Przejdź do głównej zawartości

Kuchenka mikrofalowa zabija jedzenie i nie tylko...

Szczerze mówiąc nie miałem w planach pisania artykułów o urządzeniach kuchennych, ale zainspirowała mnie do tego niedawno poczyniona obserwacja przygotowania dań w pewnej rodzinie. W tej scenie piękne, pożywne dania roślinne były podgrzewane w mikrofalówce, co moim zdaniem niweczyło wcześniej włożoną w nie pracę. Będąc z Tobą szczery muszę przyznać, że sam byłem wielkim amatorem tego urządzenia i wcześniej właściwie każdą zupę podgrzewałem za pomocą mikrofalówki. Nawet projektując kuchnię w moim obecnym mieszkaniu miałem przewidziane miejsce na nią. Jednak dziś moje postrzeganie tego urządzenia diametralnie się zmieniło i uważam, że jeszcze dziś powinno ono opuścić Twoją kuchnię. Historia kuchenki mikrofalowej zaczęła się w czasie II wojny światowej, podczas której niemieccy żołnierze w celu ogrzania ciała stawali przy radarach działających właśnie na zasadach emitowania mikrofal. Niestety okazało się, że wśród żołnierzy ogrzewających się w ten sposób zanotowano liczne przypadki raka krwi więc usunięto owe radary z wojska. Jednak fakt możliwości podgrzania przez mikrofale został wykorzystany do przygotowania posiłków dla żołnierzy niemieckich. Szybko stwierdzono jednak, że jedzenie podgrzewane w ten sposób także powodowało rozwój raka krwi wśród żołnierzy. W związku z tym wycofano się z kuchenki mikrofalowej i zabroniono jej używać na terenie III Rzeszy. Myślisz, że dzisiejsze kuchenki są bezpieczniejsze od tych historycznych? Przekonajmy się…

Już w latach siedemdziesiątych odkryto, że jedzenie podgrzane w kuchence mikrofalowej zawiera zdecydowanie mniej składników odżywczych niż podgrzane w tradycyjny sposób. Witaminy z grupy B, C i E tak potrzebne naszemu organizmowi poprzez użycie mikrofalówki stawały się dla organizmu bezużyteczne. Jedzenie staje się zupełnie bezwartościowe i jakby tego było mało, powstaje w nim wiele związków rakotwórczych. Zastanawiałeś się na jakiej zasadzie działa mikrofalówka? Otóż za pomocą mikrofal o wysokiej częstotliwości cząsteczki wody zawarte w pożywieniu są rozpędzane do ogromnej prędkości, zmieniając swoje miejsce ponad miliard razy na sekundę. Z resztą to zjawisko nie dzieje się tylko w pożywieniu ale także w opakowaniu, w którym owy posiłek się znajduje. Powoduje to rozerwanie połączeń między atomami naszego obiadu czyniąc z niego nowy, dziwny skład chemiczny. Niestety ten nowy skład chemiczny jest dla naszego ciała obcy, bezwartościowy, a wręcz szkodliwy. To czego nasze ciało nie jest w stanie strawić staje się toksyną, a w tym przypadku toksyną radioaktywną. Dodatkowo jeśli jedzenie podgrzewane w mikrofalówce znajduje się w plastikowym, styropianowym opakowaniu to jego składniki mogą wchodzić w reakcje z tłuszczami z naszego posiłku. Powoduje to przedostanie się szkodliwych substancji takich jak dioksyny, ołów, barwniki. Badania pokazały także, że pokarm podgrzany przez mikrofale zawiera energie i molekuły, nieznane wcześniej w żywności. Na przykład w aminokwasach elektrony będące na orbitach atomów zmieniają swoją pozycję, a takie nowo powstałe białko nie jest spotykane w przyrodzie. Obce jedzenie dla naszego układu trawiennego z łatwością wywołuje reakcję stresową w organizmie, co jak już przeczytałeś w artykule S1 jest co najmniej niepożądane. Choroby związane z używaniem w mikrofalówki są rozmaite, zaczynając od raka, migreny, nadciśnienia, chorób serca, zaburzeń układu trawiennego do depresji czy zaburzeń snu. Z resztą przywoływanie konkretnych badań nad wywoływanymi chorobami wydaje się pozbawione sensu. Wszystko co jest dla nas szkodliwe może się przyczynić pośrednio lub bezpośrednio do każdej choroby. Jako przykład przytoczę badanie, w którym uczestników eksperymentu podzielono na grupy spożywające odpowiednio mleko i warzywa w różny sposób przyrządzone na pusty żołądek. Było to mleko surowe, podgrzane tradycyjnie, mleko pasteryzowane lub mleko podgrzane w mikrofalówce. Podobnie uczyniono z warzywami. Badania krwi wykonywano przed jedzeniem oraz w określonych odstępach czasu po spożyciu. Badanie krwi uczestników eksperymentów spożywających jedzenie podgrzane w mikrofalówce jednoznacznie pokazały spadek hemoglobiny, dobrego cholesterolu oraz spadek liczebności białych krwinek we krwi. To proste badanie powinno dać nam niewątpliwą odpowiedź na pytanie czy kuchenka mikrofalowa jest bezpieczna. Oczywiście badanie zostało oprotestowane przez producentów sprzętu AGD, a naukowiec przeprowadzający badanie został oskarżony o szkodzenie handlu. W tym przypadku badanie ujrzało światło dzienne, ale jak myślisz o ilu badaniach nie wiemy ponieważ szkodzą grupom interesów? Innym ciekawym przypadkiem, choć tragicznym było podgrzanie krwi przeznaczonej do transfuzji w jednym z Amerykańskich szpitali (w sumie gdzie by mogli wpaść na taki pomysł). Niestety podgrzanie w ten sposób krwi spowodowało w niej tak liczne zmiany, że pacjent zmarł. Ten przypadek pokazuje, że promieniowanie przez mikrofalówkę ma wpływ na tkankę, czy strukturę substancji podgrzewanej.

