Wstań około godziny 6:15 - Wypij sól gorzką – zgodnie z tym co pisałem powyżej.

·     Jeśli to możliwe, postaraj się pozostać w pozycji pionowej. Możesz ćwiczyć, medytować, sprzątać. Jeśli jednak czujesz się zbyt zmęczony, możesz się położyć lub lepiej usiąść w fotelu i czytać dobrą książkę.

·     Od godziny 7:00 do 7:30 - jeśli masz ochotę możesz pić wodę.

·    O godzinie 8:00 wypij ostatnią sól gorzką. Po pół godzinie możesz pić wodę. Teraz pij dużo wody aby się nie odwodnić.

·    O godzinie 10:00 możesz wypić świeżo wyciśnięty sok. Po około pół godzinie zjeść jakiś owoc. Jak będziesz głodny, to polecam owsiankę (już ze wszystkimi ulubionymi dodatkami).

·     W tym dniu dużo odpoczywaj – w końcu przeszedłeś poważny zabieg!

·    Od rana często będziesz chodzić do toalety. Na początku możesz wydalać jeszcze resztki jedzenia, a wśród nich kamyczki, kryształki, żółtą maź. Postaraj się spojrzeć w muszlę i zaobserwować, co wydaliłeś. Jeśli chcesz wiedzieć czego możesz się spodziewać, to wpisz w Google – kamienie wątrobowe zdjęcia. Wyświetlą Ci się zdjęcia dokonań innych ludzi, którzy mają potrzebę umieszczania dziwnych zdjęć w Internecie.

·     Proszę Cię abyś oczyścił jelita – profesjonalnie za pomocą hydrokolonoterapii lub z użyciem lewatywy. Jest to ważne aby wypłukać z jelit każdy kamień. Możesz też następnego dnia wypić trzy łyżki oleju rycynowego z odrobiną ciepłej wody.

·     Przez dwa następne dni jedz lekkie posiłki bez dodatku produktów zwierzęcych.

Ważne informacje

·     Oczyszczanie wątroby możesz robić co trzy tygodnie. Najlepiej jak będziesz to robił raz w miesiącu – łatwiej też się liczy kiedy ostatnio się robiło.

·     Nie rób oczyszczania wątroby jeśli nie masz do tego przekonania! Jak raz zaczniesz, to musisz to kontynuować. Poruszone kamienie będą blokować kanały żółciowe. Lepiej nie robić wcale niż zrobić tylko raz.

·  Czas na przeprowadzanie płukanie wątroby najlepiej dostosować do cyklów księżycowych – nów jest najlepszy, a poza tym wykonujemy płukanie w II i IV fazie. Najlepsze są dni 11, 12 lub 13 licząc od nowium (czyli końcówka II fazy)– więcej w artykule zaczynającym się na literę N1, a odpowiednie dni sprawdź w kalendarzu księżycowym znajdującym się na tej stronie.

·       Jeśli nie czujesz się dziś na siłach na podjęcie się tego zadania, to zawsze możesz wrócić do tego artykułu – nawet za kilka lat – będę dbał o to, aby nie zniknął…

·       Pamiętaj, że możesz się czuć słabiej w nocy zabiegu, a także w dniu po i następnego dnia. Szczególnie dotyczy to osób o konstytucji Vata, które z natury są bardziej wrażliwe. Rzadko się to zdarza, ale wolę napisać abyś w razie takiej ewentualności się zbytnio nie denerwował.

·     Pamiętaj o oczyszczaniu nerek. Oczyszczona wątroba będzie sprzyjać detoksykacji organizmu, w związku z tym toksyny z niej uwolnione mogą obciążać nerki (ja na początku to zignorowałem - później żałowałem). Polecam oczyścić nerki przed, a następnie co trzy płukania wątroby. Jak oczyszczać nerki znajdziesz informacje w artykule zaczynającym się na literę O3.

·      Zabieg powtarzaj aż do momentu, kiedy w dwóch kolejnych płukaniach nie będzie żadnych kamyczków. Zazwyczaj jest to od sześciu do dwunastu zabiegów (lub więcej). Ja swoją wątrobę miałem tak zawaloną, że płukałem ją blisko trzydzieści razy (dokładnie nie wiem bo straciłem rachubę) – ale ja miałem raka i szczerze mówiąc wśród innych przyczyn uważam, że blokada wątroby była u mnie kluczowa.

·       Dodatkowo już po oczyszczeniu wątroby warto profilaktycznie płukać ją raz/dwa razy do roku (na wiosnę i jesienią – ale do tego jeszcze dojdziemy).

·       Płukanie wątroby zajmie Ci prawdopodobnie ponad rok lub więcej. Dlatego nie podchodź do płukania jakbyś miał coś zrobić i załatwione, tylko dołącz tę procedurę jako element swojego życia. Traktuj oczyszczanie swojego organizmu jako fajną przygodę i baw się tym.

·       Po oczyszczaniu wątroby mogą odpuścić różne Twoje dolegliwości lub Twój organizm zacznie wzmożone odtruwanie. Jednak w krótkim czasie w miejsce oczyszczanych przewodów żółciowych zaczną spływać kamienie z dalszych zakamarków i znów nastąpi przyblokowanie. W związku z tym Twoje dolegliwości mogą odchodzić i przychodzić jak premierzy w naszym kraju –bez większych reguł. Dla zobrazowania możesz spojrzeć na poniższy rysunek.




Na pierwszym rysunku widzisz jak wygląda wątroba przed oczyszczaniem. Na drugim rysunku – wątroba po oczyszczaniu. Niektóre kamyczki zostały wypłukane, inne poruszone, a wiele zostało na swoich miejscach. Już w tym czasie wątrobą odczuła ulgę i będzie pracować wydajniej. Niestety za chwilę dojdziemy do stanu pokazanego na rysunku numer trzy. Tutaj widzimy, że kamyczki się przesunęły do przodu (ku wyjściu z wątroby), ale napotkały opór i zablokowały przewody żółciowe. Właśnie dlatego dolegliwości wracają, a Ty nie możesz przestać na tym etapie, tylko powinieneś dalej wracać do płukania. Po przeprowadzonym płukaniu może nawet poczujesz przesuwające się kamienie.

Starałem się opisać procedurę dość dokładnie i przejrzyście. Aczkolwiek zanim przystąpisz do samego zabiegu warto przeczytać ją jeszcze raz. Polecam za pierwszym razem mieć ją przy sobie, a nawet wydrukować. Możesz też poszukać innych informacji związanych z tym zabiegiem. Zdaję sobie sprawę, że może pojawić się wiele wątpliwości i niejasności. W związku z tym jeśli masz pytania nawet z pozoru wydawałoby się głupie (choć nie ma głupich pytań) możesz je zadać choćby za pomocą komentarza. Postaram się w miarę możliwości szybko dać Ci odpowiedź. Życzę udanej przygody z własnym ciałem.

Jest sztuką widzenie rzeczy niewidzialnych
Jonathan Swift

Komentarze

  1. Czy ta pasja jest połaczona z pana pracą? ..bo na pewno zajmuje duzo czasu studiowanie tych wszystkich metod oraz chodzenie do pracy i zarabianie pieniędzy na życie..Jak to pan rozwiązuje?..przechodzę podobny etap ale dotyczy on wychowywania dzieci..mam na myśli kompletne psychologiczne, pedagogiczne, logopedyczne podejście do spraw wychowania i zajmujemi to bardzo duzo czasu na dodatek doszły sprawy odżywiania swojej rodziny..więc doszedł jeszcze temat zdrowego jedzenia dlatego trafiłam na pana blog...informacje pana są bezcenne

    OdpowiedzUsuń
  2. Hello:)
    Na początek proszę zwracaj się do mnie na Ty. Skraca to znacznie dystans:)
    Moja pasja jest związana z tym, że zawsze interesowałem się zdrowiem a w pewnym momencie mojego życia musiałem zgłębić ten temat jeszcze bardziej aby móc wyleczyć swoje ciało. Ku mojemu zaskoczeniu większość informacji które posiadałem wcześniej mówiąc delikatnie była fałszywa (a naprawdę wydawało mi się że dużo wiem na temat naszego ciała). To trochę mnie zaintrygowało i mimo iż dziś już wiem jak osiągnąć zdrowie w swoim ciele to temat dalej mnie fascynuje i chyba będę go zgłębiał do końca życia. Poza tym ufam, że choćby Tobie te informacje się przydadzą. Czy moja praca jest z tym związana? Na dzień odpowiadania Tobie na Twój komentarz jeszcze nie, ale już od kwietnia, czyli lada moment zmieniam swoją pracę tak aby mogłaby ona powiązana ze zdrowiem. Mianowicie z początkiem kolejnego miesiąca zaczynam wspólnie z moją ciocią prowadzić sklep, który można powiedzieć odziedziczam po rodzicach, a w którym to zamierzam mieć szeroki wybór produktów mogących zasłużyć na miano "zdrowe". Jednak to najpierw zrodziła się pasja do poznania swojego organizmu a teraz realizuje swoje marzenie, które pojawiło się w trakcie (na marginesie kiedyś nie chciałem prowadzić sklepu i miałem zupełnie inne priorytety w życiu). Do dnia dzisiejszego maja praca nie miała nic wspólnego ze zdrowiem ale jak już wspomniałem właśnie to zmieniam. Prowadzenie sklepu ma mi umożliwić posiadanie więcej czasu jaki mógłbym przeznaczyć na ewentualną pomoc choćby Tobie:) Dlatego jeśli coś będzie niejasne możesz śmiało pisać na mojego maila - zdrowietoenergia@gmail.com a jeśli jesteś z okolic trójmiasta to możemy spotkać się w moim sklepie. Poza prowadzeniem sklepu w którym będę miał więcej czasu choćby na pisanie tego bloga to w przyszłości chciałbym założyć sklep internetowy a następnie jeśli wszystko się dobrze ułoży poświecić się w szerzeniu wiedzy zawartej na tym blogu osobom mającym ochotę mnie posłuchać (choć poświecenie to złe słowo ponieważ sprawia mi to wielką frajdę). A w tajemnicy Ci powiem, że to właśnie styl życia który staram się przekazać poprzez tą stronę powoduje, że mam czas na wszystko. Jak już masz w sobie dużo energii, nie oglądasz TV, nie czytasz gazet, wstajesz wcześnie rano to znajdujesz czas na wszystko. Póki co nie mam jeszcze dzieci więc ten czas który Ty poświęcasz swoim ja mogę przeznaczyć tutaj:) Ja jestem coś winien temu światu ponieważ on dla mnie wiele zrobił. A poza tym mam też wrażenie, że im więcej z siebie daje choćby na studiowanie literatury aby potem móc w miarę przystępny sposób napisać artykuł to zawsze dostaje z powrotem od świata więcej niż mógłbym się spodziewać. Zdaję sobie sprawę, że to trochę infantylnie zabrzmiało ale zawsze chciałem być po prostu dobrym człowiekiem a nie zawsze tak było. Dziś postanowiłem spełnić to "dziecinne" marzenie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspaniały blog. Dzięki wielkie Marian! :) Robiłem sobie właśnie drugie płukanie wątroby i zero kamieni. Za pierwszym razem było ich kilkadziesiąt, nawet kilka białych - to chyba z woreczka. Tym razem żadnego, tylko piana i żółć - może oliwa? :) Od 6 lat nie jem mięsa ale spodziewałem się, że będę potrzebował kilka płukań by oczyścić wątrobę tym bardziej, że mam niestrawności i osłabione ciało. Czy też miałeś takie sesje bez kamieni zanim oczyściłeś całość?

      Usuń
    2. Witam serdecznie,
      Osobiście nie miałem takich sesji bez kamieni, dopiero pojawiały się takie po pełnym oczyszczeniu. Jednak wiem, że może się tak zdarzyć i często przy kolejnym płukaniu wychodzą jednak kamienie. Jednak może Twój styl życia jest na tyle dobry, tak dobrze dbasz o swój spokój psychiczny, że nie produkujesz zbyt dużo kamieni:)
      Pozdrawia i dziękuje za miłe słowo:)
      Marian

      Usuń
  3. Dziękuję za ten wpis. Zamierzam skorzystać i oczyścić wątrobę. Dopóki nie zaczęłam zgłębiać spraw zdrowia wierzyłam w wiele mitów i stereotypów. Więc jeszcze raz dzięki za rzetelną wiedzę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam,
    jest w necie wiele slow krytyki na temat tej metody, najpopularniejszy poglad to taki, ze to co wyplywa z watroby to zadne kamienie tylko zemulgowany tluszcz - olej, ktorego wypija sie raczej sporo przed plukaniem... Co sadzisz o tych opiniach?
    Pozdrawiam i dziekuje za wiele ciekawych info!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam,
      Odpowiedź jest prosta na taki zarzut - skoro jest to zemulgowany tłuszcz, to czemu wraz z kolejnymi oczyszczaniami (zazwyczaj koło 10-tego płukania) kamieni wylatuje z nas coraz mniej? Jak to się stało, że ja teraz mogę wypić oliwę nawet w większej ilości niż opisałem w powyższym artykule i kamienie nie wylatują? No a stało się tak, że wątroba się oczyściła i już nie ma kamieni!:)Ten sposób jest już sprawdzony przez miliony ludzi, setki lat i nie jest to jakaś nowatorska metoda o której mało wiemy (ja sam tą metodę zastosowałem u wielu osób i to z pełnym powodzeniem, choć czasem wiem, że jest trudno). Czasem mam wrażenie, że opinie o których czytasz w internecie mówiące o tym, że kamienie wcale nie pochodzą z wątroby są zapoczątkować przez ludzi, którzy mają w tym swój interes. Później są tylko powtarzane przez mniej świadomych "oszukanych". Niektórzy mogą potwierdzić, że wraz z oczyszczaniem pojawia się zapach, który w niczym nie przypomina nawet zjełczałej oliwy. Poza tym ja w życiu nie widziałem aby oliwa potrafiła stwardnieć do czasem tak twardych struktur jakie wydalamy podczas oczyszczania. Tym bardziej, że kamienie potrafią przyjmować rożne barwy (zazwyczaj zielone, ale też czarne, brązowe, białe, żółte), różne kształty (po kilku oczyszczaniach można zaobserwować jak kamień był wpasowany w przewód żółciowy). Jednak jeśli Cię jeszcze nie przekonałem może warto abyś zawiózł wydalony kamień do analizy chemicznej aby przekonać się, że to nie jest oliwa. Swoją drogą czy wiesz, że w trakcie sekcji zwłok po rozcięciu wątroby łatwo znaleźć kamienie, które my wydalamy podczas oczyszczania?
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
  5. "zawiozla" :)
    Dziekuje za odpowiedz, przekonales mnie!
    Zaczynam zatem przygotowania. Mam nadzieje, ze 3 dni picia soku jablkowego wystarcza, chcialabym bowiem zdazyc do niedzieli kiedy to bedzie now..
    Przy okazji pytanie, choc to nie ten temat: zaczelam oczyszczac sie lewatywami z kawy, niestety nie jestem w stanie utrzymac tak duzej ilosci 1,2 l., nie mam natomiast zadnych trudnosci z utrzmaniem mniej - ok. 05 l. Czy to ma jeszcze jakis sens?
    Dziekuje z gory za odpowiedz.
    Pozdrawiam, Hania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie,
      Jeśli chodzi o wątrobę to jeśli masz chwilę cierpliwości, to warto poczekać do następnego dobrego momentu, tak aby zacząć ją oczyszczać wraz z nadejściem wiosny (w naszych warunkach to druga połowa lutego). Wtedy oczyszczanie będzie dla Ciebie mniej uciążliwe a Ty zdążysz pić sok 6 dni (to jest ważne szczególnie przy pierwszym oczyszczaniu aby przebiegło dość płynnie). Jeśli chodzi o lewatywy to oczywiście ma sens robienie wlewek w mniejszej ilości. Możesz poczytać komentarze przy artykułach O2 i O6 - może znajdziesz tam jakąś radę dla siebie:)
      Pozdrawiam serdecznie,
      Marian

