Przejdź do głównej zawartości

O6 Rodzaje lewatyw

Czytasz właśnie kolejny artykuł z serii dotyczącej oczyszczania jelita grubego. W publikacji O2 opisałem jeden ze sposobów oczyszczania za pomocą lewatywy z kawy, a dziś zamieszczę inne możliwości jakie daje nam rozmaity świat lewatyw. Technikę aplikacji lewatywy oraz inne praktyczne informacji znajdziesz we wspomnianym artykule O2, a tutaj tylko opiszę następne rodzaje lewatyw tak abyś miał większy wybór w ich stosowaniu. W publikacji O1 starałem się w pełni zobrazować konieczność utrzymania naszych jelit w czystości, ale zanim zaczniemy to jeszcze kilka słów wstępu. Jelito grube, na którego oczyszczaniu skupimy się w tym poście jest tak usytuowane w jamie brzusznej, że sąsiaduje bezpośrednio z pozostałymi organami naszego ciała. Dlatego jego powiększenie przez napełnienie się trudno wydalanymi odpadami bezpośrednio wpływa na każdy organ i to nie tylko za pomocą krwi, ale także czysto fizycznie. W związku z tym dla prawidłowej pracy każdej komórki naszego ciała powinniśmy się wypróżniać przynajmniej raz dziennie w godzinach porannych. Wartym zauważanie jest fakt, że w jelicie grubym wchłaniamy ponad 90% wody, a to przy warstwie zalegającego osadu powoduje, że na fałdach jelita osad się mocno odwadnia przemieniając się w kamienie kałowe. Stwierdzenie, że niektórzy z nas mają w sobie ponad 7 kg kamieni kałowych wzięło się z sekcji zwłok przeprowadzanych przez jednego z chirurgów. W jednym przypadku znalazł on około 10 kg kamieni kałowych właśnie w jelicie grubym. Poza tym na 280 sekcji aż 240 przypadków miało zdeformowane jelita, co było spowodowane właśnie ich wysokim zanieczyszczeniem. W poprzednich artykułach już o tym wspominałem, ale z powodu istotności powtórzę: wszystkie toksyczne substancje w procesie reabsorpcji wody w jelicie grubym wchłaniają się do krwi, z którą to są rozprowadzane po całym organizmie (dodatkowo przez cienką ścianę jelita zatruwają się organy sąsiadujące). Przykładowo częste zapalenie pochwy czy pęcherza moczowego ze względu na sąsiedztwo zaczynają się właśnie w zanieczyszczonym jelicie grubym. Jednak jest to tylko jeden z przykładów, ponieważ właściwie każdy rodzaj choroby może mieć tu swój początek. Zatruwanie własnego organizmu jest tylko jedną stroną medalu. Nasze jelita są wypełniona około 500 rodzajami bakterii tworzącymi pokaźną populację, która to u zdrowego człowieka przetwarza błonnik zawarty w produktach roślinnych na ogromną ilość substancji odżywczych. Dzięki ich pracy sami wytwarzamy nie tylko witaminy, ale także aminokwasy, pożyteczne enzymy i wiele innych produktów, o których dziś ludzkość jeszcze nie ma pojęcia. Zanieczyszczenie jelita pogarsza pracę tych pożytecznych bakterii i nasz organizm zubożeje o ten istotny dodatek przez nie produkowany. Stąd osoby mające oczyszczony organizm przy zachowaniu diety roślinnej mogą jeść znacznie mniej i wydawałoby się mniej urozmaiconych pokarmów przy jednoczesnym lepszym samopoczuciu i wyglądzie. Po prostu ich organizm sam potrafi wytworzyć istotną część pożywienia. Dodatkowo praca pożytecznych bakterii podobnie jak to się ma w kompoście wytwarza ciepło, dzięki czemu jelito grube staje się naturalnym grzejnikiem naszego ciała. W związku z tym prawidłowe środowisko w jelicie sprzyja mniejszemu zużyciu energii na podstawowe funkcje życiowe i jest to jeden z elementów przysłowiowego kopa energii jaki mają osoby, które już wiele dobrego zrobiły dla swojego ciała. Długi wstęp ale czyste jelito i czysta wątroba są warunkiem osiągnięcia sukcesów zdrowotnych więc na wszelki wypadek chciałem Cię jeszcze bardziej przekonać do potrzeby utrzymania ich w czystości. Czas na poznanie kolejnych rodzajów lewatyw…

Zanim jeszcze zaczniemy jedna podpowiedź jak sprawdzić czy mamy szczelne jelita (już o tym wspominałem ale warto o tym pamiętać). Jelito dzięki umiejętności wydzielania śluzu jest chronione za pomocą błony śluzowej. Jednak nasz styl życia powoduje, że mimo nadmiernej produkcji śluzu jelita przy cienkich ścianka zaczynają przepuszczać niestrawione pożywienie oraz inne toksyny. Aby sprawdzić czy Twoje jelito jest szczelne zrób następujący test. Po wstaniu rano z łóżka wypij na czczo pół szklanki samego soku z buraka. Jeśli w tym samym dniu Twój mocz zabarwi się na czerwono/różowo to znaczy, że Twoje jelita są nieszczelne. Teraz tak jak sok z buraków łatwo przedostał się przez ściany jelita do krwi tak wszystko co w nich się znajduje może to zrobić. Ważne jest tutaj zaznaczenie, że w przypadku nieszczelnych jelit nawet bardzo dobre pożywienie może stać się toksyną. Dzieje się tak ponieważ pokarm, który przedostał się do krwi jako nie do końca przetrawiony jest traktowany przez nasz organizm jako substancja obca. Niektórzy nawet nie muszą robić tego testu, ponieważ za każdym spożyciem buraków ich mocz przechodzi w odcień czerwony. Najłatwiejszym sposobem uszczelnienia jelit jest przejście na dietę warzywno-owocową przy jednoczesnym oczyszczeniu organizmu. Pamiętaj tylko, że żadnych procesów oczyszczających nie możesz robić w okresie ciąży. Oczyszczaj się przed ciążą lub po nabraniu sił od urodzenia nowego obywatela ziemi.