Czy znając powyższe zagrożenia możemy zostawić kuchenkę w domu, nie używając jej za często? Wydaje się, że nie. Mikrofalówka emituje fale nawet kiedy urządzenie jest nieaktywne. Z kolei podczas pracy urządzenia emitowane fale są absorbowane przez meble kuchenne. Następnie meble oddają co prawda w mniejszej ilości, ale jednak fale do powietrza. Można teraz przytoczyć opinię, że metalowa obudowa mikrofalówki powinna nie pozwolić na wydostanie się promieniowania na zewnątrz. Mnie słowo „powinna” jednak nie przekonuje. Poza tym nawet niemiecki urząd zajmujący się promieniowaniem przyznaje, że przy drzwiczkach promieniowanie może się nieznacznie przedostawać, jednak ilość promieni jest nieszkodliwa. W takich sytuacjach powstaje pytanie co oznacza nieszkodliwa? Nieszkodliwa czyli taka, która nie wykazała w badaniach niepożądanych skutków w organizmie. Ja czytając wiele badań zauważyłem ich wielkie ograniczenia, możliwość manipulacji, błędów czy źle wyciąganych wniosków. Badania nie patrzą na organizm całościowo, a skupiają się na pojedynczych wskaźnikach.

Nie wiem czy wiesz ale w Związku Radzieckim kuchenki mikrofalowe były zakazane ze względu na ich szkodliwość. Teraz kiedy w Rosji mamy kapitalizm z powrotem przywrócono możliwość ich sprzedaży (pewnie ze względów ekonomicznych). Odpowiadając na pytanie z pierwszego akapitu czy dzisiejsze kuchenki mikrofalowe są bardziej bezpieczne niż te zabronione na terenach III Rzeszy? Krótko i zwięźle – Nie! Nie mogą być mniej szkodliwe, ponieważ działają na tej samej zasadzie jak te historyczne. Poza ładnym opakowaniem, atestami itp. sposób podgrzania posiłku jest taki sam. Dlatego doradzam Ci nie korzystanie z kuchenki mikrofalowej i jej usunięcie z Twojej kuchni. Jeśli jej usunięcie jest niemożliwe, odłącz ją od napięcia i już więcej nie włączaj. Doradzam usunięcie, ponieważ Rosjanie stwierdzili, że sama obecność pola wytwarzanego przez kuchenkę mikrofalową wystarcza, aby spowodować niekorzystne skutki uboczne.