      Usuń
    2. Dzieki za Twoj czas, Marianie. Nie moge czekac. I nie chce. Na innych forach mowie sie, ze wystarczy nawet jeden jablkowy dzien. Zaryzykuje wiec. Lubie zreszta zbierac wlasne doswiadczenia :).
      Pozdrawiam i rozgladam sie tu, u Ciebie dalej :)
      H.

      Usuń
  6. Dobry wieczór lub Dzień dobry :)
    Czy zabieg hydrokolonoterapii jest konieczny przed i po? Troszkę mnie smuci wizja, że musiałabym z tym poczekać jeszcze wiele miesięcy. A już mi spieszno do oczyszczenia organizmu. Jakieś rady? Chociaż to jest chyba rzecz nie do przeskoczenia. Blog wspaniały, zaczytanam, pozdrawiam, :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzień dobry;),
      Ogólnie zabieg hydrokolonoterapii nie jest konieczny. Zdecydowana większość osób, które wykonały zabieg oczyszczania wątroby, a znam osobiście pominęły ten element. Jelita można przygotować w inny sposób. Na przykład lewatywami, dłuższą dietą składającą się w większości z roślin czy choćby piciem naparu z nasionami babki płesznik. Ja jednak umieściłem ten zabieg w procedurze ponieważ nigdy nie wiem kto przeczyta artykuł i weźmie się za oczyszczanie wątroby. Jest to nie jako jakieś zabezpieczenie aby zabieg na pewno przeszedł sprawnie i aby nie było jakiś komplikacji. Ogólnie ważne jest aby oczyszczać wątrobę mając już oczyszczone jelita. W związku z tym alternatywnie mogę zaproponować trzy tygodniową dietę roślinną, z jak najmniejszym udziałem chleba czy zbóż glutenowych (pszenica, orkisz, owies, żyto, jęczmień), a w zamian dużo kaszy jaglanej i trochę gryczanej oraz warzyw. W tym czasie robimy jakiś rodzaj lewatywy co drugi dzień i wtedy w większości przypadków możemy uznać, że jelita są przygotowane na oczyszczanie wątroby...
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
  7. Dziękuję bardzo za odpowiedź, kamień z serca, a raczej z wątróbki, phi. :) Rzecz w tym, że średnio mogłabym sobie pozwolić na tak częste zabiegi ze względu na to, że jeszcze rodzice mnie utrzymują. Dziękuję jeszcze raz.
    Pozdrawiam, Kamila.

    OdpowiedzUsuń
  8. Witam, swietny blog, mam pytanie odnosni efektow całkowitego oczyszcena watroby z kamienii tj:wpływ na wygląd samopoczucie itd.. sama jestem juz po piatym płukaniu ,ale konca nie widać:)jest cięzko na wątobie i woreczek pobolewa, ale nie kicham podczas kontaktu z alergenem, w moim przypadku odchodzmi roztoczy,co wiecej moje oczy nie sa juz tak zaczerwienione jak kiedys i nie pieką

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie,
      Dziękuje za miłe słowo. Odnośnie efektów to już sama sobie część z nich wymieniłaś:) Ogólnie ciężko mi powiedzieć czego dokładnie możemy się spodziewać ponieważ u każdego wygląda to trochę inaczej. Poza tym zazwyczaj oczyszczanie wątroby łączy się z wprowadzeniem też innych nowych nawyków stylu życia więc ciężko jednoznacznie wskazać co dokładnie zadziałało. Ogólnie oczyszczanie wątroby pozwoli na sprawniejsze oczyszczania ciała oraz lepsze trawienie i przyswajanie pokarmów. A wiec efekt możemy być od lepszego wyglądu naszej skóry, pozbycia się wzdęć, nabrania energii po wyleczenia raka. Ale może być też tak, że specjalnie nie zauważymy różnicy - tak przynajmniej mówiąc czasem moi "pacjenci" i dopiero kiedy w czasie rozmowy wskażę im co już udało się wyleczyć mówią coś w stylu: "faktycznie, anemii którą miałam przez całe życie już nie mam";)
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
  9. dziękuję za szybką odpowież :)mam jecze jedno pytanko, czy którys z pańskich "pacjętów" cierpi na astme lub przewlekły nieżyt oskrzeli czy płukanie miało wpływ na przebieg ich choroby? Mam cichą nadzieje ze po całkowitym
    oczyszczeniu wątroby poprawiechoćby troszkę swój komfort życia związany z tą paskudną chorobą,astmą Pozdrawiam ciepło :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie,
      Astmę można spokojnie wyleczyć i znam osobiście takie przypadki. Jednak do tej dolegliwości należy podejść całościowo i raczej nie dam rady pokierować Cię za pomocą komentarzy. Jednak polecam Ci przeczytanie artykuł D10 o zakwaszeniu żołądka. Wiem, że z pozoru wydaje się to nie połączone ale często przy odpowiednim zakwaszeniu żołądka efektem ubocznym jest wyleczenie astmy. Na pewno warto spróbować:)
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
    2. Diękuje! oczywiscie skorzystam...

      Usuń
  10. Witam.
    Spotkałem się z opinią, że osoby ze zdiagnozowaną kamicą żółciową nie powinny przeprowadzać oczyszczania wątroby oliwą. Ponoć może prowadzić do zapchania dróg żółciowych. Może znasz przypadki oczyszczania przez ludzi z diagnozą? Pytam, ponieważ mój ojciec miał ataki bólu i stwierdzono u niego kamicę, a chętnie poleciłbym mu kurację.

    Pozdrawiam,
    B.W.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie,
      Faktycznie osoby mające stwierdzone duże kamienie żółciowe w woreczku żółciowym powinny podchodzić do płukania wątroby bardzo ostrożnie. Jednak dla nich płukanie wątroby jest szczególnie polecane:) Osobiście "towarzyszyłem" wielu osobom przy płukaniu wątroby, które miały podobny problem i jeszcze nie zdarzyły się jakieś komplikacje. Jednak tym osobom poleciłem wstępne przygotowanie, którego niestety nie da rady przekazać za pomocą komentarza, ponieważ było ono odmienne w zależności od "pacjenta". Ogólnie aby choć trochę pomóc Twojemu tacie radzę aby jakieś pół godziny po każdym posiłku pij małymi łykami herbatę żółciopędną (składającą się z ziół żółciopędnych). Ważne aby w każdym posiłku był tłuszcz, no ale to mam nadzieje że zawsze jest:) (odrobina oleju czy masła, czy żółtka jajka itp). Niech robi tak przez przynajmniej miesiąc. W ten sposób powinien wstępnie rozpuścić kamienie żółciowe znajdujące się w woreczku żółciowym...
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
    2. Dzięki za odpowiedź.

      Usuń
    3. Duże kamienie, a jak są wg opisu usg - drobne? bez ataków kolki jak dotychczas, ale sprawiające dolegliwości tj niestrawności od czasu do czasu po cięźkiem jedzeniu i uczucie gniecenia w okolicach wątroby?
      A może poczekać na usunięcie operacyjne woreczka żółciowego i dopiero wtedy się oczyszczać? Nie chciałabym z powodu oczyszczania wylądować w szpitalu z zapaleniem otrzewnej :(

      Usuń
    4. Witam serdecznie,
      Ja za pomocą komentarza nie jestem w stanie Ci pomóc. Przecież nie podejmę decyzji za Ciebie, to w końcu Twoje ciało. Tym bardziej, że znam tylko szczękowe informacje, w ogóle nie mam obrazu Ciebie jako osoby. Ja osobiście nie dałby sobie wyciąć woreczka żółciowego i zrobiłbym wszystko aby go zachować. Dziś przypisałbym sobie terapie ziołową i pewnie wplótłbym w to jakoś oczyszczanie wątroby. No ale nie radzę Ci słuchać takich rad od człowieka z internetu...
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
  11. Witam.Zstanawiam się nad oczyszczeniem wątroby ale..........4 lata temu pozbyłam się woreczka z kamieniami -niestety. Co Pan mi doradzi zrobić.Mam nadwagę a całe swoje życie brałam tabletki hormonalne na zaburzenia .Czy aby taka metoda była dobra dla mnie i dal mojego organizmu.Nic mnie nie boli jem dużo warzyw i owoców ale czasami miewam napady na słodkie.Proszę o radę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie,
      Osobom bez woreczka żółciowego szczególnie polecam płukanie wątroby. Jak na razie jeszcze nie pojawiły się żadne komplikacje u takich osób, a trochę już ich było:)Jeśli chodzi o hormony, to nie jestem zwolennikiem brania ich na dłuższą metę. Na jakiś doraźny czas, w razie jakiegoś stanu ostrego mogą pomóc, ale potem de-regulują organizm. Jeśli chodzi o Twoje napady na słodkie, to proponuje włączyć więcej smaku ziemi. Nie lubię doradzać za pomocą komentarzy ponieważ wtedy moje rady mogą być chybione, ale możesz spróbować jeść codziennie rano kasze jaglaną (sparzoną wrzątkiem i gotowaną na małym ogniu 40 minut)z rodzynkami, morelami. Dodaj do tego olej kokosowy, kurkumę sól, cynamon, pieprz, nasiona słonecznika i dyni i już na sam koniec trochę surowego miodu. Po jedzeniu takiego śniadania po około dwóch tygodniach ochota na słodkie powinna się znacznie zmniejszyć...
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
  12. Jestem zachwycona wspaniałymi artykułami, które od kilku dni studiuję.Trafiłam tutaj niedługo po moim pierwszym oczyszczaniu woreczka żółciowego i wątroby poprzez zastosowane metody A. Moritza. Trochę miałam obaw, gdyż już 2 lata temu lekarz zdiagnozował u
    mnie potrzebę usunięcia pęcherzyka żółciowego z uwagi na obecność kamieni. Do tej pory nie zdecydowałam się na zabieg zwłaszcza, że ciężkie ataki szczęśliwie mnie omijały, a czego wcześniej przed diagnozą doświadczałam. Kiedy dowiedziałam się o możliwości pozbycia się kamieni z zachowaniem woreczka poddałam się płukaniu. Przyznam, że do płukania sumiennie przygotowałam się i udało się. Zdaję sobie sprawę, że muszę powtarzać płukania do chwili kiedy kamieni nie będzie. Może to trwać dość długo. Co mnie nurtuje
    to mój dodatkowy problem zdrowotny, czyli niedoczynność tarczycy (postać Hashimoto). Czy nie ma przeciwwskazań do przeprowadzania oczyszczania? Przyznam, że po tym moim pierwszym płukaniu przez 2 dni czułam się słabo, towarzyszyło mi nadmierne kołatanie serca i bardzo wysokie tętno nawet przy drobnym wysiłku. Czy moje obawy są słuszne, czy powinnam zachować ostrożność?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie,
      Dziękuje za miłe słowo:) Jeśli chodzi o Hashimoto to tym bardziej powinnaś płukać wątrobę. Czysta wątroba jest absolutnie konieczna aby móc cofnąć tą chorobę. Złe samopoczucie po płukaniu wątroby jest absolutnie normalne ze względu na to, że jest to mała operacja na naszym ciele oraz wzmożony proces oczyszczania. Natomiast nawiązując jeszcze do niedoczynności tarczycy to także jest obszar, w którym można wiele naprawić. Jednak ten temat jest zbyt skomplikowany na komentarze i w takich przypadkach pomagam tylko po przez spotkania na żywo. Piszę jednak o tym aby wiedziała, że tą "nieuleczalną" chorobę także się leczy:)
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
  13. Bardzo dziękuję za błyskawiczną odpowiedź i utwierdzenie mnie w przekonaniu o słuszności mojej decyzji o uzdrowieniu wątroby i woreczka żółciowego. Jeśli chodzi o kontakt osobisty, jest to utrudnione, gdyż mieszkam na Lubelszczyźnie. A może w przyszłości znajdę taką możliwość. Jeszcze raz gratuluję wspaniałej wiedzy i życzę Panu wszelkiej pomyślności.
    Z wyrazami szacunku,
    Joanna

