Przejdź do głównej zawartości

O7 Płukanie jamy ustnej olejem

W tym artykule opowiemy sobie o terapii olejowej polegającej na przeżuwaniu, ssaniu czy po prostu przelewaniu oleju między naszymi zębami. Jest to niezwykle prosty sposób pozwalający oczyszczać naszą krew z nagromadzonych toksyn oraz usuwający niepożądane bakterie z naszej jamy ustnej. Zanim opowiemy sobie o samej metodzie jedna uwaga. Mimo iż przedstawiony w tej publikacji sposób ssania oleju jest bardzo skuteczny i pozwolił wielu osobom pozbyć się różnorakich dolegliwości, proszę traktuj go jako uzupełnienie swoich zabaw z ciałem. Podstawa oczyszczania organizmu to oczyszczenie jelita grubego, wątroby oraz nerek. Jeśli te narządy będą w 100% sprawne to organizm sam zacznie oczyszczać pozostałe tkanki. Wszystkie inne metody takie jak ta oraz jeszcze wiele innych, o których sobie opowiemy są w istocie dość skuteczne, ale są tylko dodatkiem. Czasem jest to bardzo istotny dodatek pozwalający dokończyć dzieła lub utrzymać je na wysokim poziomie już po pełnej regeneracji organizmu. Podobnie rzecz ma się z wszystkimi magicznymi substancjami takimi jak zioła czy inne naturalne produkty mające czasem wręcz zaskakujące właściwości. One nie zastąpią naszej trójcy oczyszczania, prawidłowego odżywiania na co dzień czy pracy nad naszym umysłem. Taka mała dygresja na początek, a teraz pozwólmy olejowi zrobić swoje…

Aby móc stosować metodę ssania oleju potrzebujesz tłoczonego na zimno, nierafinowanego oleju. Najlepszy będzie olej słonecznikowy, a w następnej kolejności arachidowy. Te dwa oleje wykazują optymalne właściwości w przypadku tej terapii. W zastępstwie możemy użyć także oleju sezamowego, oliwy z oliwek lub ewentualnie oleju kokosowego. W Ajurwedzie stosowano głównie olej sezamowy, a czasem olej kokosowy choć wspomniany olej słonecznikowy w świetle najnowszych badań wydaje się być najkorzystniejszy, choć wybór jak zawsze pozostawiam Tobie. Sam zabieg robimy na czczo i jest dziecinnie prosty. Moim zdaniem najlepszym okresem będzie czas od razu po wstaniu rano z łóżka, jeszcze przed wypiciem pierwszej szklanki ciepłej wody. Jeśli się już zdecydujesz na tą nową zabawę, to proszę weź jedną łyżkę wybranego przez Ciebie oleju i włóż go do ust. Tego oleju nie będziemy pić tylko przelewać między zębami. Teraz przez kilka minut ssaj olej jak cukierek. Możesz przelewać, płukać lub po prostu ssać go z przednich zębów do dalszej części jamy ustnej kilka razy to powtarzając. Sam zabieg wykonuj spokojnie i bez gwałtownych ruchów. Ważne abyś oleju w żadnym wypadku nie połykał! Po jakimś czasie olej zrobi się gęsty ale już po chwili stanie się rzadki. Po około 5 minutach warto abyś wypluł olej do toalety. Wtedy zobaczysz jak zmienił swój kolor na biały lub żółtawy – ten kolor uzyskuje olej po zebraniu rozmaitych toksyn oraz szkodliwych bakterii. Cały proces możemy powtórzyć jeszcze dwa, trzy razy, aczkolwiek ja wykonuję go tylko raz, ale dość często (przez pierwszy rok mojej przygody z oczyszczaniem praktycznie codziennie, a później jak czułem, że moje ciało jest coraz czystsze raz na jakiś czas). Teraz kiedy resztki oleju wraz ze znajdującymi się w nim toksynami zostały w naszej jamie ustnej warto ją dobrze umyć. Ja płuczę ją kilka razy ciepłą wodą oraz po prostu myję zęby. Możesz dodatkowo przepłukać osoloną wodą, choć ja tego nie robię. Opis samej metody poszedł nam bardzo szybko, ale może warto wiedzieć jak to właściwie się dzieje, że płucząc usta olejem wyciągamy toksyny z krwi?