Z potraw, które się zdaja, powstają wszystkie choroby ludzkie
      Herodot

Komentarze

  1. Co za głupoty!!! Najbardziej rozbawiło mnie: 'Mikrofalówka emituje fale nawet kiedy urządzenie jest nieaktywne'. Dla prawdziwych informacji polecam literaturę naukową np. artykuł przeglądowy S. Chandrasekaran, Microwave food processing—A review, Food Research International 52 (2013) 243–261.
    Tomek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Autor popełnił karygodne błędy w tekście, to fakt. Nie znaczy to jednak, że mikrofale nie niszczą żywności i nie modyfikują jej. Te Twoje badania to wiesz gdzie możesz sobie chłopce wsadzić? We wrocławiu na polibudzie badamy je na związkach organicznych i krystalicznych. Bez dwóch zdań, struktury za każdym razem po ekspozycji mikrofal są zmodyfikowane. Przemysł spożywczy tak jak farmaceutyczny maja silne lobby. Nawet im zapłacą by różne farmazony pisać, choć nic nie mają wspólnego z prawdą. Nie wiem czemu jesteś tak naiwny i dajesz się tak dymać? Otwórz umysł.

      Usuń
    2. Dzień dobry,
      Z jednej strony dziękuje za wsparcie ale z drugiej... No właśnie. W swoich wcześniejszych komentarzach postarałem się choć trochę odpowiedzieć na stawiane zarzuty. Jednak chciałbym Cię prosić o trochę inny język. Możemy się różnić, mieć inne opinie ale szanujmy się i nie używajmy takich słów jak dziś Ty "przypadkiem" użyłeś:) Nie moderuje komentarzy i nie chcę tego robić no ale też nie chcę abyśmy rozmawiali w taki sposób. Nie odczuj moje komentarza negatywnie bo wiem, że chciałeś dobrze. Wiem, że czasem trzeba użyć mocnych słów aby niektóre osoby ocknęły się z matrix'a. Uszanuj jednak to, że ten blog ma być miejscem pozytywnej energii. Dziękuje Ci za podzielenie się swoją wiedzą, tym bardziej cenną bo praktyczną. Pracując na Politechnice sam wiesz jak czasem są przeprowadzane badania. Wiem, że czasem piszę trochę inaczej o pewnych rzeczach ale staram się w tym zamieszczać gdzieś zasady fizyki kwantowej, której istnienie świat tak uparcie nie widzi...
      Pozdrawiam z otwartym umysłem;)
      Marian

      Usuń
  2. Witam Cię bardzo serdecznie,
    Mimo iż masz odmienne zdanie dziękuje za zapoznanie się z moim artykułem.
    Odnośnie badań naukowych ja ze swojej strony polecam:
    1. Badanie Centrum Medycznego Uniwersytetu Stanforda, w którym to odkryli, znaczne zmiany w podgrzewanym mleku za pomocą mikrofali. 98% zawartych przeciwciał w mleku było uszkodzone i 96% zmniejszone aktywność liposomowa
    2. Badanie Hertela i Blanca
    Zasadniczo to badanie wykazało, że mikrofalówka znacząco zmieniała składniki odżywcze jedzenia, a to wpływało na zmiany w strukturze krwi osób badanach. Szczególnie widoczny był wzrost liczby leukocytów we krwi po podaniu jedzenie z mikrofali
    Warto też zapoznać się z przeglądem różnych badań William Koopa.
    Badań odnośnie szkodliwości mikrofalówki jest ogromna ilość i ich wymienianie mija się z celem - wystarczy wpisać w wyszukiwarce odpowiednie frazy. Mimo wszystko znajdziemy też badania mówiące, że mikrofalówki są nieszkodliwe. Dziwnym faktem jest to, że w przypadku takich badań często po kilku latach wychodzą dziwne zależności badaczy z przemysłem AGD. Poza tym mój stosunek do badań naukowych znacząco się zmienił na co najmniej dużą podejrzliwość. Zastanawiałeś się kiedyś jak to jest, że wiele badań naukowych jest sprzecznych? Albo czemu badania z lat osiemdziesiątych dziś są już nieaktualne? Proszę Cię o nie zakładanie wyniku jakichkolwiek badań za pewnik (wiesz, że kiedyś papierosy byłe zdrowe? - wiem przykład banalny ale dobitny). Natomiast jeśli czujesz, że dla Ciebie mikrofalówka jest w porządku to po prostu pomiń tą publikacje. Twoje zdrowie w Twoich rękach. Jednak możesz mi wierzyć, że powyższe informacje są prawdziwe.Ja kiedyś sam byłem obrońcą tego typu urządzeń. Poza tym warto też pamiętać o fizyce kwantowej, której zasady nie są wykorzystywane w tego typu badaniach, ale przyjmując jej założenia urządzenie jakim jest mikrofalówka nie może być bezpieczne - wiem, że to abstrakcyjnie trochę brzmi ale w kolejnych publikacjach dotyczących właśnie praw fizyki kwantowej postaram się to wyjaśnić. Mimo wszystko dzięki za Twoją wypowiedź ponieważ wiem, że włożyłeś w nią trochę pracy.
    Pozdrawiam,
    Marian