    OdpowiedzUsuń
  14. Dobry wieczór. Czy będąc nosicielką hcv, przy w miarę dobrych wynikach, mogę przeprowadzić takie oczyszczanie? Nieśmiale jeszcze zapytam: może "poleciłbyś" coś przy moim schorzeniu? Staram się zażywać ostropest plamisty, wyciag z karczocha, unikać wszelkich trucizn itd. Cały czas oczekuje na terapię, co do której tez nie jestem przekonana...Z góry dziękuję za odp. i przepraszam za zabieranie czasu. :) PS. Blog świetny, oprócz Twojej ogromnej wiedzy jakoś tak miło tu...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie od razu dziękując za miłe słowo,
      Jeśli chodzi o hcv, to w końcowym efekcie oczyszczanie wątroby będzie wręcz konieczne. Jednak osobiście nie zaczynałbym swojej przygody od tego zabiegu. W takich przypadkach zdecydowanie wolę doradzać podczas osobistych spotkań gdzie mógłbym Cię zdiagnozować trochę inaczej i tak dopasować terapie aby była dopasowana do Twojego indywidualnego ciała. Doradzanie za pomocą komentarza może być chybione. Ale aby jakoś Ci pomóc proponuje najpierw zacząć od medytacji i uspokojenia umysłu. Wbrew pozorom wątroba jest bardzo podatna na emocje więc w Twoim przypadku warto zadbać o tę sferę. Oczywiście trzeba wzmocnić maksymalnie Twój układ odpornościowy. Stosując jak najwięcej porad z tego bloga automatycznie to zrobisz. Dodatkowo polecam suplementację witaminą D3 oraz K2 (MK7) oraz witamina C lewoskrętną. Wychodź często na Słońce bez kremów do opalania i okularów przeciwsłonecznych. Dodatkowo miel sobie i jedz ostropest, czarny sezam, siemię lniane, dziką różę. Szukaj jak najwięcej produktów z naturalną witaminą C (acerola, jagody acai, camu camu, jarmuż itp.) Dodatkowo warto brać kelp, selen, cynk, krzem, korzeń lukrecji, mniszek lekarski, MSM (siarka organiczna), glutation, jadłbym wodorosty, kiełki. Tak naprawdę w Twojej sytuacji należałoby rozpisać całą terapię, no ale raczej nie za pomocą komentarzy. Każda choroba jest uleczalna, wbrew pozorom także Twoja ale należy do niej odpowiednio podejść...
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
  15. Dziękuję za odpowiedź i cenne porady. Na pewno zostanę tu na długo. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Witaj, choruje na NT i hasimoto. Przymierzam się do oczyszczania wątroby, jednak zastanawiam się czy nie zaszkodzi to mojej tarczycy, a druga sprawa czy można przeprowadzić oczyszczanie bez żadnej lewatywy? Bo jakoś ciężko mi się przełamać, o hydrokolonoterapi wogole nie ma mowy za bardzo się krępuje ��

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie,
      Docelowo w przypadku Twojego zaburzenia ciała oczyszczenie wątroby jest wręcz koniecznością. Jednak szczerze bym się zastanowił czy warto akurat zaczynać od tego elementu układanki. Jednak niestety nie mogę Ci nic poradzić ponieważ w przypadku takich zaburzeń terapia powinna być ustawiona bardzo indywidualnie. Mogę Cię pocieszyć, że zarówno niedoczynność jak i Hashimoto można wyleczyć w sposób naturalny, no ale tutaj jest potrzebna praca nazwijmy to na żywo, a nie za pomocą komentarzy. Wracając do oczyszczania wątroby proponuje najpierw oczyścić jelita. Jeśli nie chcesz robić lewatyw, to najpierw warto przejść przynajmniej na miesiąc na dietę warzywno-owocową (lepiej nawet trochę dłużej), oraz w tym czasie pić nasiona babki płesznik codziennie rano. Po tym wstępny przygotowaniu jelit możesz spokojnie przystąpić do płukania wątroby.
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
  17. Witajcie,
    jestem po drugim płukaniu wątroby, które robię "dla towarzystwa". A raczej testuję tę metodę na sobie żeby wciągnąć w to męża. I ku mojemu zdziwieniu, po pierwszym płukaniu pojawiły się dziwne dolegliwości. Pobolewanie w prawym podżebrzu po jedzeniu i metaliczny smak po dowolnym posiłku. Jem zdrowo, warzywa, owoce kasze zero mięsa. Zastanawiam się czy sobie tymi płukaniami nie zaszkodziłam.... Czy ktokolwiek miał podobne odczucia? A może Marianie masz na to naukowe wytłumaczenie? Przyznam, że nie do końca się spodziewałam jakichkolwiek efektów płukania jako generalnie zdrowa osoba już na pewno nie pogorszenia samopoczucia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie,
      Pobolewanie w okolicach wątroby w trakcie płukań (mam na myśli całą serię płukań, która może trwać np. dwa lata) jest całkowicie normalne. Zazwyczaj mija, kiedy wątroba jest już oczyszczona, plus ewentualnie kiedy w naszym życiu zagości więcej spokoju. To już mam mocno przetestowane na sobie i na wielu "pacjentach". Metaliczny smak w ustach praktycznie zawsze kojarzę z chemicznymi dodatkami dodawanymi do jedzenia lub wcześniej zażywanymi lekami, czyli ogólnie chemią wokół nas. W moim odczuciu u Ciebie nastąpił (przypadkowo) duży proces oczyszczania, w tym organizm oczyszcza się z nagromadzonej chemii (w z pestycydów itp.). Może właśnie dlatego, że jesteś zdrowa:) W moim odczuciu wszystko idzie w dobrym kierunku, ale skoro już zaczęłaś to warto pobawić się dalej... Wprowadź do diety dużo gotowanych warzyw, kasz (mniej surowych), a na kolacje jedz tylko gotowane warzywa, najlepiej w formie zupy.
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
  18. Witam serdecznie
    Jestem zafascynowana Twoimi artykułami. Powoli wprowadzam zdrowe nawyki do swojego życia wg. Twoich wskazówek. Napisz mi proszę, czy nie będzie wielkim grzechem jeśli w ciągu tygodnia, w którym będę robić zabieg płukania wątroby, będę pić kawę z mlekiem oraz czarną herbatę z cytryną? Pozdrawiam serdecznie. Maja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie,
      Kawy oczywiście najlepiej nie pić, ale jeśli nie możesz z niej zrezygnować, to pij ją proszę tylko w pierwszej połowie dnia (tak maksymalnie do 14:00). Dodatkowo możesz dodać do niej trochę kardamonu, a już w ogóle byłoby super gdybyś ją gotowała jakieś 10 minut w garnku - wtedy jest ona zdecydowanie mniej szkodliwa. Czarną herbatę proszę zastąp zieloną. A tak na marginesie czy nie jest ciekawe, że Twoje ciało tak instynktownie mocno szuka smaku gorzkiego? To nie przypadek, no ale kiedy nie mogę Cię zobaczyć na żywo trudno mi jednoznacznie coś Ci o tym powiedzieć... Powodzenia:)
      Marian

      Usuń
  19. Czy można tez zabieg zrobić jak się nie ma woreczka żółciowego, czy to jest przeciwskazanie? Usunięto mi go kilka lat temu. pozdrawiam i dziękuję za fajny blog Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie,
      Można to zrobić, a nawet jest to wręcz wskazane. Już znam kilka osób które wykonały zabieg płukania wątroby nie mając woreczka i nie było żadnych komplikacji...
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
  20. Witam, jestem po pierwszym płukaniu, faktycznie coś ze mnie wyszło :) niewele ale jednak, w czasie płukania (w nocy) miałam takie przelewanie burczenie w wątrobie - czy to normalne? a na 3,4 dzień po płukaniu w kale zauważyłam takie małe czarne drobinki jak piasek czarny - nie wiem co to mogło być?
    Mam też takie pytanie czy to płukanie wątroby i picie tej soli gorzkiej nie powoduje również po części oczyszczani jelita cienkiego i grubego? czy takie przeczyszczenie nie wystarczy, i nie bedzie lepsze niż lewatywa?
    poza tym to gratuluję świetnego bloga i dziękuję za te cenne informacje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratuluje podejścia do nowej zabawy:) Burczenie w wątrobie, odczucia przesuwania się czegoś w niej jest zupełnie normalne. Czarne drobinki jakie zauważyłaś w kale mogą być starymi kamyczkami (piaskiem wątroby) lub po prostu pochodzić z jelit, czyli takie małe kamienie kałowe (to jest chyba bardziej prawdopodobne). Zresztą nie ważne co to było, ważne że już jest poza Tobą - tak ja do tego podchodzę. Natomiast odnosząc się do płukania wątroby jako ubocznego oczyszczania jelit, to jak najbardziej masz słuszne spostrzeżenie. W tym przypadku za jednym razem płuczemy wątrobę i mocno jelita (nawet lepiej niż przy lewatywie, ale jednak nie polecam regularnego stosowania soli gorzkiej np. zamiast lewatywy). Często się zdarza, że podczas płukania wątroby wychodzą z ludzi najdziwniejsze rzeczy podczas ich terapii oczyszczania ciała...
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
  21. Witam ponownie
    planuję teraz zrobić płukanie wątroby poprzedzone 6 dniową dietą tylko na sokach, czy to dobry pomysł? czy będzie lepszy efekt płukania wątroby?
    Czy lepiej pić tylko sok jabłkowy czy lepieij różne soki?
    Po co wiec te lewatywy skoro oczyszczanie wątroby dale lepsze efekty oczyszczające.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie,
      Szczerze mówiąc nikomu nie doradzałbym łączyć diety sokowej z oczyszczanie wątroby. Teoretycznie jest to idealne połączenie, ale z mojego punktu widzenia bardzo mocno obciąża ono organizm. Dlatego nie zalecam Ci takiego połączenia. Jeśli chodzi o soki to zasada jest taka, aby wypić litr soku jabłkowego, ale tez dodatkowo można pić inne soki. Ja np. często piłem dwa litry soków (litr jabłkowego wymieszany z litrem soku z marchwi). Lewatywy są potrzebne w trakcie płukania wątroby aby przypadkiem uwolnione toksyny czy kamienie nie zostały uwięzione w jelitach. Niektórzy z nas mają tak zanieczyszczone jelita, że taka powódź kamyczków z wątroby mogłaby trafić na mocną tamę...
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
  22. Witam, od paru dni przygotowuje się do płukania wątroby u Pana na blogu przeczytałem, że najpierw trzeba oczyścić nerki. Czy mogę zrobić w ten sposób, że przeprowadzę planowane płukanie wątroby, a nerki oczyszczę w trzytygodniowej przerwie? Jeśli nie jest to wskazane to dlaczego? pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie,
      Przede wszystkim najpierw warto aby oczyścić jelita. Nerki oczyszczamy dlatego, ponieważ kiedy oczyszczamy wątrobę organizm ma więcej siły do samooczyszczania i wtedy nerki mogą zostać obciążone. Jeśli jesteś ogólnie zdrowy to nie musisz oczyszczać nerek przed płukaniem, ale zrób to od razu po. Dzięki temu kiedy oczyścić wątrobę i ona zacznie detoksykacje organizmu Twoje nerki nie będę zbytnio obciążone. Pamiętaj tylko aby do pierwszego płukania wątroby dobrze się przygotować, czyli zrobić wszystko zgodnie ze wskazówkami podanymi przeze mnie...
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
  23. Witam,
    chciałabym zapytac czy można wykonać płukanie watroby (bo czuje, że cos na niej ciązy po długim braniu antybiotyku) w przypadku przerostu candidy w jelicie grubym? Co prawda grzyb ustąpił dzięki oczyszczaniu jelita oraz bardzo rygorystycznej diecie zbożowo - warzywnej, jednak w dlaszym ciągu mam problemy z trawieniem i gazami, co przypisuje właśnie złej pracy watroby. Boje się jednak duzego osłabienia organizu, bowiem jestem bardzo szczupła, powiedziałabym nawet ze wychudzona i wątła. Co może mi Pan w takiej sytuacji doradzić? Jak często decydowac się na oczyszczanie wątroby?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie,
      W Twoim przypadku raczej sugerowałbym najpierw odnowienie witalnych sił organizmów, a dopiero później ewentualnie brać się za jakiekolwiek sposoby oczyszczania organizmu. Aby wzmocnić siły trawienne staraj się jeść jak najwięcej produktów gotowanych, w tym np. jaglankę na śniadanie. Jednak nie jestem w stanie rozpisać Ci diety nie mogąc się z Tobą zobaczyć. Może warto poszukać dobrego terapeuty z Medycyny Chińskiej. Może też być dla Ciebie pomocna tabelką z artykułu A3 - dieta dla ciała o konstytucji Vaty.
      Przykro mi ale doradzania za pomocą komentarzy ma swoje ograniczenia.
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
  24. Ja stosuje sie do wszytskich wskazówek (w tym diety) zaproponowanych przez M. Zarembe w poradniku "Leczenie dieta..." Jem na prawde zdrowo, robie wszytsko zeby moj organizm wrócił do pełnej witalności po tej przykrej przygodzie z candida, a jednak z tym trawieniem ciagle jest cos nie tak. Co prawda wypróżniam się regularnie każdego dnia ale mimo to czuje się ocięzała. Czasami odczuwam ból z prawej strony pod żebrami. Czekam na usg jamy brzuszenj, żeby potwierdzić bądź wykluczyć kamienie. Na prawde nie wiem juz co mam zrobic, żeby dobrze trawić i przyswajać. Dodam z na tej diecie jestem juz 3 miesiące i widze lekką poprawe. Może faktycznie są t kamienie i to one powodują dyskomfort trawienny, nie wim, nie mam doświadczenia ani wiedzy w tj kwestii.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie,
      Aby móc pomagać w konkretnych sytuacjach muszę się z daną osobą spotykać na żywo - inaczej nie jestem w stanie postawić diagnozy i dopasować terapii indywidualnej. Każdy z nas jest inny i zasługuje na inną dietę, zioła itp. Ból pod żebrami może być związany ze stresem i podejrzewam, że właśnie on jest dużo przyczyną powstania w Twoim ciele najpierw utrudnionego przypływy substancji, a następnie związanego z tym osłabienia trawienia. Ja jednak za pomocą komentarza nic odkrywczego dla Ciebie niestety nie jestem wstanie wymyśleć...
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
  25. Dobry wieczór, ponieważ jest 21.27, kiedy piszę do Pana. Bardzo się cieszę, że natrafiłem na Pański Blog, chociaż przyznaję, iż był to kompletny przypadek. Mam pewien problem i proszę o radę, ponieważ przede mną jest wizja brania do końca życia tabletek typu Betaloc oraz Indix. Mianowicie mam poszerzoną aortę piersiową o 40 mm oraz hemoroidy, których nie mogę się pozbyć, moje pytanie brzmi: Czy mogę w takiej sytuacji przeprowadzić proces oczyszczania wątroby. Dodam, że staram się odżywiać w miarę zdrowo, robię sobie naprzemienne prysznice dwa razy dziennie,od kilku dopiero dni rano i wieczorem, a czyszczenie jelita grubego zrobiłem uryną w ubiegłym miesiącu, a trwało to miesiąc.Proszę o radę będącą zarazem odpowiedzią. Oczywiście serdecznie z góry dziękuję za udzielenie ewentualnej odpowiedzi, którą potraktuję bardzo poważnie. Mam 51 lat. Gdyby Pan mógł podać np; nr telefonu, to bym zatelefonował do Pana, dla mnie to bardzo ważne. Oto mój meil: vivereparvo@wp.pl. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie,
      Bardzo ciężko doradza mi się za pomocą komentarzy nie mogąc kogoś zobaczyć, zdiagnozować. Każdy z nas jest inny więc zasługuje na indywidualną poradę. Z pozoru te same choroby leczy się innymi sposobami, ponieważ przyczyna choroby u każdego może być inna. Na pewno warto abyś zrobił sobie dietę gotowaną, czyli dużo gotowanych zbóż i warzyw, a mało surowizny (na jakiś czas najlepiej w ogóle). Do tego rosoły, zupy itp. Zamiast wody warto pić herbatki ziołowe, w tym koper włoski. Z oczyszczeniem wątroby ciężko mi doradzić. Jeśli czujesz, że masz siłę to może warto spróbować, ale chyba lepiej będzie z tym poczekać do wiosny. Jeśli chodzi o numer telefonu to podaje go tylko moim "Pacjentom" w celu umówienia się, a nie porad przez niego. Był czas, że przez wiele godzin dziennie doradzałem ludziom w różnych sprawach i zamiast unikać telefonu komórkowego jak doradzam to w jednym z moich artykułów stałem się jego ofiarą...
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
  26. Dzień dobry i serdecznie dziękuję za pomoc. Oczywiście rozumiem, jeśli chodzi o telefon komórkowy i mimo, iż spodziewałem się, że go nie otrzymam, to zaryzykowałem,a to dlatego, ponieważ ja jestem z Częstochowy, a Pan jak dobrze wyczytałem z jednego z pańskich postów, gdzieś znad morza. Szkoda, bo naprawdę chętnie skorzystałbym z wizyty u Pana. Tak czy inaczej będę korzystać z tego bloga, bo jest bardzo dobry, a pan "odwala" kawał dobrej roboty. Pozdrawiam i składam wyrazy SZACUNKU.