Każdy rodzaj lewatywy dobrze jest wykonywać rano lub wieczorem, po wcześniejszym wypróżnieniu się. Lewatywę wykonujemy leżąc na plecach lub na czworaka.

1.    Lewatywa wodna

Do lewatywy potrzebujemy minimum 2 litry ciepłej wody oraz sok z cytryny (2 łyżki stołowe soku z cytryny wymieszane z każdymi dwoma litrami wody użytej do lewatywy). Za pomocą naszego irygatora (wlewki) wlewamy ciepłą, zakwaszoną sokiem z cytryny wodę do momentu możliwości utrzymania jej w jelitach. Wlewów będziemy wykonywać kilka. Przy pierwszym, drugim i kolejnych wlewach od razu idziemy na toaletę. Następnie wykonujemy kolejne wlewy (będziemy mogli wlewać w siebie coraz więcej) aż do momentu kiedy uda Ci się wlać w siebie większą ilość płynu (około 1,5-2 litry) na raz. Jeśli dasz radę, to możesz razem z wodą w sobie wykonać różne ćwiczenia (świeca, przykładania się na różne boki, podskoki itp.). Wymiennie możesz stosować zamiast soku z cytryny niewielką ilość soli (najlepiej himalajskiej). W przypadku tej lewatywy ilość zużytej wody może być zdecydowanie większa niż wspomniane 2 litry. Ta lewatywa jest chyba najlepszą aby rozpocząć przygodę z lewatywami. Jeśli będzie to Twój pierwszy raz, to stosuj ją co drugi dzień aż w sumie wykonasz około 8 zabiegów. Po tym Twoje jelito powinny stać się wolne od większych nieczystości (sam powinieneś poczuć, kiedy Twoje jelito się czyste). Jednak złogi mocno osadzone na ścianach jelita mogą wymagać większej ilości pracy. Pamiętaj, że jeśli nie zmienisz swojej diety, to efekt oczyszczający będzie krótkotrwały i szybko Twoje jelito znów zacznie gromadzić toksyny.

2.    Lewatywa ziołowa

Lewatywę ziołową proszę nie stosuj częściej niż raz w tygodniu. Najlepiej wykonaj ją po wcześniejszej lewatywie wodnej. Większość ziół przygotowujemy gotując je 15 minut w czystej wodzie. Aby uzyskać około litra naparu z ziół musimy zacząć gotować zioła w ilości około 1,3 litra (część wyparuje). Po ostygnięciu naparu do temperatury ciała, przygotowane zioła w ilości około jednego litra wprowadzamy do jelit. Kładziemy się na prawy bok i leżymy chwilę (do 15 minut lub tyle ile wytrzymasz). Zioła jakie możesz użyć do tej lewatywy to np. rumianek, który działa kojąco na jelita oraz łagodzi skurcze. W cięższych stanach zapalnych można dodać do takiego naparu łyżkę siemienia lnianego. Inne zioła jakie możemy użyć to przede wszystkim Lapacho oraz czystek. Na razie ograniczyłbym się do tych trzech wymienionych, ale ziół jakie możemy sobie aplikować jest ogromna ilość.
3.    Lewatywa olejowa
Do tej lewatywy stosujemy olej sezamowy. Olej najpierw lekko podgrzewamy do temperatury ciała. Uważaj aby go niepotrzebnie nie przegrzać, ponieważ pożądaną temperaturę osiągnie dość szybko. W ilości około 0,1 litra (pół szklanki) ciepłego oleju aplikujemy  (najłatwiej będzie nam w pozycji leżącej na plecach). Następnie jeśli mamy ochotę przewracamy się na bok i leżymy. Tutaj także jeśli możemy warto wykonać świecę, aby płyn przedostał się w dalsze rejony jelita grubego. Minimalny czas tej lewatywy to 30 minut, ale najlepiej jest ją wykonać wieczorem i zatrzymać w sobie na całą noc (idziemy spać z olejem  w środku). Ilość używanego oleju jest niewielka, więc możemy go utrzymać w sobie nawet do 24 godzin, ale jedna noc wystarczy. Ta lewatywa nie tylko pozwoli na oderwanie się niektórych złogów od fałd jelitowych, ale odżywi (natłuści) nas od wewnątrz. Ze swojej strony traktuj ją właśnie jako lewatywę odżywiającą.

4.    Lewatywa z dodatkiem oleju

Do tej lewatywy stosujemy olej sezamowy lub oliwę z oliwek (dla odważanych także olej rycynowy). Mieszanka, którą będziemy aplikować składa się z jednego litra wody z dodatkiem około 2 łyżek stołowych wybranego przez Ciebie oleju. Temperatura mieszanki także około 36 stopni (ogólnie temperatura lewatyw może wynosić do 39 stopni). Ten rodzaj lewatywy powinien w efektywniejszy sposób oczyszczać jelito ze starszych złogów. Jednak na wszelki wypadek ostrzegam Cię, że ta lewatywa jest trudna w aplikacji. Jest to powodowane trudnością utrzymania wymieszanego olej z wodą zanim zaaplikujemy mieszankę (olej i woda szybko się od siebie oddzielają). Po wlaniu w siebie tej mikstury trzymamy ją do 15 minut, aczkolwiek prawdopodobnie będzie to szybki zabieg. Do tej lewatywy można też dodać trochę szarego, naturalnego mydła, które dodatkowo powinno ułatwić odrywanie się złogów.