    OdpowiedzUsuń
  3. Czy podzielisz się swoją opinią na temat kuchenki indukcyjnej? Coraz trudniej o możliwość gotowania na kuchence tradycyjnej, tj. gazowej...
    Pozdrowienia,
    Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Cię bardzo serdecznie:)
      Odnośnie płyty indukcyjnej kiedyś napiszę osobny artykuł. Jednak tak na szybko powiem tylko, że sam miałem taką jeszcze nie zainstalowaną i jej w końcu nie zamontowałem. Ale mamy wybór ponieważ nawet jak nie mamy kuchenki gazowej możemy wybrać zwykłą płytę elektryczną, która ja ostatecznie sam wybrałem. Ten mój wybór powinien wystarczyć odpowiedzieć Ci jaki mam stosunek do indukcji.

      Ogólnie jestem zwolennikiem minimalizacji promieniowania elektromagnetyczne w naszym środowisku, a płyta indukcyjna będzie działać w drugą stronę. Moim zdanie to co powoduje, że garnkach robi się ciepło a płyta mimo wszystko jest zimna jest co najmniej zastanawiające. Oczywiście możemy tutaj mówić, że częstotliwość Hz jest niższa niż w mikrofali ale i tak zawsze ona będzie. Najgorsze jest to, że przy takiej kuchence spędzamy dużo czasu i zawsze wtedy kiedy jest włączona (kiedy na niej gotujemy). Czyli stając nad gotowanym jedzeniem narażamy się na niepotrzebne wchłanianie promieniowania. Wiem, że producenci zapewnią nam, że całe pole elektromagnetyczne pójdzie na wytwarzanie prądów wirowych do garnka, ale mnie opinie osób które sprzedają swój produkt nie przekonują. Poza tym moim zdaniem całe te pole, prądy wirowe wpływają także za zmniejszenie przydatności naszego jedzenia. Osobiście jestem zdania, że nie jest to dobre rozwiązanie ale mikrofalówka jest o wiele gorsza.
      Ogólnie uważam - im prościej tym lepiej a do tego stwierdzenia płyta indukcyjna słabo pasuje.
      Jednak tak jak kuchenki mikrofalowej nie używałbym już od dziś tak w przypadku posiadania płyty indukcyjnej zamontowanej w kuchni mógłbym poczekać na sprzyjający moment na jej wymianę na zwykłą elektryczną - no chyba, żebym miał jakieś dolegliwości cielesne to w tym przypadku eliminowałbym wszystko co może działać niekorzystnie jak najszybciej.
      Dziękując za Twoje zainteresowanie i pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
    2. Popełniasz podstawowy błąd w swojej metodologii "naukowej". Najpierw coś zakładasz, a potem wyszukujesz w sposób wybiórczy "dowody", które potwierdzają twoje założenia. Tak się nie robi, tak się niczego nie powinno dowodzić. Wnioski powinny zostać wysnute po przeanalizowaniu, rzetelnym skonfrontowaniu różnych, często przeciwstawnych źródeł. Ważne jest przede wszystkim krytyczne podejście do każdego źródła, zbadanie go pod kątem ewentualnych błędów metodologicznych. Ty podchodzisz bezkrytycznie do wszystkiego, co potwierdza Twoje założenia, natomiast dyskredytujesz wszystko co się z nim nie zgadza, podając wątpliwe argumenty na temat teorii spiskowych. A ja mogę odwrócić Twój sposób "falsyfikacji" takich publikacji, i napisać, że np. producentom piekarników, czy kuchenek gazowych zależy na tym, by zdyskredytować zasadność stosowania mikrofalówek. A że szybkość, łatwość i wygoda użytkowania leży po stronie mikrofalówek, to jedyne "argumenty jakich mogą użyć to rzekomy wpływ na zdrowie.

      Usuń
    3. ps. czy jesteś świadom tego ile potwierdzonych substancji silnie rakotwórczych wytwarza się podczas smażenia, pieczenia, czy grilowania? Niby "naturalne" metody obróbki termicznej.