    OdpowiedzUsuń
  27. Witam serdecznie,

    mam pytanie: po wykonaniu w ciągu tygodnia drugiego USG stwierdzono u mnie kamicę zółciową. Na USG widać liczne kamyki gdzie najwieksze moga mieć ok. 5 mm. Naturalnie zachodnia medycyna chce mnie wysłać pod nóż - ja się stawiam i chcę zawalczyć sam o moje zdrowie. Jestem równiez zdecydowany przystąpić do płukań watroby i woreczka metodą Moritza. Pytanie brzmi: czy przy potwierdzonej kamicy żółciowej mogę z marszu przystąpić do procesu płukania ( 5 dni sok jabłkowy + proces oczyszczania z solą gorzką itp) czy jednak powinienem wprowadzić pracę woreczka na wyższe obroty tzn. nadprodukcję żółci w celu rozcieńczenia i ujednolocenia treści żółci ? Dodam, że od 10 miesięcy jestem na diecie wegańskiej z bardzo żadkimi odstępstwami ( ser żółty, jajko) Natomiast zero nabiału, mięsa, drobiu i ryb. Czy przy takich rozmiarach kamyków 5-6 mm poprzedzające czynności w metodzie Moritza przygotują dostaecznie przewody abym mógł wydalić te kamyki z siebie ? Czy sam przebieg wydalania ( przesuwania) sie kamyków jest bolesny ? np. tj. kolka woreczka ?

    z góry dziękuję za odpowiedź. Natomiast chcialem pochwalić Blog - jest special one.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie,
      Bardzo ciężko mi doradzać w indywidualnych przypadkach ponieważ nie jestem w stanie stwierdzić w jakiej kondycji jest aktualnie Twoje ciało. Stąd doradzanie za pomocą komentarzy jest nie do końca trafne. Osobiście jednak zanim przystąpisz do procedury oczyszczania wątroby zaleciłbym Ci wstępne rozpuszczenie kamieni, za pomocą soku jabłkowego (piłbym go jednak z ciepłą wodą) oraz herbatek żółto pędnych (są też zioła rozpuszczające kamienie ale z natury nie przypisuje ziół bez diagnozy na żywo). Niech w Twojej diecie nie zabraknie tłuszczy, w tym masła. Samą procedurę płukania wątroby przeprowadziłbym na wiosnę, czyli wtedy kiedy wątroba jest najsilniejsza. Myślę, że nie ma co się specjalnie spieszyć:)
      Jeśli chodzi o wydalanie kamyczków to wiem, że nawet większe objętościowo ludzie wydalali z sobie (dużo większe niż piłeczka do ping ponga). Natomiast sam proces płukania wątroby zazwyczaj nie jest bolesny. Sól gorzka utrzymuje przewody żółciowe rozszerzone, a sok jabłkowy wstępnie zmiękcza kamyczki. Jednak później już po samym płukaniu wątroby jeśli mamy dużo kamyczków może nam czasami doskwierać uczucie lekkiego kucia lub czujemy jak kamyczki się przesuwają...
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
  28. przygotowuje sie do oczyszczania watroby (jestem juz po soli gorzkiej, lewatywach, oczyszczaniu nerek) teraz chcialbym okolo 2 tygodni pic sok jablkowy i stosowac odpowiednia diete (wczesniej tez staralem sie, ale jednak nie bylo to jeszcze to). W zwiazku z tym mam pytania:
    1. czy w trakcie tygodnia przy przed oczyszczeniem watroby mozna jesc orzechy, grzyby, jajko (tylko żółtko) w postaci bitego jajka, czy moze lepiej surowe, jogurty, makarony, fasole, maslo
    2. cierpie na bole glodowe (migreny), wiaze to wlasnie ze zlym dzialaniem watroby, czy ma pan jakies sugestie jak sobie poradzic z tym bolem zwlaszcza w ostatnim dniu, gdzie malo sie je (ostatecznie bym wzial tabletke), ewentualnie moge witamine C popijac, bo to mi lagodzi bol.
    3. pisal pan zeby takze nie jesc chleba, problem w tym, ze nie mam pojecia czym go zastapic (prawie 40 lat przyzwyczajenia robi swoje). Czy ostatecznie moze byc chleb z maki orkiszowej?
    4. w ktoryms z komentarzy pisal pan o rosolku, rozumiem ze mozna taki jesc z makaronem?
    5. mam zespol Gilberta (zwiekszona produkcja bilirubiny), czy wg pana moze to przyczynic sie do wiekszego zanieczyszczenia watroby?
    6. ostatnie pytanie nie jest zwiazane z watroba, mam niedoczynnosc tarczycy, kiedys mi podano radioaktywny jod (na nadczynnosc) i duza czesc tarczycy jest po prostu spalona, czy wg pana jest szansa powrotu do zdrowia (odstawienia euthyroxu)
    z gory dziekuje za odpowiedzi.
    Pozdrawiam
    Dawid

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie,
      Poniżej odpowiadam na Twoje pytania:
      1. Wydaje mi się, że napisałem to wyraźnie w artykule powyżej ale na wszelki wypadek jeszcze raz powtórzę:) W tygodniu poprzedzającym starajmy się jeść gotowane warzywa i zboża, a jak najmniej produktów zwierzęcych. Oczywiście czasem możemy zjeść żółtka jajka czy odrobinę masła ale ogólnie styramy się ich unikać (naprawdę jeden tydzień bez produktów zwierzęcych jeszcze nikogo nie zabił;)). Z kolei orzechy i strączki mogą być, ale ich już nie jemy w dniu samego płukania wątroby.
      2. Migrenowe bóle głowy mogą być z wielu powodów, często na tle tak zwanego "niedoboru krwi" według Medycyny Chińskiej. Jednak aby móc tak szczegółowo doradzać muszę się z daną osobą widzieć na żywo. Zamiast tabletki wybrałbym witaminę C, no ale tak naprawdę to nie rozwiązuje przyczyny...
      3. Zamiast chleba można jeść gotowane zboża, takie jak płatki owsiane, kaszę jaglaną itp. Wybór jest naprawdę duży, a różnorodność dań nieograniczona. W związku z tym z powodzeniem można na stałe zrezygnować z chleba, jedząc gotowane zboża na co dzień.
      4. Osobiście nie jestem fanem makaronu. Tam są już zjełczałem zboża. Zamiast tego polecam do rosołu znów dodawać gotowane zboża, czyli np. kaszę jęczmienną robiąc sobie coś w stylu "krupniku". Można też dodawać rozgotowany ryż czy orkisz - kto co lubi.
      5. Na tak postawione pytanie nie jestem w stanie odpowiedzieć. Ważne są przyczyny a nie objawy. Odpowiadanie w indywidualnych przypadkach bez diagnozy osobistej jest jak szczelanie z łuku do celów przy zamkniętych oczach. Można tylko wyrządzić komuś krzywdę...
      6. Znam osobę, której tarczyca odrosła po wcześniejszych chirurgicznym wycięciu. W związku z tym chyba wszystko jest możliwe:) Niedoczynność tarczycy leczy się w miarę prosto, no ale tutaj także jest potrzebna praca indywidualna i rozłożona na dłuższy czas (potrzeba dużo chęci do zmian przez samą osobę zainteresowaną). Może warto abyś poszukała dobrego terapeuty, na przykład specjalizującego się w Medycynie Chińskiej?
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
  29. Witam,
    Czy jezeli ma sie robiel na watrobie, to czy mozna przeprowadzic oczyszczanie i czy to oczyszcznie pozwoli sie pozbyc problemu?
    ps. swietny blog!
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie,
      Ciężko mi doradzać w tak indywidualnych przypadkach. Jeśli osoba jest dość silna aby przeprowadzić oczyszczanie, to płukanie wątroby będzie jednym z elementów wchłonięcia się torbieli. Dodatkowo oczywiście warto zmienić dietę i ewentualnie mieć jakąś terapię ziołową (no ale tutaj trzeba mieć jakiegoś dobrego terapeutę pod ręką). Proszę zmień dietę zgodnie z informacjami na blogu i następnie, np na wiosnę przeprowadź płukanie wątroby:)
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
  30. Miało byc torbiel