A więc w obrębie naszej głowy mamy trzy duże gruczoły ślinowe, które zaopatrują naszą jamę ustną w potrzebną do trawienia oraz utrzymania czystości ślinę. Niewiele osób wie, że zadaniem tych gruczołów jest także wytrącanie produktów przemiany materii z naszej krwi. Krew ciągle przepływa przez gruczoły ślinowe dodatkowo się oczyszczając. Płucząc usta olejem powodujemy, że krew przepływa przez gruczoły kilkakrotnie szybciej niż normalnie i dzięki temu ma dodatkową wzmożoną filtrację. Z kolei toksyny i inne produkty zbędne zawarte w ślinie nasz olej będzie doskonale absorbował (toksyny są rozpuszczalne w tłuszczach). Poza tym wymieszanie oleju ze śliną uaktywni enzymy w niej zawarte, a one dodatkowo będą wyciągać trucizny będące w jamie ustnej. Także wiele szkodliwych bakterii znajdujących się w jamie ustnej będzie przyciąganych przez olej jak magnez co odświeży nasz oddech i da ulgę naszym zębom mogącym choć na chwilę odpocząć od najazdu wielu szkodliwych mikrobów. Dlatego sama metoda dość szybko likwiduje problemy jamy ustnej takie jak krwawienie czy ból dziąseł. Poza tym sam olej będzie działał lekko wybielająco na zęby, choć nie spodziewajmy się cudów. W trakcie zabiegu poza usuwaniem toksyn i szkodliwych mikrobów wzmaga się wymiana gazów (dużo toksyn odprowadzamy przez płuca) oraz wzrasta przemiana materii, a to dodatkowo będzie działać na nas korzystnie. Terapia olejowa wspomoże naszą wątrobę w usuwaniu toksyn więc sama w sobie będzie miała wszechstronny wpływ na ciało, czyli praktycznie na wszystkie dolegliwości nas trapiące. Oczywiście jak w przypadku każdej terapii mającej pozytywny wpływ na nasze ciało początkowo nasze dolegliwości mogą się nasilić, co należy odczytywać jako małe kryzysy ozdrowieńcze. Nie jestem w stanie podać ile czasu powinniśmy płukać usta olejem. Zależy to od naszego początkowego zanieczyszczenia oraz obecnego stylu życia w trakcie przeprowadzania tego nowego rytuału. Niektórym osobom wystarczają dwa tygodnie aby zobaczyć satysfakcjonujące rezultaty, a innym (w tym mnie) zajmuje to znacznie więcej czasu. Tutaj warto wspomnieć, że możemy monitorować stan naszego zanieczyszczania nalotem na języku. Jeśli na naszym języku znajduje się nalot, to warto oczyszczać się dalej aż do momentu uzyskania pięknego, czerwonego języka na co dzień. W artykułach dotyczących Ajurwedy rozszerzę temat diagnostyki stanu naszego ciała na podstawie języka i nie tylko. Nie chciałbym w tej publikacji za bardzo poruszać problemów związanych z zębami, ale jeśli miałeś leczenie kanałowe, próchnicę lub męczą Cię różne stany zapalne związane z zębami, to przepłukiwaniem olejem może być bardzo pomocne. W tej sytuacji wydaje się, że najlepszy będzie olej kokosowy. Ma on wspaniałe właściwości antybakteryjne i przeciwgrzybiczne. Nie przejmuj się stała konsystencją oleju kokosowego w słoiku. W cieple Twoich ust szybko się rozpuści. Więcej o oleju kokosowym napisałem w osobnej publikacji. Nie jestem zwolennikiem dezynfekcji jamy ustnej sztucznymi płynami zawierającymi w sobie substancje co najmniej niepożądane. Oczywiście nie mogę zaprzeczyć, że usuwają one skutecznie bakterie w jamie ustnej aczkolwiek  nie mamy pewności czy nie usuwają także tego co tam powinno zostać. My jednak mamy wybór. Możemy płukać usta olejem a jeśli to za mało, to dodatkowo możesz przepłukać je czystkiem mającym bardzo silne działanie przeciwbakteryjne.