      Usuń
    4. Witam serdecznie,
      Szczerze mówiąc chyba nie mam siły wchodzić w polemikę odnośnie tego tematu. Praktycznie każdy szanowany naturoterapeuta potwierdza, że kuchenki mikrofalowe są szkodliwe dla zdrowia. Badań naukowych na ten temat jest bardzo wiele, choć ja oczywiście jak słusznie zauważasz wybieram tylko część. Jak dla mnie temat mikrofali w ogóle nie powinien budzić takich emocji i energia włożona w te wszystkie komentarze można by było spożytkować przy bardziej sensownych tematach. Ja nie prowadzę na tym blogu metodologii naukowej, tylko dzielę się swoją wiedzą i doświadczeniem w przywracaniu zdrowia. Jednak nie mam nic przeciwko abyś Ty świadomie korzystał z mikrofalówki. A odnośnie smażenia, grilowania czy pieczenia ja nigdzie nie napisałem, że takie sposoby obróbki termiczne są dobre. Wszystko co podgrzewamy powyżej 130 stopni wytwarza substancje rakotwórcze - tak to jest fakt:)
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
  4. od początku do końca jeden wielki stek bzdur
    pierwsze kuchenki mikrofalowe pojawiły się w 1947 roku a ich wynalazcą są amerykanie
    cały ten blog jest jednym wielkim stekiem bzdur
    życzę autorowi dużo zdrowia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam,
      W 1947 roku pojawiły się pierwsze kuchenki mikrofalowe ale w formie komercyjnej. Ja opisuje jej wcześniejsze powstanie jak to zazwyczaj jest w życiu, najpierw wszystko pojawia się w wojsku, a potem dopiero w cywilu...
      Dziękuje za życzenie zdrowia choć mam nadzieje, że dzięki swojemu "stekowi bzdur" sam o nie zadbam.
      Mam też dla Ciebie radę abyś nie musiał czytać "steku bzdur" po prostu nie zaglądaj tutaj. Ja naprawdę nic nie staram się udowodnić tylko dziele się swoją wiedzą i doświadczeniem. Kto ma ochotę niech z tego korzysta, Kto nie to nie. I tak jest chyba w porządku...
      Ja Tobie również życzę dużo zdrowia.
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
  5. Co za bzdurny artykuł, a powoływanie się na nadania Hertela to już jakiś żart. To nie były żadne naukowe badania, to był eksperyment na małej grupie wegetarian, który nie miał żadnych naukwowych podstaw a wnioski Hertel wyssał sobie z palca, zresztą nie udostępnił pełnych wyników aby nie można było przeprowadzić weryfikacji tych badań, co więcej wynik próby na tak małej grupie nie ma żadnego znaczenia.

    OdpowiedzUsuń
  6. Witam Cię serdecznie,
    Masz racje co do badań - powoływanie się na nie może być co najmniej ryzykowne. Jak napisałem wcześniej czytając dużą ilość badań naukowych szybko zauważymy, że te wykonywane w przeszłości dziś są już nieaktualne i nieprawdziwe. Czyli to, że coś zostało udowodnione naukowo nie oznacza, że jest prawdą. Dziś aby przeprowadzić badania naukowe trzeba mieć swojego sponsora (ładnie nazywane funduszami), a zazwyczaj Ci sponsorzy (fundatorzy) mają jakiś cel w przeprowadzeniu badań. Dlatego dziś większość badań naukowych jest wykonywanych na zlecenie i często nie mają one w sobie nic wspólnego z prawdą, a bardziej z marketingiem. Jeśli chodzi o badania naukowe odnośnie mikrofali to największą ich ilość przeprowadzili chyba rosyjscy naukowcy. Z ich badań wynika, że używanie mikrofalówek może przyczynić się poza tym co napisałem powyżej w artykule do wypadania włosów, wysokiego ciśnienia krwi, chorób serca, zaburzeń snu, migreny, zmniejszenia inteligencji, niestabilności emocjonalnej czy nawet utraty pamięci. Jednak najważniejsze chyba są suche fakty mówiące o tym, że witaminy z grupy B oraz C i E zawarte w pożywieniu zostają zniszczone przez mikrofale. Ogólnie cała wartość odżywcza pożywienia zostaje zmniejszona i pozbawiana "energii" życiowej, a ponadto zawiera rakotwórcze związki. W rosyjskich badaniach zauważona podniesiony poziom formacji rakowych u ludzi używających mikrofalówki. Może dlatego Rosjanie zakazali ich używania w roku 1976? Może wiedzieli coś czego my nie wiedzieliśmy, a dziś nie chcemy wiedzieć? A może nie powinniśmy powoływać się na badania naukowe, ale na doświadczenie życiowe, a w tym konkretnym przypadku na choroby żołnierzy niemieckich używających mikrofalówek? A tak na marginesie dziwi mnie, że akurat ten artykuł budzi tyle emocji...
    Pozdrawiam,
    Marian