    OdpowiedzUsuń
  31. Witaj, rewelacyjna jest Twoja strona i informacje w niej zawarte. Zgłębiam je od kilku godzi i mam zamiar zgłębić dokładnie w ciągu najbliższych dni. Choruję na raka piersi z przerzutami do wątroby i kości. Oczyszczam swój organizm, ale z tego co tutaj wyczytałam, to robię niewiele. Przez prawie dwa lata nie jadłam mięsa. Teraz natomiast weszłam na dietę ketogeniczną. Rozpisała mi ją dietetyczka i pod jej okiem stosują tą dietę. Jednak bardzo bym chciała przeprowadzić płukanie wątroby oraz zastosować lewatywy z kawy. Zapewne wiesz na czym polega dieta ketogeniczna. Są to duże ilości tłuszczów,a niewielkie ilości białka, natomiast całkiem małe ilości węglowodanów. W moim przypadku mam ich stosować nie więcej niż 30 g na dobę. Piszesz w artykule, że podczas całego zabiegu nie jeść mięsa ani produktów pochodzenia zwierzęcego, jeść natomiast w odpowiedniej ilości płatki owsiane. Mi ich nie wolno i co ja biedna mam z tym zrobić :). Proszę pomóż mi jakoś to poukładać. Może w diecie, którą stosuję można również zastosować owe płukanie i oczyszczanie. Bardzo mi na tym zależy tym bardziej, że w życiu przeszłam dwie chemioterapię, a ponieważ jest progres zmian w wątrobie chcą mi zaaplikować kolejny cykl chemii. Zostało mi do podjęcia decyzji ok. 2 tygodnie. Robię wszystko co w mojej mocy aby uchronić się przed tymi toksynami, które czasem pomagają,a często niestety nie. Postanowiłam zrobić wszystko, dosłownie wszystko dla duszy i ciała aby spowodować chociaż delikatny spadek markerów, a tym samym poprawę zdrowia. Jeżeli drgną choć trochę w dół to odstąpię od chemii. W przeciwnym wypadku nie pozostanie mi nic innego jak poddać się tej trudnej terapii i niech się dzieje wola Boża. Dodam, że warzyw mogę jeść duże ilości, jednak owoców niemal zero. Myślę, że sok jabłkowy w moim przypadku przejdzie, ale będę musiała ograniczyć inne węglowodany w tych dniach. Jestem dość szczupła i obawiam się utraty kolejnych kilogramów. Proszę pomóż mi i z góry bardzo, bardzo Ci dziękuję oraz serdecznie pozdrawiam, Basia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Cię bardzo serdecznie,
      Powiem szczerze, że ciężko mi doradzać w tak konkretnych sytuacjach za pomocą komentarzy. W normalnym życiu diagnoza na żywo zajmuje mi około dwóch godzin i w odniesieniu do tego staram się wraz z "pacjentem" ułożyć odpowiednią dietę, terapię ziołową i tak dalej. Rak piersi i inne mogą mieć różne podłoże więc nawet jeśli coś wygląda tak samo może mieć zupełnie inną przyczynę. Szczerze mówiąc z tego co piszesz to chyba bym Ci nie proponował płukania wątroby teraz. Dziś raczej skupiłbym się maksymalnym "doładowaniu" ciała (odpowiednio je odżywiając). Oczyszczanie z toksyn przeprowadzałbym raczej delikatnie i raczej za pomocą ziół, tak że nawet byś się nie zorientowała, że coś robimy na tym tle. Jeśli chodzi o wątrobę to od razu przychodzą na myśli takie zioła jak karczoch czy ostropest. Jednak tak naprawdę mieszanka zioło powinna być skierowana na aktualne zaburzenia w ciele, czyli czasem nawet w pozornie tej samej chorobie stosujemy inne zioła. Jeśli chodzi o wybór Twojej aktualnej diety to nie chcę tego komentować. Ja korzystam z Medycyny Chińskiej i w tym obszarze wiedzy układam diety. Mimo iż bym naprawdę chciał to niestety nie mogę dać żadnych wskazówek, ponieważ bez odpowiedniej diagnozy mogą być one nie trafione, czyli szkodliwe co w Twoim przypadku było by bardzo nieodpowiedzialne. Na zwykłym przykładzie jeśli ktoś ma w sobie dużo wilgoci, to raczej powinniśmy skupić się na odpowiednim usunięciu wilgoci i podniesienie potencjału transformacji wody w organizmie. W takiej sytuacji powszechna rada "pij dużo wody" będzie dla takiej osoby bardzo toksyczna.
      Zachęcam Cię też do zwolnienia z czytaniem moich artykułów - zbyt dużo wiedzy na raz czasem nie zawsze jest pożądane;)
      Natomiast jeśli mimo wszystko będziesz chciała przeprowadzić płukanie wątroby, to proszę Cię poczekaj z tym do wiosny, a teraz skup się na wzmocnieniu swojego ciała.
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
  32. Dziękuję Ci Marianie za odpowiedz. Przepraszam, ze pisze bez polskich znakow, ale robie to za pomoca telefonu. Prosze napisz mi czy bylbys uprzejmy spotkac sie ze mna? I czy w ogole bedac na diecie ketogenicznej mozesz wniesc dobre rozwiazania dodatkowe dla mojego organizmu i mojej choroby? Nie chcialabym w chwili obecnej zmieniac diety. Znam kilka osob ktorym dieta ketogeniczna bardzo pomogla w chorobie nowotworowej. Dlatego planuje przynajmniej przez jakis czas ja stosowac. Jednak na twoim blogu jest mnostwo ciekawych rzeczy. Pytanie czy moge, albo czy powinnam zastosowac niektore z nich? Dziękuję i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie,
      Oczywiście można się ze mną spotkać. Swój gabinet mam w Gdańsku więc nie wiem czy jest to Ci po drodze. Jednak gdybyś była zainteresowana to napisz mi maila na zdrowietoenegia@gmail.com - wyślę swój numer telefonu i się jakoś umówimy.
      Jeśli chodzi o propozycję jakie zamieszczam na zdrowie to jest tak, że jedne mogą bardzo pomóc inne mniej, a inne czasem zaszkodzić (choć to raczej rzadko). Dlatego tak często piszę o tym aby zdać się na własny instynkt - każdy z nas jest inny i nie da rady napisać artykułu, który będzie dobry dla wszystkich. To co dla jednego jest lekarstwem, dla drugiego jest trucizną. Ja oczywiście staram się tak pisać aby nie popełniać zbyt wielu błędów. Jednak czasem czytamy wszystko po łebkach i niektórzy czytają inaczej moje artykuły niż jest to tam napisane;) Mimo wszystko zazwyczaj dostaje wiadomości wskazujące, że większość ludziom pomaga:)
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
  33. Napisz prosze jeszcze dlaczego plukanie najlepiej bym przeprowadzila na wiosne? I jeszcze jedno, dlaczego w moim przypadku plukanie nie jest do konca wskazane? Wydawalo mi sie ze po chemiach i przy chotrej watrobie to wrecz nalezy ja przeplukac. A czy lewatywy z kawy, wedlug przepisu, moge zastosowac?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiosna to ogólnie dominacja elementu drzewa, do którego przynależy wątrobą. Oznacza to, że wtedy wątroba jest najsilniejsza i kiedy mamy ją osłabioną, to właśnie wtedy warto przeprowadzać terapie oczyszczające ją. Jeśli chodzi o Ciebie to czuje, że jesteś mocno osłabiona. Więc ja osobiście najpierw bym Cię mocno wzmocnił (pewnie zajęłoby to trochę czasu) i dopiero wtedy powoli bym Cię oczyszczał.
      Jeśli chodzi o lewatywy z kawy to proszę zdaj się na swoje sumienie. Jednak jest to taki zabieg który warto zrobić. Proszę jednak abyś zwróciła uwagę, aby po lewatywie zadbać o ciepło swojego ciała. Ogólnie miesiące zimowe nie są zbyt dobre na oczyszczanie. Zdecydowanie lepiej jest oczyszczać się wiosną i latem. Obserwuje siebie i rób to co czujesz, że Ci pomaga:)
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
  34. Witam. Proszę o poradę. Jestem pierwszy dzień po oczyszczeniu wątroby. Czuję się bardzo osłabiona, zmęczona. W trakcie oczyszczania 7 dnia czułam silny ból głowy, miałam dokuczliwe nudności. To było okropne uczucie, bardzo zraziłam się do kolejnych płukań. Jaki może być powód tak złego samopoczucia? Pozdrawiam. Danuta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie,
      Powodów do złego samopoczucia może być bardzo wiele i nie jestem Ci napisać co u Ciebie dokładnie się zadziało. Powód jest bardzo prosty - nie znam Cię i Twojego ciała. Złe samopoczucie może wynikać przykładowo z oczyszczanie organizmu, czyli kiedy toksyny zaczynają krążyć w naszym ciele nasze samopoczucie drastycznie spada. Czasem też możemy być mocno osłabieni i wtedy dieta przygotowująca do oczyszczania może pogłębić nasze niedobory i na przykład wywołać ból głowy. Ale tak naprawdę prawdziwy powód może być gdzieś bardzo daleko od tych co napisałem. Jednak zmęczenie po oczyszczaniu wątroby jest dość normalne. Przecież przed chwilą przeprowadziliśmy dość poważną operacje usunięcia kamienie wewnątrz-wątrobowych, więc to na pewno obciąża nasze ciało. To co możemy zrobić to wzmocnić naszą wątrobę ziołami. Nie lubię przypisywać mieszanek ziołowych bez konsultacji osobistej, no ale to co powinno Ci pomóc to mieszanka ziół przygotowana z karczocha zwyczajnego, kory berberysu, ostropestu, majeranku, korzenia lukrecji, korzeń mniszka lekarskie i kopru włoskiego, melisy. Zioła mielimy razem np. w blenderze, namaczamy minimum godzinę w 750ml wody i gotujemy około 10 minut, następnie pozostawiamy do opadnięcia ziół. Przecedzamy i pijemy dwa razy dziennie (najlepsze do przygotowania ziół są garnki emaliowane lub szklane).
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
    2. Witam. Dziękuję za radę. Chętnie skorzystam z mieszanki ziołowej. Wykonałam następnego dnia wlewkę z kawy i poczułam się znacznie lepiej. Energia wróciła i dobre samopoczucie. Po przeanalizowaniu mojego złego samopoczucia w trakcie oczyszczania, mam taki wniosek, wszelkiego rodzaju głodówki źle znoszę. Zawsze objawia się to u mnie zawsze bólami głowy i znacznym osłabieniem. Jeszcze raz dziękuję za radę i pozdrawiam. Danuta

      Usuń
    3. Witam ponownie,
      Proszę poczytaj sobie w artykułach na literę A wszystko o Vacie. Myślę, że dieta dla tego typu ciała będzie Ci dobrze służyła. Bardzo ostrożnie podchodź do oczyszczania organizmu i raczej nie przeprowadzaj głodówek (maksymalnie 1 dniowe).
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
  35. witam.prosze o porade.mam 30 lat i po wypadku sam.zrobiono mi TK odcinka L-S i wyszlo ze mam kamice pecherzyka zolciowego.cyt.liczne drobne zlogi w pecherz.zolcio. TK bylo robione w styczniu 2016r.od tego czasu biore Rowachol takie zielone kuleczki 30 min przed posilkiem. staram sie jesc zdrowo ale uwielbiam slodycze frytki smazone i nie ukrywam ze czasami jem te swinstwa. prosze powiedziec czy ja to oczyszczanie moge wykonac pomimo tego piasku w woreczku? do tej pory to pewnie mi sie nazbieralo. oczywiscie lekarz skierowal na wyciecie worka bo to jest tendencja do nowotworow a ja moge miec to genetycznie od babci. bede bardzo wdzięczna za odp. pozdrawiam cieplo ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie,
      Bardzo ciężko mi doradzać w takich sytuacjach. Nie mam pojęcia jaki jest aktualny stan Twojego ciała. Na pewno jeśli czujesz się ogólnie dobrze, to warto rozważyć oczyszczanie wątroby. Jednak możesz spokojnie z tym poczekać do wiosny, czyli przeprowadzić pierwsze płukanie w najsilniejszym czasie dla wątroby. Powyższe płukanie właśnie ma na celu usunięcie piasku w woreczku, więc można je potraktować jako lekarstwo. Oczywiście należy równocześnie zadbać o przyczynę pojawienia się tych kamyczków (u Ciebie podejrzewam dużo stresu, może dużo sytuacji kiedy trzeba podjąć decyzję). Zamiast Rowacholu można pomyśleć o ziołach żółto pędnych i rozpuszczających śluz. Jednak doradzanie w poszczególnych sytuacjach bez diagnozy na żywo jest niestety pozbawione sensu...
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
    2. bardzo dziekuje za odpowiedz ☺☺☺

      Usuń
    3. w sumie to jeszcze chcialam zapytac czy takie ziola moge kupic normalnie w aptece? a moze moglby Pan cos polecic dokladnie o jakie ziola chodzi i jak dawkowac? bede wdzieczna za odp. pozdrawiam ☺

      Usuń
    4. Witam serdecznie,
      Z zasady nie polecam konkretnych ziół. Jako zielarz mocno zwracam uwagę aby zioła były dopasowane do poszczególnych osób indywidualnie. Stąd nie mogę Ci polecić żadnych ziół za pomocą komentarza i bez diagnozy na żywo, bo to trochę koliduje z moją praktyką. Jednak jeśli wpiszesz w google zioła żółtopędne wyskoczy Ci wiele propozycji, a więc bez większych problemów sobie poradzisz:)
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
  36. Witam,mam 32 lata i jestem po 5 płukaniach wątroby metodą Moritza.Niestety po każdym płukaniu czułam się bardzo żle,wpadałam nawet w depresję i bezsennosć.Coprawda kamieni było coraz więcej po każdym płukaniu ale moje samopoczucie jest bardzo złe.Ostatnie oczyszczanie zrobiłam w czerwcu tamtego roku,moja waga w ciągu 2 lat bardzo spadła i ważę 50 kg,jestem osłabiona,ciągle mi zimno,mam problemy z bezsennością,dziwnie jestem spięta i nie mogę się rozluźnić.Mam ciągle stany depresyjne i problemy z pamięcią,często czuję jakieś odrealnienie.Do tego doszła kilka miesięcy temu zgaga i reflux które są ciężkie do wyleczenia.Stosowałam zakwaszanie żołądka betainą lecz to doprowadza mnie do pieczenia przełyku i bezsenności,w zasadzie muszę bardzo uważać co jem bo mam problemy z trawieniem.Nie wiem jaką mam stosować dietę,wydaje mi się że żółć zalewa mi żoładek i z tąd te problemy.Wiem,że coś jest nie tak z wątrobą bo ciągle mnie boli z prawej strony,z tyłu na plecach też,czuję skurcze woreczka i nie wiem jak to wszystko uspokoić oraz doprowadzić do funkcjonowania żebym nie cierpiała tak bardzo.Boję się wykonywać następnych płukań wątroby,nie wiem co tam się podziało że tak się rozregulowałam.Często mam drganie mięśni,bóle kości,kłucia brzucha,czasem zaparcia.Chętnie bym się z Panem spotkała,ale mieszkam w małopolsce.Czy wg Pana powinnam na wiosnę zrobić następne płukanie czy zastosować jakieś zioła rozpuszczające kamienie?Co jeść przy takich problemach jak zgaga i reflux? O czym świadczy napięcie i skurcze woreczka po jedzeniu?Czy depresja i bezsenność są od kamicy?Często już nie mam sił i jestem załamana swoim stanem bo cierpię i fizycznie i psychicznie.Od dziecka mam stany depresyjno-lękowe oraz zaburzenia obsesyjno-kompulsywne.Brałam kilka leków ale miałam gorsze objawy.Wydaje mi się,że to przez wątrobę i dlatego chciałam ją oczyścić.A teraz mam cały czas depresję i wydaje mi się,że poruszenie wątroby jeszcze bardziej pogorszyło mój stan.Ręce mi opadają bo nie wiem jak sobie pomóc.....proszę o jakieś wskazówki i rady.Z góry dziękuję za odpowiedź. Barbara

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie,
      Na początek proponuje od razu odstawić wszystkie zabiegi mające na celu oczyszczanie ciała. Ty nie powinnaś się oczyszczać a raczej wzmacniać organizm. Należałoby zastosować mocno odżywczo, ale lekko strawną dietę. Jednak co dokładnie jeść tego nie jestem w stanie powiedzieć bez diagnozy na żywo. Na dziś myślę, że posłużyłaby Ci dieta przewidziana dla doszy Vata, czyli wszystko gotowane, ciepłe. Jak to mówię - trzy razy obiad. Dodatkowo w czasie obiadu jedz jakieś mięso (obiad pomiędzy godziną 12:00, a 14:00). Jakie dokładnie tego nie wiem, nie znam Cię. Ale myślę, że wołowina byłaby dobra. Dodatkowo jedz przy śniadaniu żółtka jajek. Resztę doczytaj w artykule na literę A3 (dieta dla Vaty). Poza tym warto by było zastosować jakieś zioła, no ale to już naprawdę warto dobrać indywidualnie (choć aby Ci choć trochę pomóc to wspomnę tylko: arcydzięgiel litwor, krwawnik, liść maliny, pokrzywa, koper włoski). Ocet jabłkowy raczej nie jest dla Ciebie, nie tutaj jest przyczyna refluksu żołądka. Ale aby dokładnie wiedzieć co się dzieje to naprawdę nie da rady tego robić za pomocą komentarzy. Doraźnie możesz stosować rumianek, aby sobie ulżyć. A więc zadbaj o siebie, swoje ciepło, wypoczywaj, jedz ciepłe posiłki, trochę żółtek jajek, trochę mięsa i zapomnij o oczyszczaniu jakimkolwiek (przynajmniej na następne dwa lata.) Słuchaj się swojego instynktu...
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
  37. A jeszcze chciałam wspomnieć o moich wynikach krwi.Mam anemię(obniżone leukocyty,erytrocyty,hemoglobina,hematokryt,ferrytyna),bardzo podwyższoną bilirubinę od roku(wynik 33,60 umol/L),próby wątrobowe w normie,OB i CRP w normie.tarczyca ok,obniżone eozynofile.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie musiałaś o tym mówić, to wynikało z poprzedniej Twojej wiadomości. Postarałem się coś odpisać powyżej...