5.    Inne rodzaje lewatyw

Istnieje jeszcze wiele innych rodzajów lewatyw, ale ich nie opisywałem ponieważ jeszcze ich nie przetestowałem na sobie. Lewatywę kawową bardzo dobrze oczyszczającą krew opisałem w poście O2. Jednak najważniejszą chyba jest lewatywa z użycie własnego moczu. Podobno jej działanie jest najsilniejsze i najskuteczniejsza. Jednak nie będę jej opisywał ponieważ sam nie praktykowałem, ale może kiedyś…

Kończąc tę publikację opiszę Ci jedną z ciekawostek. Toksyczne substancje, które zostaną wchłonięte z jelit nasz organizm zaczyna przechowywać w swoich tłuszczach. Dzieje się tak ponieważ woda i tłuszcze są najlepszymi rozpuszczalnikami dla toksyn. Dlatego niektórzy z nas stają się pulchni i coraz więksi z wiekiem (często też puchną). Stąd każda grubsza osoba rozpoczynająca oczyszczanie organizmu, a co za tym idzie pozbywanie się toksyn zaczyna szybką chudnąć. Z kolei bez oczyszczania organizmu dieta odchudzająca rzadko przynosi trwałe i oczekiwane rezultaty. Stąd łatwo wysunąć wniosek, że osoby otyłe mają w sobie dużo nieczystości i powinny szybko przystąpić do procesów oczyszczania. Jednak chcąc Cię trochę zaskoczyć powiem, że u osób otyłych ilość zanieczyszczeń we krwi może być mniejsza niż u osób szczupłych. Osoby otyłe jak już wspomniałem magazynują zanieczyszczenia w swoim tłuszczu. Osoby chude posiadające z natury mniej tłuszczu, jeśli zaczną gromadzić toksyny to wypełnią one ich krew i koncentracja zanieczyszczeń we krwi będzie większa niż u otyłych. Dlatego u osób szczupłych ilość toksyn we krwi, a co za tym idzie w organach będzie większa niż u osób otyłych, które w bezwzględnej wartości toksyn mają w sobie więcej. Paradoks? Wszystko wydaje się logiczne, ale napisałem to tylko z następującego powodu: Jeśli jesteś osobą szczupłą nie miej fałszywego poglądu, że oczyszczenie organizmu jest Ci mniej potrzebne niż otyłej koleżance. Możliwe, że to właśnie Ty potrzebujesz bieżącego utrzymania czystości w Swoim ciele o wiele bardziej. Z kolei jeśli zastanawiasz się dlaczego nie możesz schudnąć to przyczyny szukaj w zanieczyszczeniu swojego organizmu.

Wewnętrzny brud – jeszcze straszniejszy niż brud zewnętrzny. Dlatego ten, kto oczyszcza się tylko z zewnątrz, pozostaje nieczysty wewnątrz, podobny jest do grobowca, ozdobionego błyszczącymi malowidłami, lecz napełniony obrzydliwością
                                                                                                                                      Jezus Chrystus

Komentarze

  1. Witam,
    Bardzo ciekawe przedstawienie tematu oczyszczania jelita grubego.
    Od pewnego czasu przeprowadzam zabiegi lewatywy w domowym zaciszu. W związku z tym mam kilka pytań:
    1. Jak często wykonywać lewatywę? Raz dziennie wystarczy?? Czy zabiegi wykonuje się cały czas czy raczej cyklicznie (tydzień zabiegów tydzień przerw).
    2. O jakich porach najlepiej wykonywać lewatywę, rano czy wieczorem.
    3. Jaki rodzaj lewatyw wykonywać profilaktycznie?
    4. Mam zamia rozpocząć lewatywę kawową. Myślę aby robić ją raz dziennie przez 2 tygodnie. Ja uzupełniam jednak mikroflorę bakteryjną środkiem symbiolact comp (1 saszetka dziennie). Następnie myślę aby wykonywać ją 2 razy w tygodniu. Czy to odpowiednie?
    5. Czy przed lewatywami z dodatkami (rumiankowa, z kawy itp.) trzeba zrobić lewatywę oczyszczającą z samej wody?
    6. Jeżeli robię samą lewatywę wodną i jestem w stanie wlać 1,5l wody na raz to mam wydalić ją od razu czy czekać określony czas?

    Na razie to wszystkie pytania które przychodzą mi do głowy. Będę wdzięczny za odpowiedź.

    Pozdrawiam,
    Bartek,
    klaptoczb@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie,
      Poniżej w punktach podaje odpowiedzi na Twoje zapytania:
      1. Jak często wykonywać lewatywę - tutaj nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Wszystko zależy od naszego aktualnego stanu zdrowia oraz celu jaki sobie stawiamy. Ogólnie raczej wykonujmy serię lewatyw (np. przez dwa tygodnie codziennie lub co drugi dzień) i następnie powracamy do tematu za dłuższy czas, czyli np. robimy takie oczyszczanie raz w roku na wiosnę. Jednak z drugiej strony kiedy mamy mocno zanieczyszczone ciało, a zaczynamy się poważnie oczyszczać, to lewatywy należy robić częściej aby organizm dał radę na bieżąco odprowadzać toksyny. Z kolei lewatywa kawowa wpływa oczyszczająco na wątrobę i ją w celu oczyszczenie organizmu możemy robić przez dłuższy czas. Ile? Zależy od każdego indywidualnie, u jednej osoby wystarczy miesiąc a u innej dwa lata aby się oczyścić. W takich pytaniach moje ulubione słowo to "zależy":)
      Ad. 2 Pora na lewatywę - albo rano albo wieczorem. Nie w ciągu dnia. Starożytne teksty podają, że najlepiej wieczorem ale w moim odczuciu rano, to także dobry czas.
      Ad. 3 Rodzaj lewatyw - tutaj także nie ma jednoznacznej odpowiedzi. W dzisiejszym świecie wydaje mi się, że każdy powinien choć trochę wykonać lewatyw z kawy aby oczyścić wątrobę. Później kiedy nasze ciało jest czyste raz na jakiś czas można zrobić wlekę ciepłej wody z sokiem z cytryny i szczyptą soli himalajskiej. Dla odważnych najlepsze rezultaty na pewno przyniesie lewatywa urynowa.
      Ad - 4 - myślę, że Twoje założenie jest odpowiednie. Ja nie jestem w stanie dokładnie doradzić jaki rodzaj lewatyw i ile kto potrzebuje (no przynajmniej nie za pomocą maila czy komentarza). Obserwuj swoje ciało na bieżąco. Jeśli po wykonaniu serii lewatyw będzie Cię boleć głowa oznacza to, że proces oczyszczania się rozpoczął i wtedy warto wspomóc organizm dodatkową lewatywą kawową. Odnośnie probiotyku to osobiście nie znam tego co wymieniłeś. Ze swojej strony polecam kiszonki (kapustę czy ogórki) plus trochę wody z kiszonych ogórków (uwaga mocne działanie na pasożyty)
      Ad. 5 Lewatywa kawowa - tutaj nie trzeba robić wlewek poprzedzających ale w moim odczuciu warto. Wtedy będziemy mieć większy komfort wlewając lewatywę kawową, a nasze jelita będące czystsze i lepiej zareagują na samą kawę...
      Pozdrawiam,
      Marian
      Ad. 6 - Trzyamnie lewatywy - jeśli dasz radę to lepiej będzie jak trochę przetrzymasz płyn wewnątrz ciała. Wlewaj taką ilość do jakiej czujesz komfort.