    OdpowiedzUsuń
  7. Witam serdecznie,
    bardzo ciekawy blog. Czekam na artykuł o indukcji. Bardzo czekam, gdyż będę na dniach meblować nowe mieszkanie. Proszę o rzetelne porownanie, bo za duzo informacji na ten temat nie ma. Zwłaszcza wpływ tych fal na gotowane potrawy mnie interesuje,bo o tym to juz nikt nie mówi... pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie,
      Jeśli się meblujesz w ciągu kilku następnych dni, to w tym czasie na pewno nie zdążę napisać artykułu o indukcji. Ten temat jest dla mnie jak na razie zbyt odległy. Jednak jeśli mogę Ci doradzić to zdecydowanie wybrałbym standardową płytę grzewczą, a nie indukcje. Powyżej z dnia 18 marca 2015 roku jest moja odpowiedź na komentarz dotycząca indukcji. Mam nadzieje, że moja odpowiedź o indukcji jest na tyle wystarczająca, abyś mógł podjąć dobrą decyzję:)
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
  8. Tak, oczywiście czytałam komentarz powyżej. Ale chciałabym jednak dowiedziec się więcej, bo samo stwierdzenie ze nie za bardzo, ale mikrofala jest gorsza tez mnie malo przekonuje. To "na dniach" to rozciągnięte jest troche na miesiące, wiec będę jednak cierpliwie czekać na artykuł ;) a co sądzisz o czajniku elektrycznym? Czy jest bezpieczny? Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Póki co moja wiedza na ten temat jest zbliżona do mojego komentarza powyżej. Mi to spokojnie wystarczyło aby kupić kuchenkę elektryczną a nie indukcyjną. No ale może kiedyś przyjdzie mi niespodziewanie jakaś wiedza jak to czasem się dzieje;)Póki co jest mało badań na ten temat, lub też mało badań ujrzało światło dzienne - mimo wszystko jak na kuchnię jest to nowy produkt.
      Jeśli chodzi o czajnik elektryczny to ogólnie jest ok, pod warunkiem że nie jest plastikowy. Czyli dość dużo czajników nam odpada. Gotowanie wody w plastiku ogólnie nie jest dobrym pomysłem. Jak się na tym zastanowimy choć chwilę dłużej to chyba nie wymaga to komentarza. Ja np. do ziół stosuje szklane dzbanki nadające się do grzania wody na płycie ceramicznej.
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
  9. Bardzo się cieszę, że natknęłąm sie na Pana stronę w internecie. Zepsuła mi sie kuchenka mikrofalowa przywieziona z Niemiec 20 lat temu.Ja nie gotowałąm ale podgrzewałam. Dzisiaj wróciłam ze sklepu i oglądałam kuchenki w Saturnie w Złotych Tarasach. Zadna mi nie odpowiadała. Nie wiem jak sobie poradzę teraz bez kuchenki. Po przeczytaniu tego cennego bloga o szkodliwości fal emitowanych przez kuchenkę zrezygnuję z kupna i zacznę żyć normalnie jak przed zakupieniem kuchenki mikrofalowej już wyrzuconej. Dziękuje za ten artykuł i teraz wyrzucę dzbanek plastikowy do gotowania wody. Lączę pozdrowienia... J.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje za miłe słowa a bez mikrofali sobie spokojnie poradzisz:)

      Usuń
    2. Aska, ja na szczęście z mikrofala pożegnalam sie kilka lat temu, świetnie sprawdza sie taki maleńki podreczny piekarnik (mam naprawde mały) do podgrzewania na szybko niewielkich porcji :)
      Ale jak to urządze w nowej kuchni to nie wiem...
      Ciężki temat z tą indukcją - ma jednak tyle zalet, że moze te wady jednak nie są tak straszne...?