      Usuń
  38. mam jeszcze jedno pytanie jak podnieść się z anemi przy problemach z trawieniem mięsa i zastojem w wątrobie?czy mogę jeść mięso i jakie.czy stosować suplementy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anemia- jemy dużo zielonych warzyw, żółtek jaj, trochę wątróbki, wołowiny, herbatkę z lapacho, pokrzywy, skrzypu, szałwii, może trochę pyłku pszczelego i wielu innych produktów które już trzeba dopasowywać indywidualnie dla ciała. Ale do celowo zdrowa i rozsądna dieta...
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
    2. Witam,mam powaźny problem mianowicie straszne zapalenie skóry.Dodam iź robiłam miesiąc temu 6 raz oczyszczanie wątroby,byłam u lekarzy ale nie wiedzą tak naprawdę co to jest.Strasznie mnie to swędzi i mam tego bardzo duźo na całym ciele,proszę o rady jak się mogę tego pozbyć coraz więcej mam tej wysypki wygląda to jak poparzenia pokrywą. Z góry dziękuję za jakąkolwiek radę jak się pozbyć tego.

      Usuń
    3. Witam serdecznie,
      Niestety bez diagnozy na żywo moje porady mogą być mocno chybione. Jedyne co mogę polecić to zrobienie sobie diety alkalicznej przez trzy tygodnie i zobaczenie co będzie się działo (dieta ta składa się z samy warzyw, ewentualnie z ziemniaków i kaszy jaglanej). Myślę, że jakieś 60% chorób skóry wyleczy się na takiej diecie, a na te pozostałe 40% jest już potrzebna praca indywidualna, razem z terapią ziołową...
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
  39. dziękuję bardzo za porady,jestem Panu wdzięczna.Pozdrawiam gorąco

    OdpowiedzUsuń
  40. Panie Marianne bardzo proszę o jakąś radę jak postępować z tym wysypem krost na ciele.Zrobiłam znowu wczoraj oczyszczanie wątroby z nadzieją poprawy,kąpałam się takźe z dodatkiem wody utlenionej i nic.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie,
      Odpowiedź dałem w powyższym komentarzu. W razie potrzeby możesz do mnie napisać na zdrowietoenergia@gmail.com to wyślę szczegóły diety...
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
  41. Czy przygotowując sie do oczyszcania wątroby można jeść awokado i zielone sałatki? Czy racczej tylko parowane warzywa? Czy można pic na przemiennie sok z marchwi i z jabłek kwaśnych? To moje 1-sze przygotowywanie do tego typu oczyszczania. Dziękuje za odpowiedż oraz ciekawe artykuły. Aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie,
      Ogólnie nie ma problemu aby w tygodniu do oczyszczania wątroby jeść awokado czy zielone sałatki. Jednak już w dniu oczyszczania proszę nie jedz awokado, ponieważ zawiera bardzo dużo tłuszczu a w tym dniu mamy bardzo unikać wszelkiego rodzaju tłuszcz (także sałatki polanej olejem). Ze swojej strony dodam, że sałatki oraz awokado to bardzo wychładzające produkty więc w naszym klimacie, a szczególnie zimą raczej powinny stanowić dodatek do naszych dań niż jakieś podstawowe produkty. Sok z marchwi i jabłek jak najbardziej można pić, nawet można robić mieszanki obu soków...
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
  42. Dziękuje za odpowiedż! Tak też zrobiłam. Chociaż usg nie wykazało mi żadnych kamieni okazalo sie,że jest inaczej. Wyszło sporo takich do 1cm wielkosci. No więc 1-sze koty za płoty... Chciałam zapytac czy konieczne jest oczyszczanie co miesiąc bo troche sie obawiam że wlewając w siebie tyle tłuszczu i soli moj organizm sie zbuntuje... Aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie,
      Nie trzeba oczyszczać wątroby co miesiąc, ale warto robić to przynajmniej raz na trzy miesiące, szczególnie na początku tej nowej zabawy. Później można robić to coraz rzadziej zachowując jednocześnie odpowiedni tryb życia...
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
  43. Dzien dobry,
    Wczoraj odbylem moje 4 plukanie watroby. Bylo ono najgorsze z nich wszystkich. Nie dosc ze bolała mnie glowa (co mialo miejsce takze przy 1 i 3 plukaniu) na skutek nie jedzenie przez dlugi czas, to jeszcze bylo mi bardzo niedobrze i 40 minut po wypiciu oleju z grejfrutem zwymiotowalem.

    od rana chodze do toalety, gdyz wypilem kolejne 2 porcje soli gorzkiej. Jednak zaboserwowalem duzo mniej kamieni (prawie w ogole). Domyslam sie, ze to przez zwymiotowanie oleju i poniekad zatrzymanie procesu uwalniania kamieni. No chyba, ze juz watroba jest czysta.

    chcialem sie zapytac, czy takie wymioty sa czyms naturalnym i ewentualnie jak temu zaradzic.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie,
      Wymioty zdarzają się. Tutaj ważna jest pozycja naszego leżenia po wypiciu mikstury olejowej, spokój i skupienie się na zabiegu (naprawdę warto usiąść na kilka sekund przed wypiciem mikstury i wyrazić jakąś intencje lub po prostu policz do dziesięciu). Jednak jeśli zwymiotowałeś po 40 minutach, to zabieg powinien być skuteczny. Możliwe, że Twoja Wątroba już się znacznie oczyściła, ale tez możliwe jest że nie do końca. Po prostu warto przeprowadzić kolejne płukanie, najlepiej dopasowane do faz księżyca (to też pomaga)...
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
  44. Witam serdecznie,
    Wykonałem około 20 płukań wątroby, przy 13 i 14 płukaniu w okresie letnim "wyszło" tylko kilka malutkich kamyków. Po tych płukaniach zakładałem że w kolejnym płukaniu sytuacja się powtórzy co oznaczałoby jak dobrze rozumiem wątrobę wolną od kamieni. To trzecie płukanie które wykonałem dla pewności zaowocowało dużą ilością kamyków, podobnie kolejne płukania. Kamieni większych jest tylko kilka ale sporo małych są to jednak liczby dużo mniejsze niż w pierwszych 10 płukaniach a same kamienie są zdecydowanie mniejsze. Moje pytanie jest następujące. Kiedy możemy przyjąć że wątroba wolna jest od kamieni, czy dla przykładu 5-6 małych kamieni w kolejnych dwóch płukaniach będzie o tym świadczyć czy tych kamieni ma być dokładnie zero? Jeżeli to możliwe proszę o krótki opis postępowania po wypłukaniu wszystkich kamieni, to znaczy jak wyglądają "efekty" profilaktycznych płukań co 6-12 miesięcy. Z góry dziękuję i serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie,
      Ogólnie skoro po tylu płukaniach pojawią się dalej male kamyczki, to oznacza, że Twój organizm je na bieżąco produkuje. To nie są stare kamyczki, ale wyprodukowane pomiędzy płukaniami. A więc możliwe jest, że jest jakaś przyczyna u Ciebie czemu te kamyczki się tak szybko produkują. Może to być stres, niestabilna dieta, mało ruchu itp. Z drugiej strony niektórzy z nas z Natury mają tendencję do tworzenia kamyczków (ja na przykład należę do takich osób, mam też tłuszczaki, zachorowałem na raka itp - taka tendencja w ciele). Ja osobiście doradziłbym Ci na razie odstawienie płukania wątroby i wykonywanie go profilaktycznie na przykład na każdą wiosnę (jakby było dużo kamyczków to dwa razy). Nie musi być dokładnie zero kamyczków aby uznać wątrobę za czystą, ale ma być ich po prostu mało. U Ciebie teraz skupiłbym się na ogólnym dbaniu o siebie. Dodatkowo można by było pomyśleć o jakiś ziółkach do picia, ale ja nie przypisuje terapii ziołowych bez konsultacji na żywo. Ale może pić jakieś herbatki żółciopędne itp.
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
  45. Witam,
    gratuluję wiedzy, pomysłu, wytrwałości ect. Bardzo się cieszę, że jest takie miejsce w sieci. Twojego bloga poleciła mi koleżanka, która czerpie z niego wskazówki ;)
    Jeszcze wczoraj miałam jedno pytanie, dzisiaj już dwa.
    1. Czy jest jakaś dolna granica wieku, w którym można stosować oczyszczanie wątroby, a konkretnie, czy młodzież 17 - 18 lat może?
    2. Czy takie oczyszczanie byłoby dobre dla kobiety 55 lat z nowotworem płuc z przerzutem na wątrobę, której 2 lata temu usunięto jedną nerkę
    pozdrawiam serdecznie
    Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie,
      Odpowiadając na Twoje pytania mogę tylko stwierdzić, że to wszystko zależy od indywidualnego stanu danego organizmu. Myślę sobie, że zdrowy 17 latek nie potrzebuje płukania wątroby i jest to dla niego zbyt mocne oczyszczanie. Dla niego bardziej zaproponowałbym dobrą dietę, ćwiczenia fizyczne i raz w roku coś w stylu jakiegoś detoksu, jak na przykład dwutygodniowa dieta alkaliczna. Jednak jeśli dana osoba jest chora, to oczywiście może skorzystać z płukania wątroby, ale musi mieć oczywiście na nie siłę. To samo dotyczy drugiego przypadku. Wydaje mi się, że dla takiej osoby płukanie wątroby może być wręcz zbawienne, ale jeśli wspomniana przez Ciebie kobieta jest osłabiona to także może to być zbyt obciążające dla niej. Wtedy najpierw bym ją wzmocnił odpowiednią dietą i może kiedy odzyska siły, na przykład na wiosnę przeprowadziłbym płukanie wątroby. Jak widać - wszystko zależy ale w każdym przypadku warto trzymać się dokładnych wskazówek napisanych przeze mnie, w tym tygodnia odpowiednich przygotowań...
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
    2. Serdecznie dziękuję za odpowiedź
      pozdrawiam
      Magda

      Usuń
  46. Witam,
    Czy sok (a raczej koktajl) przygotowywany w blenderze wchodzi w grę, jeśli tak to jak wiele jabłek dziennie należałoby zużyć?

    Pozdrawiam
    Mateusz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie,
      Raczej ciężko by było. W tym soku jabłkowym chodzi głównie o kwas jabłkowy, który rozpuszcza kamienie. Kiedy pijemy litr wyciśniętego soku to pijemy dużo tego kwasu jabłkowego. Natomiast pijąc smoothie ilość kwasu jabłkowego w litrze będzie mniejsza, a jeszcze trudniej będzie go wypić. Jak nie mamy wyciskarki to może warto po prostu kupić sobie sok wytłoczony z jabłek w kartonie (np. takim 3 litrowym). Nie są to idealne soki, ale mają w sobie kwas jabłkowy, o którym nam chodzi w przypadku płukania wątroby. Oczywiście jak zawsze wersja ekologiczna będzie bardziej optymalna, bo jabłko niestety są mocno pryskane...
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
    2. Bardzo dziękuję za odpowiedź. Posiadam w domu jedynie blender, także w tym momencie właśnie planuję zakupienie odpowiedniego sprzętu. Zdaję sobie sprawę z tego, że tak naprawdę kupowanie soczków z kartoników nie byłoby żadną oszczędnością. Oprócz kwasu, który w nich się znajduje na pewno jest też mnóstwo konserwantów, a te z kolei przyczyniają się w jakimś stopniu do pogorszenia naszego stanu zdrowia. Czy możesz polecić mi jakiś konkretny sprzęt czy jest to bez różnicy? Czytałem na temat sokowirówek, ale wiem, że są też wyciskarki.. sok z nich chyba jest jednak zbyt gęsty by np. wziąć go do butelki na wynos..

      Usuń
    3. witam,
      Nie polecam konkretnych sprzętów, nie chcę stać się sprzedawcą. Jak jednak napiszesz mi maila na zdrowietoenergia@gmail.com będę Ci mógł przesłać opcje stosowane przez czytelników czy moich "pacjentów". O wyciskach pisałem też w artykule na literę W3.
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
  47. Panie Marianie, jak odróżnić kał od kamieni wątrobowych? Czy różnica tkwi jedynie w kolorze?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy robimy płukanie wątroby zgodnie z podanym przeze mnie schematem, to nie powinno być zbyt dużo kału w czasie płukania, ponieważ go wcześniej wydaliliśmy po przez picie soli gorzkiej czy lewatywę. Jednak oczywiście czasem nasze jelita są tak zanieczyszczone, że kał mimo wszystko zostanie. Kamyczki wątrobowe zazwyczaj mają kolor zielony (czasem inne też, ale ten jest najczęściej). Są one też mimo swojej plastyczność dość zbite, jak plastelina...
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
    2. Stosuję się do Twoich zaleceń, zgodnie z nimi robiłam wcześniej oczyszczanie jelita grubego. Teraz jestem już po 3 oczyszczaniu wątroby i tym razem pojawiło się dość sporo ale bardzo małych kamyczków. Czy to może oznaczać, że moja wątroba nie jest aż tak zanieczyszczona czy też większe kawałki jeszcze "nadejdą"? Wykonuję lewatywy tak jak piszesz, ale zauważyłam sporo też tych brązowych stąd moje pytanie. Jeszcze jedna sprawa, w trakcie kuracji mocno jak nigdy zaatakował mnie trądzik, miewam go w znikomej ilości przed okresem menstruacji i teraz faktycznie również byłam przed.. Pierwsze moje podejrzenie to tzw. kryzys ozdrowieńczy. Co myślisz?