Powyższą metodę możemy znaleźć już w starych tekstach Ajurwedy więc jest znana ludzkości minimum pięć tysięcy lat. Trochę szkoda, że mimo iż znamy ją od tak dawna to dopiero od kilkunastu lat terapia olejowa staje się coraz bardziej popularna. Ajurweda poleca włączyć ten zabieg do naszej codziennej rutyny aby utrzymać nasze ciała w ciągłym zdrowiu. Dla mnie osobiście ważna jest jej prostota i brak potrzeby poświęcania jej dodatkowego czasu. Ja po wstaniu z łóżka pierwsze co robię, to idę do kuchni i płuczę usta olejem. W między czasie wykonuję poranne czynności takie jak na przykład wyciśnięcie cytryny do porannej wody czy przygotowanie zielonego soku. Po kilku minutach wypluwam zużyty olej do toalety i wiem, że tak naprawdę ten poranny zabieg nie zabrał mi tak cennego czasu, który rano nam szczególnie szybko ucieka. Tak jak napisałem wcześniej terapia olejowa może doprowadzić do lekkiego pogorszenia naszego samopoczucia na początku jej stosowania. Jest to normalna sytuacja, w której organizm zaczyna się sam naprawiać. Jednak zaznaczmy, że przeżuwając olej nie wyleczymy każdej choroby. No chyba, że się dobrze do tego nastawimy pamiętając, że samym umysłem także możemy zdziałać cuda.

Bądź czysty we własnych oczach
Strzeż się, żeby ktoś inny nie musiał Cię oczyszczać
                                                        Przysłowie Egipskie