      Usuń
  2. Witam serdecznie, Zainteresowały mnie Pana wpisy, gdyż są kompleksowe i poparte własnym doświadczeniem.
    Chciałabym zapytać, czy spotkał się Pan z zabiegami lewatywy z dodatkiem wody utlenionej oraz z wlewem poprzez lewatywę niewielkiej ilości wody utlenionej (oczywiście rozpuszczonej w zwykłej wodzie.). Natknęłam się na taką propozycję w książkach Iwana Nieumywakina (np "Woda utleniona na straży zdrowia"). Trudno jest mi jednak znaleźć osoby, które mogą podzielić się swoimi doświadczeniami na ten temat. Być może, nawet jeśli Pan nie stosował tej metody, może Pan powiedzieć, co o niej myśli lub porównać ze znanymi sobie lewatywami. Być może (za co byłabym bardzo wdzięczna) mógłby Pan spróbować powiedzieć mi, czy moja reakcja na takie lewatywy może być typowym kryzysem ozdrowieńczym (po raz pierwszy wykonuję lewatywy i nie wiem jeszcze jakie zwykle są po nich odczucia).
    W skrócie metoda polega na początkowym oczyszczeniu jelita "zwykłymi" lewatywami np z cytryną, a następnym wprowadzaniu 5 - 10 ml wody utlenionej rozpuszczonej w około 200 ml wody. Taką wlewkę zatrzymuje się w swoim ciele, nie wydalając jej (np wlew można zrobić przed snem). Zabieg powtarzamy co 2-gi dzień, około 10 razy.
    Zaczęłam stosować tę metodę i przed każdym wlewem wykonywać dokładne czyszczenie jelita poprzez kilkakrotne lewatywy (robienie świecy, fikołków z wodą w środku itp). Oczyszczające lewatywy składały się z wody z dodatkiem cytryny lub łyżki wody utlenionej. Wcześniej nigdy lewatyw nie robiłam i faktycznie co nieco brudów ze mnie wyszło. Zaczęłam robić lewatywę z powodu nawracających infekcji bakteryjnych, które nie wiadomo gdzie miały źródło (nie wiem skąd te bakterie "wychodzą", ale zawsze wracają i krążą po całym organizmie). Po wykonaniu trzech takich dokładnych płukań połączonych z wlewem 5 ml wody utlenionej pojawiło się u mnie ogromne osłabienie, trochę zawrotów głowy. Nie ma jednak żadnej gorączki, żadnej wysypki czy mdłości. Jest jedynie to potworne osłabienie. Mam w związku z tym pewne pytania:
    1. Proszę powiedzieć, czy Pana zdaniem tak właśnie może objawiać się kryzys ozdrowieńczy ?
    2. Czy Pana zdaniem wlewki z wodą utlenioną są bezpieczne tzn czy nie wybiję w ten sposób wszystkich korzystnych bakterii w jelitach?
    3. Chciałabym też zapytać, czy zna Pan jakieś metody uzupełniania dobrych bakterii i czy odbudowa takich bakterii jest możliwa w przypadku osób z wyciętym wyrostkiem? Wspominał Pan w swoich wpisach o kiszonkach, ale też o tym, że odbudowa flory bakteryjnej jest szybka u osób posiadających wyrostek robaczkowy. Ja go niestety już nie mam i nie wiem co mogę zrobić, by mieć w sobie ową "dobrą mikroflorę".
    Jeśli miałby Pan możliwość wypowiedzenia się, podsunięciu mi jakichś porad, byłabym bardzo wdzięczna:) Jako, że mamy piękne lato - życzę wielu radosnych chwil na świeżym powietrzu! Wzięłam sobie do serca Pana poradę zapisaną na górze strony ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie,
      Chcą uporządkować swoją odpowiedź odpisuje w punktach:
      1. Lewatywa z dodatkiem wody utlenionej - wydaj się to bardzo dobry pomysł. Osobiście jej nie stosowałem, ale czasem przypisuje wodę utlenianą (oczywiście spożywczą i rozcieńczona w wodzie) do picia dla osób mocno zagrzybionych. Woda utleniona dotlenia nasze ciało, więc w formie wlewki powinna pomóc nam pozbyć się patogennych mikroorganizmów. Pomysł dobry:) Pytanie tylko czy dawka o której piszesz nie jest zbyt duża...
      2. Kryzysy ozdrowieńcze - ogólnie nie polecałbym rozpoczynania kuracji od wody utlenionej. Jest to zbyt drastyczny środek jak na początek. Wolałbym abyś spokojnie zmieniła dietę, zrobiła kilka innych lewatywy oczyszczających i dopiero potem "pobawiła" się wodą utlenioną. Woda utleniona jest zbyt silna aby od niej zaczynać. Twoje reakcje mogą być kryzysami ozdrowieńczymi, ale tak naprawdę nie jestem tego w stanie stwierdzić tylko po przeczytaniu wiadomości...
      3. Wlewki z wodą utlenioną - myślę, że już odpisałem powyżej. Osobiście nie przesadzałbym z tą metodą i na pewno bym od niej nie zaczynał. A tak na marginesie - jeśli masz tyle z nią wątpliwości to może warto z niej zrezygnować. Są inne sposoby:) Poza tym kiedy doradzam picie takiej wody na zaczynamy od kropelki na szklankę i potem sukcesywnie zwiększamy dawkę. Zaczynanie od tak dużej dawki o jakiej napisałaś od razu chyba nie jest prawidłowe, no ale tak jak napisałem nie mam doświadczenia z lewatywami z wodę utlenioną...
      4. Flora bakteryjna - zapomnij o tym że nie masz wyrostka. Pamięć o tym nie wniesie niczego dobrego;) Kiszonki są jak najbardziej dobre. Tutaj polecam jeść różne kiszonki (np. kapustę, ogórki, kwaszone buraki ale też inne warzywa - można nawet kwasić słonecznik), ponieważ w zależności od użytych warzyw mamy różne szczepy bakteryjne. U osób które nie mają wyrostka polecam lewatywy z uryny, wykonane w serii 8 razy co drugi dzień. Jak ją zrobić musisz poszukać w internecie. Zazwyczaj po takiej serii wszystko się stabilizuje i nawet już nie trzeba wykonywać więcej lewatyw. Później (w sumie lepiej już od teraz)dbaj oto aby w Twojej diecie było dużo gotowanych warzyw, kasz oraz jedno jabłko dziennie:)
      Dużo Słońca,
      Marian