      Czajnik plastikowy mam w pracy :-( nie do przejścia. W domu mam fajny metalowy, ale w pracy?? Nie zrezygnuje przeciez z herbaty, na rzecz tylko kawy i wody z plastikowych butelek... ;-(

      Usuń
    3. Jeśli chodzi o indukcje to raczej jestem bezkompromisowy. Jeśli coś ma potencjalnie zły wpływ na moje ciało, to kiedy mam taką możliwość staram się to wyeliminować. Natomiast jeśli chodzi o plastikowy czajnik w pracy, to polecam robienie sobie herbat ziołowych w domu i zabraniu ich w termosie do pracy, z naciskiem na ziołowe. Osobiście tak robię, ale też jeśli raz na jakiś czas wypijesz wodę z plastikowego czajnika to też się nic nie stanie. Nasze zbyt obsesyjne myślenie czasem może stać się większa toksyną niż ten przysłowiowy plastikowy czasnik..
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
    4. ... a nasuwa mi się pytanie czy metalowy czajnik też jest bezpieczny. W końcu ten metal ma zazwyczaj w sobie 18% chromu i 10% niklu (najpopularniejsza stal nierdzewna) to są bardzo szkodliwe składniki dla organizmu. Rudy żelaza, też nie są zdrowe i mają wysoką promieniotwórczość. Pewnie najlepiej jest kupić czajnik ceramiczny z piasku kwarcowego, czyli szklany a nie taki wypalany z gliny, bo glina może uwalniać tlenki żelaza i zawiera w sobie również równie szkodliwe aluminium. Nie dajmy się zwariować. Okazuje się że wszystko szkodzi, w mniejszym bądź większym stopniu. ...ale faktycznie lepiej wybrać mniejsze zło:)

      Usuń
    5. Witam serdecznie,
      Oczywiście masz rację:) Tutaj nie ma idealnych wyborów. Na pewno napiszę kiedyś o tym artykuł, a teraz wspomnę tylko że w mojej kuchni dominują garnki emaliowane...
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
  10. W tym temacie beda zawsze polemika.Niestety podgrzewalam w mikrofali lunch w pracy pare lat , potrawa jednak ma zmieniony smak.W domu lezy w gospodarczym pomieszczeniu wylaczona,nigdy wiecej jedzenia sobie w taki sposob nie podgrzeje.Kuchnie indukcyjna kupil partner przez przypadek a prosilam o zwykla elektryczna,staram sie byc jak najdalej od niej,czuje ,ze mi szkodzi. Moze ktos ma jakis pomysl jak ja zepsuc? Juz wystarczajaco jest turbin wiatrowych u nas,farmerzy robia opryski na polach a myslalam,ze wyprowadzajac sie z blokow na wies bede bezpieczna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przejmuj się. Dziś sprzęt jest tak projektowany, że pewnie za jakiś czas i tak będziesz musiała swoją płytę wymienić na nową. Wtedy już pojedź do marketu razem z partnerem (lub wymień ją kiedy go nie będzie);)
      Ach ta piękna, polska wieś...
      Choć jestem zdania, że zawsze trzeba szukać tylko dobrych stron. Na przykład w Twoim przypadku ciesz się, że nie ma w okolicy przemysłowej świniarni:)

      Usuń
  11. Dzieki, nie pomyslalam,ze sama plyte mozna zmienic.W przyszlym Roku partner obiecal odnowic stara kuchnie AGA olejowa :-),moja babcia miala podobna tylko na wegiel,stopniowo zaczynam kupowac po jednym garnku zeliwnym w srodku emalia,bo bardzo drogie. Co myslisz o tych garnkach sa najzdrowsze?
    Pozdrawiam Izabela :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam,
      Super pomysł. Najlepsze jest gotowanie na ogniu. Jak jest możliwość i jest podłączenie w budynku do gazu, to zawsze proponuje kuchenkę gazową, a jak nie ma to dopiero kuchenkę elektryczną. Garnki emaliowane to bardzo dobry wybór, zaraz za nimi (lub równorzędnie) są garnki z dobrej stali nierdzewnej (chirurgicznej). Kiedyś pewnie napiszę o tym jakiś artykuł. Ale ogólnie polecam emaliowane, ale tylko do momentu kiedy emalia jest cała. Kiedy się nam naderwie lub uszkodzi, to niestety lepiej garnek wyrzucić - lub lepiej wykorzystać jako doniczkę;)
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
  12. Niestety nie mamy gazociagu w ulicy,wiec kuchnia olejowa zostaje ale to I tak lepsze od indukcji :-).Mam pare garnkow ze stali nierdzewnej ale jest tam troche niklu,na ktory mam uczulenie kontaktowe a nie wiem czy nikiel nie przenika do potraw z garnka I nie gotuje kwasnych potraw w metalowych garnkach ale cierpliwie czekam na wypowiedz eksperta w tym temacie czyli ciebie :-) Pozdrawiam z wietrznej I zimnej Anglii, Izabela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie,
      Wbrew pozorom dużo ludzi ma uczulenie na nikiel, więc najlepiej go unikać. Czy przychodzi do żywności tego nie wiem, bo takich badań nie przeprowadzałem;) i szczerze mówiąc nie wiem czy ktokolwiek takie robił. Ale osobiście wybrałbym garnki bez niklu, czyli te które w drugim oznaczeniu mają 0. Szczególnie ważne to jest dla Ciebie:) No ale Ty przecież zaraz będziesz mieć garnki emaliowane więc ten problem nie będzie Cię dotyczył:)
      Marian