Komentarze

  1. Czy do płukania ust nada się taki typowy sklepowy olej słonecznikowy do smażenia ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie mogę polecić żadnego oleju rafinowanego. Proces rafinacji właściwie powoduje, że mamy do czynienia z zupełnie inną substancją. Olej powinien być tłoczony na zimno i nierafinowany.
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
  2. Witam :) z ciekawością przeczytałem powyższy artykuł, ale nie mogę się zgodzić, że: "terapia olejowa może doprowadzić do lekkiego pogorszenia naszego samopoczucia na początku jej stosowania." Mam 60 lat i tak właściwie to nieznam żadnych lekarzy i uważam się za zdrowego. Od około 17 lat nie jem żadnych zwierząt ale palę papierosy. Właściwie od kilku lat co roku oczyszczam wątrobę i jelita i praktykuję okresowo różne inne kuracje oczyszczające. Przed około 5 tygodniami zacząłem w|w kurację olejową. Używam oliwy extra vergin 1x dz - rano. Mój "mały kryzys ozdrowieńczy" tak dał mi sie we znaki, że momentami nie wytrzymuję - złamał mnie nawet psychicznie że aż płakałem z bólu i bezsilności. Do tej pory przetrzymałem bóle: wewnętrzne uszu (zwłaszcza dokuczliwy lewego ucha), połączenia szczęki z żuchwą z l.str, lewej skroni, zębów z l.str nawet tych które lata temu zostały usunięte, l.przedramienia z tyłu od łokcia z pachą i łopatką, pięt od połowy w górę ze ścięgnami achillesa, zewnętrznej i górnej części kolan, zgięć podkolanowych, stawów nadgarstkowych, bóle wędrujące w różnych mięśniach, 3 dniową kolkę nerkową l. i pr, str na zmianę, węzły chłonne przyuszne, szyjne i pachowe, trzustka i wątroba a od kilku dni po każdym jedzeniu czy łyku herbaty - jakby kamień w żołądku leżał, ale chociaż to nie boli. Śluz z zatok i gardła w ogromnych ilościach ponad 3 tygodnie. Kaszel suchy jak przy kokluszu ponad 2 tyg. mało mnie nie udusił, na szczęście zelżał i odkasłuję ale wdały się od chyba 4 dni bóle zamostkowe aż na przestrzał pleców - myślałem że jakiś zawał mam. Przez 5 tyg tej kuracji jestem wykończony fizycznie i psychicznie ale się zawziąłem i nie popuszczę skoro tak to wygląda. Nalotu na języku nie mam i nie miałem już od paru lat. Nie wiem czy odmłodniałem, czy włosy moje odzyskały kolor, czy zęby wybielały -jak to inni piszą, bo jestem tak skacapniały że nie mam siły się sobie w lustrze przyglądać. Ciekaw jestem, czy to tylko ja mam taki "mały kryzysik ozdrowieńczy" czy może jest ktoś jeszcze kto chciałby się podzielić swoimi "osiągnięciami" przy tej "lekkiej" metodzie oczyszczającej. Kurcze... no, byłem zdrowy - ciekawe czy będę jeszcze zdrowszy... Za jakiś czas tu zajrzę, jak mnie kryzysik nie wykończy - póki co, wszystkim tu zaglądającym zdrowia życzę i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie,
      Od razu proszę Cię o relacje za parę tygodni jak sytuacja wygląda u Ciebie. Twoje "kryzysy" świadczą, że jednak Twoje ciało chyba potrzebuje oczyszczenia. Pamiętaj, że z każdym papierosem wchłaniasz metale ciężkie (kadm itp.). Teraz prawdopodobnie te metale ciężkie zaczęły krążyć w Twoim ciele (choć oczywiście to tylko przypuszczenia bo ciężko diagnozować nie mogąc się spotkać). Ze swojej strony polecałbym Ci wspomożenie swojego ciała jeszcze innym sposobami detoksykacji organizmu oraz zażywanie Chlorelli (ona pomaga usuwać metale ciężkie z organizmu). Poza tym staraj się jeść dużo świeżych produktów aby uzupełnić poziomy witam. Każdy papieros to duże ilości witaminy C bezpowrotnie zużyte przez Twój organizm. Dlatego może warto się choć na jakiś czas (aż rzucisz palenie, bo przecież to zrobisz, co nie?:)) wspomóc się witaminą C lewoskrętną (możesz przez kilka dni brać nawet kilka gramów dziennie, ale nie naraz bo dostaniesz biegunki).
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
  3. Ten zabieg przychodzi mi z trudem - stosuję nierafinowany olej kokosowy, którego w domu zużywamy spore ilości - zewnętrznie i wewnętrznie. Po kilku minutach, nie wiem, dwóch - trzech - mam odruch wymiotny, nie jestem w stanie płukać tak długo jak zalecane a w niektórych źródłach zaleca się nawet do 25 minut i to rano. BTW -kto rano ma czas i możliwość nie otwierać ust przez prawie pół godziny :)Pewnie tylko hinduscy sadhu.

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najwyraźniej nie powinieneś płukać dłużej, ponieważ już dużo toksyn wydalił organizm. Rób wszystko tak jak czujesz, z zaufaniem do naturalnej intuicji (choć my faceci mamy jej zdecydowanie mniej niż kobiety;))
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
  4. no to fakt :)
    a co do płukania, dziś dałem radę 10 minut, z tym że wieczorem, tylko wtedy mam spokój i czas dla siebie. Będę kontynuował póki nie zejdzie mi nalot z języka.