      Usuń
  3. Serdecznie dziękuję Ci za wyczerpujące odpowiedzi :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam,
      Mam dwa pytania:
      1. Czy do testu na przeciekalnosc jelit ponizszy sok bedzie adekwatny?
      http://altermedica.pl/produkty/soki/burak-sok/43
      2. W jaki sposob wlac w siebie 1/2 szklanki oleju sezamowego? Przez lejek? Bo ciezko by bylo przez zestaw do lewatywy, calosc zostanie w rurce.
      Dziekuje i pozdrawiam.

      Usuń
    2. Witam serdecznie,
      Odpisuje dopiero teraz ponieważ nie miałem dostępu do komputera w ostatnim czasie. Sok jaki zamieściłeś powinien być w porządku ale pamiętaj, że przecież ja go nie używałem więc nie mogę być pewny co do jego jakości. Ja preferuje samemu tłoczyć sok za pomocą wyciskarki w domu. Wtedy pijesz żywy sok, 100 procentowy czyli taki jaki powinien być:) Wtedy wystarczy zrobić sobie 100 ml soku i go wypić i w tym dniu obserwować kolor moczu.
      Odpowiadając na Twoje drugie pytanie, to ja korzystałem z jednorazowej, normalnej wlewki. Po prostu nalałem sobie dwa razy więcej oleju niż chciałem sobie zaaplikować, a to co zostało poszło po prostu na straty. Czyli wlałem tylko tyle ile się dało nie przejmując się tym, że część oleju pozostała w zestawie do lewatywy. Olej warto lekko podgrzać, ale bardzo ostrożnie aby nie przesadzić, czyli nie powyżej temperatury ciała.
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
  5. Witam
    Nigdy w życiu nie robiłam lewatywy i nie mam pojęcia jak to się robi i jakich narzędzi używa gdzie się je kupuje i jak wygląda krok po kroku zrobienie lewatywy.
    Czy gdzieś znajdę instrukcje???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie,
      Instrukcje co i jak szukaj w artykule na literę O2:)
      W razie pomocy służę pomocą:)
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
  6. Witam serdecznie.
    Od 10 lat choruję na depresję endogenną dwubiegunową oczywiście nie stale ale nawroty choroby nękają mnie dość często i oczywiście jedynym wyjściem są psychotropy.W internecie znalazłem artykuł o oczyszczaniu organizmu i o tym że 80% chorób rozpoczyna się w jelitach. Czy ma Pan doświadczenie na tym polu. Od czego zacząć lewatyw, głodówki zmiana diety ? Czy w przypadku podjęcia terapii środkami naturalnymi odstawić leki. Meczę się już tyle lat a może to jest dla mnie ratunek. Mam 50 lat i chcę jeszcze pożyć normalnie (kto przechodził stany depresyjne wie o czym mówię).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie,
      Faktycznie jest tak, że duża część z naszych chorób zaczyna się w jelitach. Depresja nie jest wyjątkiem, tym bardziej że większość hormonów potocznie nazywanych "hormonami szczęścia" są produkowane w właśnie w jelitach. Nasze jelita to nasz drugi mózg (choć czasem mam wrażenie, że nawet pierwszy) i praktycznie każdą chorobę należy zaczynać właśnie od wyrównania układu trawiennego. Jeśli chodzi o depresję to póki co miałem "pacjentów" tylko z lekkimi jej objawami (choć oni twierdzili, że to "pacjenci" wraz z ułożeniem odpowiedniej diety i pracy wspólnej nad "duszą" stopniowo odzyskiwali siły. Jednak taka terapia zazwyczaj jest długa i czasochłonna. Jednak z drugiej strony zazwyczaj czujemy się trochę lepiej z każdym dniem. Ale nie ma co liczyć na szybko trwałe efekty. Ja osobiście depresje postrzegam jako brak wielu składników odżywczych w ciele oraz trochę zwiększoną wrażliwość na świat, który dziś jest tak niezrozumiały dla większości z nas. A więc trzeba przede wszystkim zadbać o bardzo dobrą naturalną dietę. Nie zaczynałbym od oczyszczania, ale właśnie od prawidłowej diety (w tym o zadbanie o florę bakteryjną np. za pomocą dodawani trochę kiszonek). Później może włączyłbym lewatywy, ale na pewnie nie głodówki. Jeśli chodzi o zioła to jest ich troszkę jakie można zastosować. Jednak zioła należy przypisywać indywidualnie i wtedy może okazać się, że depresje leczy u kogoś zioło, które teoretycznie nie ma z nią nic wspólnego. Po prostu dane zioło wyrównało dane ciało. Oczywiście jako pierwsze przychodzi do głowy dziurawiec, ale jego akurat nie można łączyć z lekami chemicznymi. Można też użyć serdecznik, werbenę itp. Jednak chyba chodzi oto, aby najpierw odżywić ciało, oczyszczać je za pomocą odpowiedniej diety zamiast drastycznie np. za pomocą głodówki. Poszukać "sensu życia" (tutaj akurat warto mieć kogoś blisko siebie).