      Pozdrawiam

      Usuń
    3. Witam serdecznie,
      Zadajesz mi dość szczegółowe pytania na które nie jestem w stanie odpowiedzieć nie znając Ciebie. Przyczyn wszystkiego co piszesz może być wiele, więc bez diagnozy na żywo wszystko co bym napisał byłoby tylko gdybaniem. Możliwe, że faktycznie Twoja wątroba jest już oczyszczona. Jeśli sytuacja się powtórzy jeszcze dwukrotnie to prawdopodobnie możesz ją uznać za oczyszczoną. Trądzik zazwyczaj wnika z tak zwanej "gorącej wilgoci" według medycyny chińskiej w ciele, ale naprawdę nie jestem w stanie doradzać precyzyjnie za pomocą komentarzy (przyczyny mogą być różne, może to też być dobry objaw oczyszczania ciała, ale jak jest w Twoim przypadku tego nie wiem). W tym przypadku takie zioła jak korzeń i liść mniszka mogłyby być pomocne. No ale pewnie należałoby zrobić całą recepturę ziołową...
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
    4. Dzień dobry,
      Są jakieś poważne skutki jeśli zaraz po skończeniu zabiegu zaczyna się spożywanie nabiału?

      Pozdrawiam

      Usuń
    5. Na pewno w dzień po oczyszczaniu warto jeszcze nie jeść nic tłustego i ciężkostrawnego, a nabiał raczej taki właśnie jest. A więc warto poczekać kilka dni...
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
    6. A jeśli spożyjemy już w pierwszym dniu coś tłustego odbije się to jedynie na naszym samopoczuciu czy też są gorsze tego skutki? Pytam, bo niestety niespodziewanie znalazłam się w okolicznościach, w których ciężko było mi odmówić niestosownej na ten moment potrawy..

      Usuń
    7. Raczej tylko na naszym gorszym samopoczuciu. Ale na przyszłość trzeba pamiętać, że wątroba była po wyczerpującym zabiegu, wyrzuciła całą swoją żółć więc naprawdę warto jej dać choć chwilę odpoczynku...

      Usuń
  48. Witam Panie Marianie:)
    Od jakiegoś czasu nurtuje mnie jedno pytanie i postanowiłam, jako stała czytelniczka Pana bloga (świetnego zresztą;), zadać je Panu. Mianowicie wiemy już, że praktycznie wszystkie choroby są wynikiem przepełnionej kamieniami wątroby, a po ich usunięciu w większości przypadków, zdrowie powraca. Czy przy stosowaniu wyłącznie lewatyw z kawy, wątroba może również zostać uwolniona od kamieni? Zastanawia mnie to, ponieważ wiele osób stosujących terapię Gersona leczy się z raka, ale również wielu innych chorób. Jeśli więc terapia Gersona nie powoduje w rezultacie oczyszczenia wątroby z kamieni, to jak to jest możliwe, że jednak ludzie wracają do pełni zdrowia? Będę bardzo wdzięczna za wyczerpującą odpowiedź;)
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie,
      Na wstępie powiem tylko, że nie wszystkie choroby są wynikiem przepełnionej kamieniami wątroby, ale faktycznie wpływa to bardzo na zaburzenie naszego ciała. Jednak wcale nie trzeba oczyszczać wątroby z kamieni, aby docelowo dojść do pełni zdrowia i odwrotnie, samo oczyszczanie wątroby raczej nie wyleczy nas z poważnej choroby. Oczyszczenie jej z kamieni po prostu przyspiesza i ułatwia oczyszczanie ciała (ponieważ przepływ żółci jest lepszy) ale tak jak w przypadku terapii Gersona można to robić się wpływając na enzymy wątrobowe za pomocą lewatywy z kawy. Lewatywa z kawy powoduje też rozszerzenie przewodów żółciowych w wątrobie więc istniej realna szansa, że pomału, ale w jakieś mierze kamienie z niej wychodzą. A więc jeśli nie czujesz oczyszczania wątroby nie musisz tego robić aby osiągnąć pełnie zdrowia:)
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
  49. Witam:)
    Jestem właśnie po 15 płukaniu wątroby i mam w związku z tym do Pana pytanie. Do tej pory, tzn. przez 12-13 płukań, zabiegi te przebiegały bez zakłóceń, czyli zgodnie z opisaną przez Pana procedurą. Podczas 14 płukania, zaczęłam chodzić do toalety dopiero rano, wydalając praktycznie samą wodę, a silne parcie odczuwałam tuż po wypiciu mieszanki olejowej, jednak wytrzymywałam do rana, aby nie zakłócać uwalniania kamieni. Mimo chodzenia do toalety miałam mocno wzdęty brzuch i po prostu czułam, że te kamienie we mnie są, ale nie mogę ich wydalić (wydalałam tylko wodę). Dopiero po 1-2 lewatywach z kawy udało mi się uwolnić dość duże kamienie, wielkości mniej więcej pięciozłotówki, w ilości 60-70. Przy 15 płukaniu sytuacja się powtórzyła i nie bardzo wiem, co może być tego przyczyną. Dodam, że przed każdym płukaniem stosuję lewatywę kawową i trzymam się zasad obowiązujących w dniu płukania. Stosuję też zdrową dietę od ok. 5 lat, a od kilku miesięcy codzienne lewatywy z kawy. Jak Pan myśli, co może być powodem tej sytuacji? Do tej pory uwalniałam dużo mniejsze kamienie, ale też w znacznie większej ilości bez problemu.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie,
      Myślę, że po prostu teraz uwalniasz większe kamienie, które wcześniej nie były ruszane, ponieważ były zaklinowane. Możliwe też, że te większe kamienie to tak naprawdę wiele mniejszych, które sklepiły się pomiędzy płukaniami. Widzę, że ogólnie się mocno oczyszczasz ale czuje, że jeśli nie masz jakieś poważnej choroby, to może warto już zmniejszać ilość lewatyw. Poza oczyszczaniem musisz też wzmacniać ciało dobrym i odżywczym pokarmem. Płukanie wątroby dokończ, pewnie jeszcze jakieś pięć zabiegów i możliwe, że będziesz miała koniec:) (oczywiście to takie gdybanie;)) Możliwe też, że masz w sobie coś co w medycynie chińskiej nazywa się gorąca wilgoć lub/i zastój Qi wątroby. Wtedy kamienie będą się tworzyć na bieżąco, nawet pomiędzy płukaniami. Zazwyczaj główną przyczyną są zbyt nadmierne emocje czy stres. Tutaj oczywiście można poszukać ziół relaksujących (melisa, werbena, kozłek, lawenda itd.) oraz postarać się wprowadzić więcej spokoju w życiu. Dodatkowo może masz zdrową dietę, ale zbyt dużo jesz wieczorami...? Tak naprawdę ciężko mi cokolwiek napisać ponieważ przyczyn może być tak wiele, że za pomocą komentarzy ja zawsze tylko strzelam trochę na oślep...
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
    2. Dziękuję bardzo za odpowiedź:). Bardzo mi pomogła:). Co do jedzenia, to stosuję się do zasad Ajurwedy i wieczorami (najpóźniej do godz. 19.00) zjadam tylko lekki posiłek składający się z ciepłej zupy bądź lekkiej sałatki. Dlatego prawdopodobne są dwie pozostałe przyczyny, które Pan wymienił: uwalnianie dużych kamieni lub/i stres. Spróbuję z ziołami relaksującymi. Jeszcze raz dziękuję:)
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  50. Witam,
    Mam bardzo drażniący problem a mianowicie pojawiające się stale liszaje na twarzy.. Jedyne co pomaga to maść ze sterydami. Zaczęłam oczyszczanie wątroby i pare miesięcy temu robiłam oczyszczanie jelita czosnkiem, teraz w czasie kuracji lewatywami. Nie jem mięsa a jedynie jajaka z produktów podchodzenia zwierzęcego. Czy powinnam dalej się oczyszczać czy raczej wzmacniać w jakiś sposób.. co robić w takim przypadku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie,
      Niestety ja nie jestem w stanie Ci powiedzieć co powinnaś robić, bo przecież Ciebie nie znam. Po kilku słowach napisanych w komentarzu nie jestem w stanie kogoś trafnie zdiagnozować i dobrać mu indywidualną terapię. Każdy z nas jest inny więc każdego leczy się inaczej. Przyczyny tych samych chorób także są inne więc często leczymy je odmiennie. Leczymy człowieka nie chorobę, więc mi trudno coś podpowiadać na podstawie objawów...
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
  51. Dziękuję za możliwość czytania tak ciekawego bloga.
    Jestem pod wrażeniem Twojej wiedzy.
    Ja też dostałem kopa od życia w postaci nowotworów.
    Najpierw gruczolak tarczycy, skutek mam teraz jej tylko połowę.
    W tamtym roku wyszedł przypadkowo na USG jeszcze lepszy kwiatek, nowotwór na nerce.
    Podobnie jak Ty próbowałem na początku uporać się z tym problemem w sposób naturalny.
    Guz nie przyrastał co prawda, jednak presja lekarzy była tak duża, że z powodu lęku przed konsekwencjami poddałem się kolejnej operacji i żyję teraz z jedną nerką.
    To , co mnie dotknęło, zmieniło moje życie o 180 stopni. Zmieniłem podejście do świata i siebie samego.
    Dieta prawie wegańska, zimnotłoczone oleje, ruch kilka razy w tygodniu plus praca nad psychiką.
    Każdy dzień zaczynam od szklanki wody z sokiem z połowy cytryny. Na tym blogu przeczytałem sporo ciekawych rzeczy, które zaczynam wdrażać jak np. poranne ssanie oleju. Mam pytanie odnoście płukania wątroby. Zrobiłem płukanie w sobotę, w niedzielę rano miałem oczywiście dużo zielono żółtych plastelinowych kamieni. Wieczorem miałem miałem nagromadzenie gazów w jelitach. Dziś rano (w poniedziałek), to jest rzecz dziwna, bo wydaliłem z siebie jeszcze ok. 10 kamieni wielkości ziaren ciecierzycy. Nie byłoby w tym nic dziwnego, bo przecież naturalne, że jeszcze zostały w jelitach, ale te wydalone dziś były puste w środku. Wyglądały tak samo i zbudowane były z takiego samego materiału lecz były tylko z cienkiej skorupki, którą zgniatałem naciskając mocniej palcami. Sprawdziłem wszystkie i każdy okazał się wydmuszką. Czy spotkałeś się Marianie z czymś takim?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie,
      Dziękuje z miłe słowo. Jeśli chodzi o Twoje ostatnie oczyszczenie wątroby, to nie spotkałem się z czymś takim, nikt mi o czymś podobnym nie mówił. Może to były kamyczki, które jakieś nasze wewnętrzne "zwierzątka" potraktowały jako pokarm dla siebie;) Myślę sobie, że nie ma co specjalnie tego analizować, a robić swoje, czyli w Twoim przypadku dbać o organizm i rozwój swoje duszy/umysłu itd. Pamiętaj proszę tylko, aby nie przesadzać z ilością oczyszczań, dawaj czas organizmowi na regeneracje - pamiętaj, że masz jedną nerkę. Dbaj o nią, czasem lekko ją oczyść (np gotując wywary ze znamion kukurydzy).
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
  52. Witam Marianie .Jestem stałą czytelniczką,podziwiam cię za mądrość i cierpliwość w tłumaczeniu wszystkim potrzebującym.Jestem wdzięczna za wszystko co robisz.
    Mam problem z oczyszczaniem wątroby i prosze o rade.Po 5ciu owocnych płukaniach,zrobiłam przerwe.Teraz próbuje wrócić do tego,nie udaje mi się.
    W grudniu i styczniu oczyszczanie nie wyszło,tak po prostu,żadnego kamyczka,nawet najmniejszego,piasku itp.Zadziałała tylko sól.Co powoduje,ze zabieg nie przebiega tak jak powinien?Wiem,ze najlepiej robić to wiosną,ale czuję ciężkość watroby,nabrzmiały twardy brzuch I wszystkie inne objawy z tym związane.Jeśli znajdziesz czas ,proszę Cie o poradę.
    ANNA.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie,
      Jak już pewnie wiesz bardzo ciężko mi się doradza nie znając danej osoby. To co mogę zaproponować to picie ziół o nazwie chanca piedra. Może one pomogą w rozdrabnianiu kamyczków, a może ich po prostu już nie masz;) Zastanów się proszę czy w Twoim życiu nie ma przypadkiem zbyt dużo stresu, a zbyt mało spokoju. Jeśli tak by było to proszę popij sobie serdecznik plus melisa plus werbena, no i może jakaś medytacja;). Oczywiście to takie strzelanie z mojej strony bo przecież Cię nie znam. Jak już to zrobisz, to przy następnym zabiegu przed samym wypiciem oleju z sokiem usiądź spokojnie, policz swoje 10 oddechów i następnie powiedz jakąś intencje w stylu "to będzie bardzo dobre oczyszczanie wątroby, które pozytywnie wpłynie na moje ciało i przyczyni się do jego uzdrowienia"
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
    2. Dziękuje bardzo.Więc tak jak myślałam,winny stres.Och życie.....Skorzystam z twojej rady.