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. tak,zgadzam się ze wszystkimi. W kwietniu rozpoczęłam oczyszczanie-najpierw dieta( jak najmniej mięsa zwłaszcza wieprzowego i chleba),cytryny(terapia profilaktyczna),potem włączyłam lewatywy kawowe( poczatki były trudne, co tu dużo gadać), i ssanie oleju kokosowego( cały słoiczek tj. 1 miesiąc codziennie),ze względu na paradontozę. Efekty na koniec czerwca : ubytek wagi ciała(wody najbardziej!), młodszy wygląd!(wyostrzyły się rysy twarzy-mam 53lata, mówią,że wyglądam na 40:),i werwa. W czasie wakacji zrobiłam sobie wakacje od oleju i lewatyw. Własnie wracam do ssania i lewatyw( ze względu na wirus, który jest w watrobie), więc zajrzałam ponownie do Ciebie, by sobie co nieco przypomnieć.
    Dziekuję za wspaniałą stronę, to ona-czyli TY Marianie byłeś inspiracją do tego by wziąść swoje zdrowie w swoje ręce!Dziękuję jeszcze raz. A sobie, Tobie i wszystkim odwiedzającym życzę dużo zdrowia. Pozdrawiam Alicja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje za miłe słowa. Może warto abyś skierowała swoją uwagę także na oczyszczanie wątroby (artykuły na literę O4 i O5). Lewatywę możesz robić sobie cały wrzesień, ale z początkiem października może warto znów zrobić sobie przerwę na okres zimowy, tak aby powrócić do niej już na wiosnę...
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
  6. Cześć Marian czy mogę płukać rano olejem lnianym a wieczorem kokosowym? Czy są jakieś przeciw wskazania do stosowania 2 razy na dobę znaczy ja to robię co 12h

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie,
      Nie ma żadnych przeciwwskazań płukać usta dwa razy dziennie. Ewentualnie warto robić to rzadziej, jeśli czujemy zbyt mocne oczyszczanie organizmu (słabe samopoczucie itd.). Jeśli mogę Ci coś polecić, to akurat do płukania ust zamiast oleju lnianego lepszy będzie słonecznikowy. Olej lniany oczywiście także jest ok, no ale jeśli możemy wybrać to lepszy będzie słonecznikowy do płukania ust, a olej lniany na talerzu:)
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
  7. Witam. Mam w jamie ustnej liszaja płaskiego (biały nalot na wewnętrznej części policzków) znika tylko po użyciu antybiotyku (duomox) jak przestaję brać to znowu się odradza. Masz może doświadczenie z tego rodzaju dolegliwościami. Płuczę olejem usta od 2 miesięcy i ... nic. Co może pomóc ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie,
      Tutaj raczej potrzebne jest całościowe podejście do organizmu. To co wychodzi Ci na policzkach jest objawem, a przyczyna leży gdzieś głębiej w ciele (często w takim przypadku w żołądku, czy ogólnie w układzie trawiennym). Ja nie jestem w stanie Ci pomóc jak Cię nie znam. Jednak tak ogólnie można by było pić wywar z korzenia jeżówki, traganka i płukać usta naparem z szałwii, może wodą utlenioną. Jednak jest to działanie bardzo po omacku nie uwzględniające całościowo Twojego organizmu...
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
  8. Witaj Marian,

    Od 2 miesięcy oczyszczam swój organizm (początkowo terapia Gersona, a od 3 tygodni stosuję się do zaleceń, które tutaj znalazłem) i już od pierwszych dni terapii mam problem z aftami w jamie ustnej (czasem nawet po 8!). Częściowo domyślam się dlaczego mogą się tam znajdować i dlaczego aż tak mnie męczą.
    Myślisz, że płukanie jamy ustnej olejem kokosowym mogłoby się przyczynić do tego że znikną szybciej? Jeżeli nie, to jest coś co mógłbyś mi poradzić (wiem, że nie znając dokładnie przypadku trudno jest Ci coś poradzić ale proszę żebyś chociaż rzucił kilka tematów to sam sobie posprawdzam) ;) ?