      Ja jednak za pomocą komentarza obojętnie jakbym chciał, to ciężko mi było cokolwiek pomóc.
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
  7. A co Pan sądzi o tym artykule:
    http://www.wikirose.pl/2015/02/od-jelit-do-depresji-czyli-depresja-zaczyna-sie-w-jelitach.html
    Może coś w tym jest ???
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie,
      Powiem więcej, nawet na pewno:) Często o tym piszę w różnych artykułach. Ja osobiście uważam, że nasze jelita to nasz drugi, a czasem nawet pierwszy umysł. Ja często w swojej praktyce głównie skupiam się na wyrównaniu właśnie pracy jelit i cierpliwie czekam, jak u "pacjentów" choroby pozornie z nimi nie związane po prostu znikają. A więc nie tylko depresja, ale zdecydowana większa ilość naszych dolegliwości zaczyna się w jelitach (może nie zaczyna ale przynajmniej lecząc je szybko wyrównujemy swoje ciało). Dlatego tak bardzo przywiązuje wagę do prawidłowej diety, która ostatecznie ma na celu zapewnienie nam odpowiedniej pracy przewodu pokarmowego. Jednak kiedy już uda się moim "pacjentom" osiągnąć względną równowagę to uważam, że przychodzi czas na leczenie chorób duszy, ponieważ czasem nasze ciało jest tylko lutrem dolegliwości z duszą związanymi...
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
  8. Witam serdecznie
    ja mam problem niebywały. W ciągu ostatniego roku kał ze mnie wychodzący był grubości ołówka, potem cienkiej nitki aż w kocu tak mnie zblokowało że już m-c nie oddałam kału. Pomimo brania srodków przeczyszczających nie ma żadnej reakcji; Wizyty u lekarzy nic nie daja, kazdy z nich rozkłada ręce i mówi że to niemożliwe. Jestem u kresu wytrzymałości.... Szukam porad o lewatywach i tutaj właśnie trafiłam. Co w tym przypadku Pan powie? Proszę o pomoc!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie,
      Powiem podobnie jak w przypadku większości pytań tak indywidualnych. Nie znam Twojego ciała ani Twojej dysharmonii więc moje doradzanie jest pozbawione sensu. Zaparcie jest tylko objawem, więc nie wiem jaka jest faktyczna przyczyna problemu. Może jest tak, że brakuje błonnika w Twojej diecie. Może jelita nie mają siły, energii to wydalenia stolca, może jesz zbyt dużo ogrzewającego pokarmu, a może w Twoim życiu jest zbyt wiele intensywnych emocji. Wymieniłem tylko niektóre przyczyny a jak sama widzisz postępowanie w każdej z nich będzie inne. Stąd nie jestem w stanie doradzać w poszczególnych przypadkach za pomocą komentarzy. Do prawdziwej pomocy jest potrzebna diagnoza na żywo. Jednak myślę, że jak poczytasz bloga trochę głębiej, zastosujesz niektóre porady z niego to z czasem Twój problem będzie zanikał...
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
  9. Dziekuje za wspaniałą prace jala wkladasz w promowanie zdrowia! Jestem aktualnie w czasie 7 dnia Postu Daniela. 4 i 6 dnia zrobilem sobie lewatywe z woda z cytryną. Planuje zeobic jeszcze 6 razy co drugi dzien. A potem raz w tygodniu do konca postu. Zaplanowalem go na 6 tygodni.

    Mam pytanie poniewaz nigdzie nie potrafię znaleźć odpowiedzi. Proszę poswieć mi chwile swojego cennego czasu.

    Czy lewatywe powinno sie stosowac az to co bedzie z nas wylatywac nie bedzie takie brudne i smierdzace? Czy nie za duzo tych lewatyw i czy warto je robic podczas Postu Daniela?

    Znalazlem gdziea informacje, ze poprzez lewatywe mozna uszczkodzic sobie scianki jelita a takze drugą, ze czasem zlogi i kamienie kalowe moga byc jakby uszczelniaczem jelit i jezeli sie je usunie to wszyatkiw toksyny i zanieczyszczenia dostana sie do organizmu. Co Ty o tym sadzisz?

    Zastanawiam sie tez czy smarujac koncowke olejem kokosowym nie zaburzam jakby odzywiania endogenicznego. W koncu cos odzywczego dostaje sie do srodka.