      Usuń
  53. Witam serdecznie,

    Jestem po 9 zabiegach płukania wątroby. Chciałam zadać kilka pytań, więc jeśli znajdziesz czas będę bardzo wdzięczna za odpowiedź. Po kuracjach, które przeprowadziłam obrzydła mi spożywana w ostatnim dniu owsianka, owies, płatki jęczmienne a nawet kasza gryczana. Dlatego oczywiście, że jadłam je bez dodatków i od jakiegoś czasu zaczęłam głodować od rana, bo i na śniadanie i na obiad nie potrafiłam znaleźć nic, co zadowoliłoby moje kubki smakowe. Wobec tego czy jest możliwość zjedzenia wysuszonego razowego chleba w tym dniu? Wiem, że to może wydać się śmieszne, ale właśnie taki chleb osobiście bardzo mi smakuje jedzony bez niczego:)
    W trakcie ostatniego zabiegu pojawiły mi się kamyczki (a może to coś innego) jeszcze przed wypiciem oliwy - dokładnie w przeprowadzeniu lewatywy wodnej tuż przed wypiciem mikstury. Czy to zaległe kamyki, nowe albo może coś innego? Dodam jeszcze, że rano tego samego dnia pijąc sok odczułam "ścisk" w okolicach wątroby spowodowany prawdopodobnie zbyt szybkim dostarczeniem soku do organizmu.
    Kolejne pytanie to jak długo powinnam wykonywać zabiegi? Mam już dosłownie kilka kamyczków co zabieg, ale wciąż nie jest to ich brak, o którym piszesz...

    Pozdrawiam
    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie,
      Jeśli nie masz ochoty na nic, to ostatecznie możesz zjeść suszony chleb, ale lepiej będzie zjeść może miskę ryżu. Teraz wiosną faktycznie naturalnie tracimy ochotę na kaszę itd. a mamy ochotę na coś lżejszego. Można wtedy zastąpić je na przykład zupami. Jeśli chodzi o kamyczki przed płukaniem, to ciężko mi powiedzieć. Tutaj musiałbym jakoś bardziej doprecyzować ale może nie róbmy tego za pomocą komentarzy. Pojawiły się, ale wydaliłaś je, więc jest w porządku:) A soki zawsze warto pić powoli i dobrze mieszać ze śliną. Jeśli kamyczków masz już nie wiele to myślę, że już spokojnie możesz przerwać płukanie wątroby. Teraz tylko rób je raz na pół roku, ewentualnie raz na rok. Najlepszy czas to wiosna...
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
  54. Dzień dobry
    Czy przez spożywanie antybiotyku mogą tworzyć się kamienie wątrobowe?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie,
      Antybiotyki ogólnie robią wielkie spustoszenie w naszym ciele, a ewentualne przyczynianie się do tworzenia kamyczków byłoby najmniejszym problemem. Zamiast brać antybiotyki polecam kuracje ziołowe, które skutecznie pomagają wyleczyć rozmaite przeziębienia. Nie będę pisał teraz dokładnie jakie i jak to robić, ale zioła którymi warto się zainteresować to na przykład korzeń jeżówki (coś jak naturalny antybiotyk), krwawnik, kwiat lipy, kwiat bzu, tymianek, hyzop, szanta itd...
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
    2. Oczywiście rozumiem działanie antybiotyku i jego negatywny wpływ na organizm. Jednak w moim przypadku wydało mi się niemalże konieczne jego spożycie, ponieważ miałam do wyrwania ósemki i to aż 3. Teraz została jeszcze jedna, po usunięciu której również chcę przeprowadzać kuracje. Czy masz jakieś rady na to by organizm aż tak nie spustoszył mojego organizmu lub czy można w pewien sposób go zastąpić? Bardzo dziękuję za odpowiedź :)

      Usuń
    3. Witam serdecznie,
      Przy wyrywaniu zębów można wspomóc się witaminą C oraz czystkiem. Powyżej wypisałem zioła, z którymi warto się zapoznać. Ziołem które kojarzy mi się z zastąpieniem antybiotyku to korzeń jeżówki. Nie ma szczególnych rad co robić kiedy bierzemy antybiotyk. Oczywiście warto jeść w tym czasie kiszonki, śliwkę umeboshi, spożywać warzywa i zboża, suszone morele itd. ale i tak jest bardzo prawdopodobne, że Candida rozwinie się w nadmiarze. U każdego kuracja regenerująca będzie wyglądać różnie, ale na moim blogu znajdziesz artykuły poświęcone florze bakteryjnej i samej Candidzie. Ja osobiście nie wziąłbym antybiotyku ale faktycznie jako zielarz znam inne możliwości, a jako akupunkturzysta wiem jak można za pomocą igieł chronić organizm w takiej sytuacji...
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
  55. witam Panie Marianie, czy lewatywa przed wypiciem oleju nie zaburzy wchłaniania soli gorzkiej i przez to nie pogorszy cały zabieg płukania wątroby?
    Czy jak ktos juz dokładnie oczyszczał jelito i przeszedl na diete roslina mimo wszystko wskazane jest zastosowanie lewatywy przed i po zabiegu, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie,
      Wydaje mi się, że dodatkowo lewatywą wodna przed samym płukaniem niczego nie zaburzy. Ale faktycznie jeśli ktoś zadbał o swoją dietę, to nie trzeba jej wykonywać. Jednak po zabiegu, na drugi dzień popołudniu wydaje mi się, że warto zrobić lewatywę wodną, aby wypłukać na pewno wszystkie kamienie...
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
  56. Witam:)
    Panie Marianie, mam do Pana kilka pytań właśnie a propos płukania wątroby. Mam za sobą 22 płukania (strasznie dużo!) i końca nie widać..Jestem już tym zmęczona, bo po każdym płukaniu dochodzę do siebie 1-2 dni, nie mówiąc już o tym, że co czwarty weekend od 2 lat mam praktycznie wyjęty z życiorysu. Jestem już mocno sfrustrowana, dlatego postanowiłam do Pana napisać. Moje pytanie jest takie: Czy to możliwe, żeby wątroba była aż tak zapchana?? I czy może tak być, że kamienie tworzą się na bieżąco, nawet między płukaniami? Jeśli tak, to co może być tego przyczyną? Ważne jest, że od ponad 5 lat odżywiam się zdrowo, regularnie, dbam o kontakt z naturą, dobry sen, umiarkowane ćwiczenia fizyczne itd. Zanim zaczęłam płukać wątrobę oczyszczałam już organizm lewatywami z kawy, dużą ilością świeżo wyciskanych soków, czyściłam nerki ziołami, stosowałam i nadal stosuję masaże ciała olejem, ssanie oleju itp.itd. Cały proces płukania wątroby przeprowadzam zgodnie z podanym przez Pana opisem. Stąd moja frustracja, bo robię wszystko jak należy, a mam wrażenie, że efektów nie ma. Mam kilka niewielkich plamek na twarzy, również na ustach. Liczyłam, że powoli zaczną zanikać, ale tak naprawdę nic się nie zmienia..
    Będę bardzo wdzięczna za odpowiedzi na pytania i podpowiedzi;)
    Pozdrawiam serdecznie:)
    Anna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie,
      Na początek gratuluje wytrwałości:) Wydaje mi się, że u Ciebie przyczyną niemożności oczyszczenia wątroby jest to, że tworzą się one u Ciebie na bieżąco. Kiedyś sam padłem tego ofiarą i dopiero kiedy moja praca nad swoim umysłem przyniosła jakieś efekty, to wątroba przestała produkować kamienie. A więc przyczyną mogą być emocje, czyli ogólnie stresy, gniew itd. które będą blokować przepływ przez wątrobę, a to w konsekwencji da wytworzenie kamieni. Inną przyczyną może być dieta uboga w tłuszcze. Pamiętaj aby w każdym posiłku znalazł się dobrej jakości tłuszcz, którego się nie boimy a wręcz przeciwnie:) A więc w moim odczuciu mimo iż Ciebie nie znam, zastanów się nad swoim rozwojem "duchowym" czy tutaj nie masz przestrzeni do pracy. Na razie odpuść sobie oczyszczanie wątroby. Wróć do tego na przyszłą wiosnę i powtarzaj raz na jakiś czas (już nie raz w miesiącu) jednocześnie pracując nad swoim umysłem. A czy ogólnie skoro tak wiele zrobiłaś dla siebie czujesz efekty zdrowotne? Czyli czy ogólnie czujesz się dobrze, masz energię itd.?
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
    2. Bardzo dziękuję za odpowiedź:).
      Myślę, że ma Pan rację - powinnam więcej się przyłożyć do pracy z umysłem.. Jestem niespokojna praktycznie cały czas, dlatego praca nad emocjami sprawia mi wiele trudności. Nie potrafię po prostu oddać się całkowicie np. medytacji, uważności, zadumie.. Mam wrażenie, że nic z "tych rzeczy" na mnie nie działa i to mnie frustruje dodatkowo;(.
      Co do samopoczucia fizycznego, to odbudowuje się powoli:). Czuję się coraz lepiej, energia zwiększa się po troszeczkę każdego dnia, ale jednak:). Na pewno znacznie poprawiło mi się trawienie (zakwaszam żołądek), czuję się przez to lżejsza. Ciśnienie się unormowało, wcześniej miewałam ataki wysokiego ciśnienia. Zniknęły migrenowe bóle głowy, skóra odzyskuje blask i witalność, wreszcie mam gładkie paznokcie (wcześniej były lekko pofałdowane i były na nich białe plamki-wiem, poprawiło się wchłanianie wapnia;)). Ogólnie jest lepiej, ale trafił Pan w sedno - praca nad umysłem u mnie kuleje. Cieszę się, że zwrócił Pan na to uwagę, bo to dla mnie cenna i mobilizująca uwaga:).
      Biorę się za siebie:)).
      Jeszcze raz bardzo dziękuję i pozdrawiam serdecznie:).
      Cudowności,
      Anna

      Usuń
    3. Zobacz jak wiele już osiągnęłaś. Możesz spokojnie poczuć wdzięczność dla samej siebie:) Odnośnie umysłu Po prostu staraj się być bardziej uważna. Nie denerwuj się kiedy coś Ci nie wychodzi np. w medytacji, tylko po prostu spędź trochę czasu ze sobą. Nawet jak Ci się nie uda uspokoić umysłu, to też jest w porządku. Odpuść sobie. Traktuj to jak zabawę, w której nie ma porażek. Pomyśl też sobie czasem, że nic nie musisz. Odnajdź w sobie tą cudowną osobę, którą już jesteś. Nic nie musisz osiągać, to już masz w sobie. A dla lekkiej pomocy polecam zioła takie jak werbena, melisa, lawenda, serdecznik, mięta pieprzowa, rozmaryn. Możesz je sobie wszystkie wymieszać, robić sobie z nich napar i pić jak herbatkę kilka razy dziennie:) Może też warto zacząć czytać jakieś duchowe książki...
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
    4. Dziękuję za tak miłe słowa, podnoszące na duchu:). Jest Pan wspaniałym człowiekiem i jestem wdzięczna za to, że kiedyś trafiłam na Pana blog:).
      Spróbuję się nie spinać w pracy z umysłem, więcej odpuszczać.
      Co do książek, to czytam ich setki, naprawdę dużo.. Są to właśnie pozycje duchowe, związane nie tylko ze zdrowiem psychicznym, ale też fizycznym. Dlatego teoretycznie wiem naprawdę wiele, niestety gorzej z praktyką.. Tym bardziej jestem wdzięczna za wskazówki;).

      Bardzo, bardzo dziękuję za wsparcie i życzę Panu, aby się Pan nie zmieniał, bo to, co Pan robi jest piękne:).
      Cudowności,
      Anna

      Usuń
    5. Również dziękuje za miłe słowo:) To skoro już dużo przeczytałaś może czas na "Kurs cudów". Jego realizacja jest trudna, ale jeśli się nie spieszymy może przynieść w końcowym etapie wiele korzyści. Polecam tą książkę dla Ciebie oraz kilku minut każdego dnia na świeżym powietrzu włączając maksymalnie swoje zmysły. Tak abyś poczuła jak wiatr i słońce oplata Twoje ciało, usłyszała kołyszące się źdźbła trawy czy liście na drzewach i ujrzała w tym jakąś magiczną moc. Mocno świadoma otoczenia w którym jesteś dosłownie kilka minut dziennie...

      Usuń
    6. Dziękuję:).

      Usuń
  57. Witam ,czy sok jabłkowy można zastąpić czystym kwasem x jabłkowym rozpuszczonym e wodzie , pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

O2 Lewatywa z Kawy

W temacie dlaczego czyścimy jelito starałem się opisać jak ważne jest posiadanie czystego jelita. W tym poście zaprezentuję jeden ze sposobów jego oczyszczania za pomocą lewatywy z kawy. W innych publikacjach już wspominałem, że lewatywa z kawy była jednym z kluczowych elementów mojej terapii przy nowotworze i uważam ją za jeden z najłatwiejszych i najskuteczniejszych sposobów oczyszczenia jelita grubego, wątroby oraz krwi z nagromadzonych toksyn. Oczywiście nie jest to jedyny sposób oczyszczania ciała i kiedy się wie jak, to można spokojnie oczyścić organizm bez wykonywania lewatywy. Jednak zazwyczaj jest to najprostszy sposób na rozpoczęcie nowej zabawy z uzdrawianiem swojego ciała. Na początek proponuję zadać pytanie - Jak to działa?

Kryzys ozdrowieńczy

Podejmując trud oczyszczania naszego organizmu w pewnych momentach nasze samopoczucie może ulec pogorszeniu. Tworząc odpowiednie warunki dla organizmu służące pozbywaniu się zgromadzonych przez lata toksyn, narażamy się na chwile kryzysowe, które nazywamy kryzysami ozdrowieńczymi, oczyszczającymi (choć to dwa różne kryzysy). Mianowicie w czasie zmiany drogi z rozwoju zanieczyszczeń i chorób na ich redukcję, w naszej krwi zaczynają krążyć duże ilości toksyn pochodzące z tkanek naszego organizmu. W początkach oczyszczania nasz układ wydalniczy może nie być w stanie na czas usuwać wszystkich gromadzących się toksyn i objawi się to naszym kryzysem ozdrowieńczym, czyli np. bólem głowy, nudnościami, gorączką itp. Jeśli w tym momencie źle zinterpretujemy nasze objawy i zahamujemy cały proces, to nasze wysiłki pójdą na marne. Wstrzymując dietę lub biorąc leki przepisane na dane objawy cały proces uzdrawiający może zostać przerwany. Pisząc artykuły na tej stronie staram się tak dopisywać kolej…