    Pozdrawiam,
    Rafał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie,
      Płukanie ust olejem na pewno nie zaszkodzi, ale myślę sobie, że przyczyna leży gdzie indziej. Tak jak napisałem ciężko coś doradzić bez prawidłowej diagnozy. Afty w jamie ustnej często połączone są z żołądkiem. Czy miewasz czasem nieprzyjemnych zapach z ust lub czujesz kwasy, zgagę czy coś podobnego? Jeśli tak to może pomogłyby napary z rumianku, płatków nagietka i wiązówki. Pijemy je trzy razy dziennie. Może też korzeń jeżówki z tymiankiem mógłby pomóc. Poza tym możesz płukać usta sodą oczyszczoną na zmianę z czystkiem. Nie wiem czy trafiłem ale może warto spróbować, jak nie zadziała to będzie trzeba dalej szukać, co za pomocą komentarzy zawsze jest trochę na ślepo;)
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

O2 Lewatywa z Kawy

W temacie dlaczego czyścimy jelito starałem się opisać jak ważne jest posiadanie czystego jelita. W tym poście zaprezentuję jeden ze sposobów jego oczyszczania za pomocą lewatywy z kawy. W innych publikacjach już wspominałem, że lewatywa z kawy była jednym z kluczowych elementów mojej terapii przy nowotworze i uważam ją za jeden z najłatwiejszych i najskuteczniejszych sposobów oczyszczenia jelita grubego, wątroby oraz krwi z nagromadzonych toksyn. Oczywiście nie jest to jedyny sposób oczyszczania ciała i kiedy się wie jak, to można spokojnie oczyścić organizm bez wykonywania lewatywy. Jednak zazwyczaj jest to najprostszy sposób na rozpoczęcie nowej zabawy z uzdrawianiem swojego ciała. Na początek proponuję zadać pytanie - Jak to działa?

Kryzys ozdrowieńczy

Podejmując trud oczyszczania naszego organizmu w pewnych momentach nasze samopoczucie może ulec pogorszeniu. Tworząc odpowiednie warunki dla organizmu służące pozbywaniu się zgromadzonych przez lata toksyn, narażamy się na chwile kryzysowe, które nazywamy kryzysami ozdrowieńczymi, oczyszczającymi (choć to dwa różne kryzysy). Mianowicie w czasie zmiany drogi z rozwoju zanieczyszczeń i chorób na ich redukcję, w naszej krwi zaczynają krążyć duże ilości toksyn pochodzące z tkanek naszego organizmu. W początkach oczyszczania nasz układ wydalniczy może nie być w stanie na czas usuwać wszystkich gromadzących się toksyn i objawi się to naszym kryzysem ozdrowieńczym, czyli np. bólem głowy, nudnościami, gorączką itp. Jeśli w tym momencie źle zinterpretujemy nasze objawy i zahamujemy cały proces, to nasze wysiłki pójdą na marne. Wstrzymując dietę lub biorąc leki przepisane na dane objawy cały proces uzdrawiający może zostać przerwany. Pisząc artykuły na tej stronie staram się tak dopisywać kolej…

O5 Zabieg płukania wątroby

W artykule zaczynającym się na literę O4 starałem się ukazać potrzebę usunięcia kamieni z naszej wątroby. Jeśli jeszcze się z nim nie zapoznałeś, to proszę zrób to przed przeczytaniem tej publikacji. Dzisiaj postaram się w czytelny sposób opisać jedną z metod oczyszczania wątroby. Poniższa procedura jest znana ludzkości od tysięcy lat z różnymi modyfikacjami w zależności od miejsc jej wykonywania na naszej planecie. Ja skupiłem się na starożytnej metodzie lekko ulepszonej przez Andreasa Moritza. Wydaje mi się, że zaproponowana metoda jest najbardziej efektywna przy jednoczesnym najmniejszym ewentualnym złym samopoczuciu. Możliwe, że znasz lub poznasz inne metody, ale wszystkie oparte na wypiciu dużej ilości oleju roślinnego mają podobne działanie. Samo płukanie wątroby zajmie nam jeden wieczór, ale trzeba się do niego przygotowywać przez 6 dni. Warto także zaplanować wolny dzień po płukaniu wątroby, więc samą procedurę najczęściej przeprowadza się w weekend. Ze swojej strony zaznaczam…