    Chcialbym tez tutaj przestrzec szczegolnie Panow, ktorzy mocno staraja sie o zbudowanie masy miesniowej. 3 lata temu rozpoczalem swoja przygode z silownia. Przez dwa lata przyjmowalem w pokarmie i w suplementach ok 2.2 lub wiecej bialka na kg ciala. Po tym czasie zauwazylem, ze moj mocz sie pieni i zaczely sie poszukiwania. Standardowe Badania nie wykryly bialka w moczu ale juz dokladniejsze pokazaly mikroalbuminurie. Do tejpory nie lekarze nie wiedza co z tym zrobic . Potrzebna by byla biopsja a to zbt inwazyjne. Dostalem tabletki ktore zmniejszaja cicnienie krwi i dodatkowo przez to uszczelniaja nerki. Nie wiedzialem wtedy, ze az tyle bialka nie potrzeba i , ze jego zrodlem moze byc np. fasola. Zaprzestalem moja przygode z silownia i sie zapuscilem.

    Pomimo, ze staralem sie zdrowo odzywiac i kategorycznie nie jadlem nibyzywnosci ktora zawiera chemie i cukier to czesto mialem napady obzarstwa i potrafilem zjesc 3 czekolady na raz.

    Gleboko wierze, ze post naprawi mi nerki, pomoze z rzuceniem nalogu do slodyczy a takze kilka innych problemow m.in. nieprzyjemny zapach potu stop.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie,
      Dziękuje za miłe słowo. Jednak muszę od razu zaznaczyć, że nie jestem w stanie odpowiedzieć prawidłowo na Twoje pytania. Każdy z nas jest inny więc aby dokładnie doradzać potrzebna jest diagnoza na żywo i dopasowanie terapii indywidualnie. Dla przykładu lewatywy są dość osłabiające organizm więc osoba silna może ich wykonywać zdecydowanie więcej niż osoba mocno osłabiona. Myślę jednak sobie, że Twój plan "lewatywowy" jest odpowiedni i może warto go wypróbować. Na kolejne pytanie nie wiem jak odpowiedzieć. Tutaj chyba najlepszą odpowiedź znajdziesz czytając artykułu na literę O1 i O2. Ja uważam, że balast pod postacią kamieni kałowych nie jest nam potrzebny. Lewatywa ma swoje skutki uboczne, dlatego wartą ją zrobić na początku swojej drogi a potem prowadzić zdrowy styl życia. Odnośnie oleju kokosowego to uważam, że nic sobie nie zaburzamy smarując końcówkę olejem kokosowym. Ogólnie może warto czasem nie wnikać tak głęboko ale skorzystać z doświadczenia innych. Ja osobiście wykonałem dużo lewatyw w swoim życiu i dziś jestem zdrowszy niż dziesięć lat temu. Część moich "pacjentów" którzy wykonywali lewatywy także osiągnęli lepsze zdrowie niż kiedykolwiek. Napisałem "część" ponieważ nie wszystkim polecałem lewatywy. A odnośnie Twoich nerek po prostu wprowadzaj jak najwięcej pozytywnych zmian w swoim życiu, diecie i w końcu wszystko się ułoży. O samych nerkach napisałem w artykule na literę N3...
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
  10. Witam,
    z tego co napisałeś wynika, że mam nieszczelne jelita , za każdym razem mocz zmienia swoją barwę. Czy w takim razie nie powinnam robić lewatywy?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie,
      Nie jestem w stanie doradzać w indywidualnych przypadkach na podstawie komentarza. Każdy z nas jest inny, więc aby coś więcej powiedzieć musiałbym Cię zdiagnozować na żywo. Jednak na pewno dietą z dużą ilością gotowanych warzyw, wykluczenie glutenu i nabiału na jakiś czas Ci nie zaszkodzą;)
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
    2. Dziękuję bardzo za odpowiedź.
      Pozdrawiam