      Usuń
  13. Witam Serdecznie !
    W temacie fal warto zapoznać się z informacjami Pana Barrie Trower https://www.youtube.com/watch?time_continue=2&v=2YqH6Y83_5k

    https://www.youtube.com/watch?time_continue=2&v=xjyxmrXQ10o

    Znacznie więcej, po angielsku :

    https://www.youtube.com/watch?v=1is1rMJYsJ8

    Do blogowej biblioteczki proponuje również https://www.youtube.com/watch?v=BMmeEuCKhT0

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje bardzo za podesłanie filmów. Obejrzę i niedługo dodam do naszej filmoteki:)
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

O2 Lewatywa z Kawy

W temacie dlaczego czyścimy jelito starałem się opisać jak ważne jest posiadanie czystego jelita. W tym poście zaprezentuję jeden ze sposobów jego oczyszczania za pomocą lewatywy z kawy. W innych publikacjach już wspominałem, że lewatywa z kawy była jednym z kluczowych elementów mojej terapii przy nowotworze i uważam ją za jeden z najłatwiejszych i najskuteczniejszych sposobów oczyszczenia jelita grubego, wątroby oraz krwi z nagromadzonych toksyn. Oczywiście nie jest to jedyny sposób oczyszczania ciała i kiedy się wie jak, to można spokojnie oczyścić organizm bez wykonywania lewatywy. Jednak zazwyczaj jest to najprostszy sposób na rozpoczęcie nowej zabawy z uzdrawianiem swojego ciała. Na początek proponuję zadać pytanie - Jak to działa?

Kryzys ozdrowieńczy

Podejmując trud oczyszczania naszego organizmu w pewnych momentach nasze samopoczucie może ulec pogorszeniu. Tworząc odpowiednie warunki dla organizmu służące pozbywaniu się zgromadzonych przez lata toksyn, narażamy się na chwile kryzysowe, które nazywamy kryzysami ozdrowieńczymi, oczyszczającymi (choć to dwa różne kryzysy). Mianowicie w czasie zmiany drogi z rozwoju zanieczyszczeń i chorób na ich redukcję, w naszej krwi zaczynają krążyć duże ilości toksyn pochodzące z tkanek naszego organizmu. W początkach oczyszczania nasz układ wydalniczy może nie być w stanie na czas usuwać wszystkich gromadzących się toksyn i objawi się to naszym kryzysem ozdrowieńczym, czyli np. bólem głowy, nudnościami, gorączką itp. Jeśli w tym momencie źle zinterpretujemy nasze objawy i zahamujemy cały proces, to nasze wysiłki pójdą na marne. Wstrzymując dietę lub biorąc leki przepisane na dane objawy cały proces uzdrawiający może zostać przerwany. Pisząc artykuły na tej stronie staram się tak dopisywać kolej…

O5 Zabieg płukania wątroby

W artykule zaczynającym się na literę O4 starałem się ukazać potrzebę usunięcia kamieni z naszej wątroby. Jeśli jeszcze się z nim nie zapoznałeś, to proszę zrób to przed przeczytaniem tej publikacji. Dzisiaj postaram się w czytelny sposób opisać jedną z metod oczyszczania wątroby. Poniższa procedura jest znana ludzkości od tysięcy lat z różnymi modyfikacjami w zależności od miejsc jej wykonywania na naszej planecie. Ja skupiłem się na starożytnej metodzie lekko ulepszonej przez Andreasa Moritza. Wydaje mi się, że zaproponowana metoda jest najbardziej efektywna przy jednoczesnym najmniejszym ewentualnym złym samopoczuciu. Możliwe, że znasz lub poznasz inne metody, ale wszystkie oparte na wypiciu dużej ilości oleju roślinnego mają podobne działanie. Samo płukanie wątroby zajmie nam jeden wieczór, ale trzeba się do niego przygotowywać przez 6 dni. Warto także zaplanować wolny dzień po płukaniu wątroby, więc samą procedurę najczęściej przeprowadza się w weekend. Ze swojej strony zaznaczam…