      Usuń
  11. Witam serdecznie
    Moja Mama 87 lat ( waga ok. 65 kg.)ma duży problem z oddaniem stolca(zaparcia trwają 7 do 21 dni)
    Robię lewatywy ( gruszka ok. 0,3l.woda+olej + sokz cytryny) z początku pomagał jeden wlew z jednej gruszki. Obecnie robię 3 wlewy(gruszki) jednorazowo przez kolejne trzy dni i nie pomaga( jest to już 20 dzień bez oddania stolca) Pojawia się zabrudzona kałem wydzielina ale stolca nie ma. Po przeczytaniu o lewatywie z kawą chcialbym zastosować, czy byłaby to odpowiednia metoda?)Lekarz przepisał Senna balance 2x saszetka dziennie( podaję z pokarmem(śniadanie i obiad) oraz TRIBUX na perystaltykę jelit 200mg 2x dziennie. Mama jest osobą leżącą chora na Parkinson i Alzheimer. Obydwie nogi sztywne -zablokowane napinacze mięśni z tego powodu brak ruchu.
    Jeżeli mógłbyś coś doradzić będę mocno zobowiązany. Lekarze rozkładają ręce.
    Zacząłem stosować dietę ( od dzisiaj warzywno-owocową) wcześniej jadła ograniczone ilości dań mięsnych i dużo sałatek i owoców które bardzo lubi.Cukier ograniczony do minimum(słodzę miodem i ksylitolem w małych ilościach) Apetyt ma bardzo dobry, nie narzeka na bóle,
    wyniki badań wszystko w normie z wyjątkiem wit.D(25OH) ma poziom 30.
    Mimo że była suplementowana ( Devikap+k2+A+E) oraz Bcomp.+B12+DLPA przez cztery m-ce poziom D3 jest taki sam czyli 30.
    Pozdrawiam
    Grzegorz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie,
      Ciężko mi doradzać jak danej osoby nie znam. Przyczyna zaparć według Medycyny Chińskiej mogą być tak odmienne, że sposób leczenia jednej z nieprawidłowych przyczyn nic nie pomoże. A więc aby móc dokładnie doradzić, przypisać odpowiednie zioła muszę daną osobę zdiagnozować na żywo. Z racji wieku zamiast sałatek proponuje gotowane pokarmy. Niech mama przez jakiś czas je tylko ciepłe posiłki, w tym zupy, kasze. Lewatywa dla Twojej mamy na pewno nie jest odpowiednia. Ona potrzebuje wzmocnienia, a nie oczyszczania. Prawdopodobnie ma mocny niedobór krwi (nie chodzi o poszczególne składniki ale krew jako całość, co rzadko widać w naszych badaniach zachodnich). Na pewno potrzebuje też dobrych tłuszczu (tutaj polecam olej kokosowy, masło i orzechy włoskie). Nie chcę przypisywać ziół jak danej osoby nie znam, ale na pewno nie zaszkodzi pokrzywa, arcydzięgiel litwor, rozmaryn, liść maliny, koper włoski. Skoro jest brak ruch (to już samo w sobie może być przyczyną) warto robić jej masaże (ja używałbym oleju z dziurawca) i dać coś na poruszenie (może świeży imbir, werbenę - no ale tego nie wiem nie znając danej osoby). A więc podsumowując ja naprawdę nie jestem w stanie doradzać jak danej osoby nie znam dokładnie, ponieważ moje rady mogą być chybione i zamiast pomóc, albo nic nie dadzą, albo jeszcze zaszkodzą...
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
  12. Dzień dobry. Jak juz wiadomo lewatywa z kawy jest bardzo dobra. A co pan sądzi o piciu kawy jeśli mamy na myśli ekologiczna czarna kawę sypana?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie,
      Nie polecam kawy do picia ponieważ uważam ją za "złodzieja minerałów" i życia na kredyt. Dodatkowa moc jaką uzyskujemy po kawie nie bierze się przecież z substancji odżywczych jakie są w niej zawarte ale stąd, że wymuszamy aby nasz organizm zużywał się jeszcze bardziej mimo iż ma już mocno nadszarpnięte siły witalne (jeśli potrzebujemy kawy aby się obudzić to znaczy, że nasze ciało jest już mocno osłabione). Oczywiście kawę można wykorzystać jako zioło (jest ciepła i osusza) no ale to inne spojrzenie, zresztą i tak do zastosowania tylko u niektórych z nas i to na krótki okres. Kawa wypijana ma też działanie kwasotwórcze na nasze ciało. No ale myślę sobie, że jak czasem sobie ją wypijemy to nic złego się nie stanie;)
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

O2 Lewatywa z Kawy

W temacie dlaczego czyścimy jelito starałem się opisać jak ważne jest posiadanie czystego jelita. W tym poście zaprezentuję jeden ze sposobów jego oczyszczania za pomocą lewatywy z kawy. W innych publikacjach już wspominałem, że lewatywa z kawy była jednym z kluczowych elementów mojej terapii przy nowotworze i uważam ją za jeden z najłatwiejszych i najskuteczniejszych sposobów oczyszczenia jelita grubego, wątroby oraz krwi z nagromadzonych toksyn. Oczywiście nie jest to jedyny sposób oczyszczania ciała i kiedy się wie jak, to można spokojnie oczyścić organizm bez wykonywania lewatywy. Jednak zazwyczaj jest to najprostszy sposób na rozpoczęcie nowej zabawy z uzdrawianiem swojego ciała. Na początek proponuję zadać pytanie - Jak to działa?

Kryzys ozdrowieńczy

Podejmując trud oczyszczania naszego organizmu w pewnych momentach nasze samopoczucie może ulec pogorszeniu. Tworząc odpowiednie warunki dla organizmu służące pozbywaniu się zgromadzonych przez lata toksyn, narażamy się na chwile kryzysowe, które nazywamy kryzysami ozdrowieńczymi, oczyszczającymi (choć to dwa różne kryzysy). Mianowicie w czasie zmiany drogi z rozwoju zanieczyszczeń i chorób na ich redukcję, w naszej krwi zaczynają krążyć duże ilości toksyn pochodzące z tkanek naszego organizmu. W początkach oczyszczania nasz układ wydalniczy może nie być w stanie na czas usuwać wszystkich gromadzących się toksyn i objawi się to naszym kryzysem ozdrowieńczym, czyli np. bólem głowy, nudnościami, gorączką itp. Jeśli w tym momencie źle zinterpretujemy nasze objawy i zahamujemy cały proces, to nasze wysiłki pójdą na marne. Wstrzymując dietę lub biorąc leki przepisane na dane objawy cały proces uzdrawiający może zostać przerwany. Pisząc artykuły na tej stronie staram się tak dopisywać kolej…

O5 Zabieg płukania wątroby

W artykule zaczynającym się na literę O4 starałem się ukazać potrzebę usunięcia kamieni z naszej wątroby. Jeśli jeszcze się z nim nie zapoznałeś, to proszę zrób to przed przeczytaniem tej publikacji. Dzisiaj postaram się w czytelny sposób opisać jedną z metod oczyszczania wątroby. Poniższa procedura jest znana ludzkości od tysięcy lat z różnymi modyfikacjami w zależności od miejsc jej wykonywania na naszej planecie. Ja skupiłem się na starożytnej metodzie lekko ulepszonej przez Andreasa Moritza. Wydaje mi się, że zaproponowana metoda jest najbardziej efektywna przy jednoczesnym najmniejszym ewentualnym złym samopoczuciu. Możliwe, że znasz lub poznasz inne metody, ale wszystkie oparte na wypiciu dużej ilości oleju roślinnego mają podobne działanie. Samo płukanie wątroby zajmie nam jeden wieczór, ale trzeba się do niego przygotowywać przez 6 dni. Warto także zaplanować wolny dzień po płukaniu wątroby, więc samą procedurę najczęściej przeprowadza się w weekend. Ze swojej strony zaznaczam…