Przejdź do głównej zawartości

R1 Aktywność fizyczną czas zacząć...

Pamiętając o prawu zanikania głoszącym, że każdy nieużywany narząd zanika dodajemy kolejny element naszej układanki jakim jest aktywność fizyczna. Gdybyśmy nie zostali uwięzieni w pudełkach naszego życia (pudełko dom, pudełko samochód, pudełko biuro, pudełko winda, pudełko telewizor itd.), to dodatkowa stymulacja fizyczna byłaby zbędna. Jednak współczesne pudełka życia zmuszają nas do włączenia dodatkowego ruchu w codziennym życiu. W tej serii artykułów będę starał Ci się pokazać jaką formę ruchu oraz na jakiej intensywności wybrać. Już w kolejnym artykule zamieszczę konkretne przykłady ćwiczeń na każdy dzień, a dziś zaprezentuję ogólne zasady jakich warto przestrzegać podczas każdej aktywności fizycznej (nie każdy ruch jest zdrowy!). Zanim zaczniemy warto pamiętać, że każdy z nas jest inny więc także rodzaj aktywności powinien być dobrany dla każdego indywidualnie. Przykładowo osoba o typie ciała Vata nie może ćwiczyć zbyt intensywnie, ale z kolei warto, aby typ Kapha choć czasem zmusił się do zwiększonego wysiłku. Jednak jak dopasować aktywność fizyczną do swojej konstytucji ciała znajdziesz w artykułach z serii A. W tej publikacji postaram się ukazać potrzebę ćwiczeń fizycznych w obszernym spojrzeniu. Wielu z nas ćwiczy ku zdrowiu, ale co to tak naprawdę znaczy? Czy wyćwiczone mięsnie faktycznie są dla nas tak istotne? Czy może tylko układ krążenia zyskuje na ćwiczeniach fizycznych, a może w rzeczywistości traci? W moim odczuciu zyski z odpowiedniego ruchu naszego ciała są często niedoceniane, a poprzez swą prostotę niestety pomijane. Ruch fizyczny równie dobrze mogłem dodać do artykułów z serii O, ponieważ jest to kolejny sposób sprzyjający oczyszczeniu naszego organizmu. Dziś odpowiedzmy sobie na pytanie co tak naprawdę daje nam aktywność fizyczna oraz jaki jej rodzaj jest jeszcze zdrowy, a jaki już szkodliwy? No to biegniemy… (choć dla zdrowia raczej powoli)

Na początek zróbmy sobie przegląd tego, co daje nam wprawianie naszego ciała w ruch. Ładniejszy wygląd od razu sobie pominiemy, ponieważ to akurat jest dość oczywiste. Jednak pamiętajmy, że zmiany jakościowe następujące w mięśniach i skórze poprzez ich lepsze odżywianie i ukrwienie nie tylko poprawiają aparycję naszego ciała, ale dają nam większą moc życiową w zwykłych czynnościach. W trakcie pobytu na tej planecie nasze organizmy „uzależniły się” od różnorodnych wibracji, rozciągania, wstrząsów itp. I tylko kiedy one występują w życiu człowieka, to jego ciało potrafi prawidłowo funkcjonować. Na przykład ćwiczenia fizyczne usprawniają pracę układu trawiennego oraz usuwają z niego zastałe zanieczyszczenia. Wprowadzanie drgań do naszego ciała za pomocą np. szybkiego marszu powoduje fizyczne przemieszczanie się masy kałowej, która dzięki jednostajnej amplitudzie drgań płynniej się przesuwa. Dodatkowo starsze kamienie kałowe przylepione pomiędzy kosmkami jelita dzięki drganiom łatwiej odrywają się od ściany jelita. Także kamienie wątrobowe czy nerkowe za pomocą wibracji potrafią się przemieścić w kierunku ujścia albo nawet przy długotrwałym treningu rozkruszyć zamieniając się w łatwiejszy do wydalania piasek. Z kolei jak nasze kanały wydalnicze będą już wolne od kamieni, to bezwładnościowe ruchy wstrząsną żółcią i innymi płynami organizmu nie dopuszczając do ich zagęszczenia, a to będzie działaniem profilaktycznym przeciwko tworzeniu się kamieni i zastoin w przyszłości. Idąc dalej przyjrzyjmy się wpływowi ruchu na układ limfatyczny, który występuje prawie równolegle obok układu krążenia. Jego zadaniem jest odprowadzanie toksyn, zużytych komórek, zarazków itp. z tkanek naszego ciała. W tym miejscu warto zwrócić uwagę, że w każdej chwili przemijającego życia w naszym ciele umiera duża ilość komórek. Jeśli ich „ciała” nie zostaną szybko wydalone z organizmu, to wraz z procesem gromadzenia się tych martwych „ciał” zaczniemy wytwarzać bardzo toksyczne substancje. Z tego jak będą wpływać na nasze samopoczucie dodatkowe toksyny już chyba zdajemy sobie sprawę i nie ma sensu się nad tym rozwodzić. Swoją drogą w trakcie oczyszczania organizmu wiele osób mocno traci na wadze, ponieważ w końcu zostają odprowadzane wielkie ilości toksyn oraz właśnie obumarłych komórek, a przecież one same w sobie wypełniały dużą przestrzeń organizmu. Wracając do układu limfatycznego zauważmy, że mimo iż jest on podobny do układu krążenia to nie ma własnego serca, a limfa (odpowiednik krwi) przemieszczająca się w jego przewodach jest poruszana za pomocą ruchów naszej przepony (oddech) oraz za pomocą skurczów naszych mięśni. Wykonując długotrwały powtarzający się ruch za pomocą przepony oraz mięśni zwiększamy ciśnienie na naczynia limfatyczne zmuszając limfę do przemieszczania się. Jej zwiększony przepływ dodatkowo oczyści nasze komórki, a toksyny zostaną łatwiej odprowadzane do oczyszczalni, jakimi są węzły chłonne. Brzydki zapach potu jaki mają niektóre osoby podczas ćwiczeń to właśnie jest zapach toksyn odsączanych z tkanek. To zjawisko możemy i często wykorzystujemy w naszym codziennym życiu. Kiedy boli nas głowa czy czujemy zmęczenie, nawet krótkie wyjście na spacer szybko poprawi nasze samopoczucie. Taki spacer może być pomocny także w trakcie procesu oczyszczania organizmu, w tym podczas przechodzenia kryzysów ozdrowieńczych. Ja w początkach swojego oczyszczania czułem zwiększoną potliwość podczas zwykłych spacerów, która dzisiaj kiedy moje ciało jest czystsze już nie występuje. Poza tym nasza aktywność fizyczna pobudza nasz układ odpornościowy, który nie tylko likwiduje zagrożenia, ale także doskonale oczyszcza nasze ciało.

Z kolei innym faktem dotyczącym aktywności fizycznej jest wzrost biosyntezy komórek jaki zachodzi podczas regularnego treningu. Zwróć uwagę, że dzięki ćwiczeniom fizycznym zużywamy więcej energii, a to przekłada się na wzrost reakcji biochemicznych zachodzących w komórkach. Z kolei im więcej energii zużyjemy na poziomie komórkowym, to tym bardziej odciążymy narządy wydalnicze, które tej nadwyżki nie będą musiały wydalać na zewnątrz. Oczywiście to działa w dwie strony i można też przesadzić wykonując zbyt duży wysiłek fizyczny. W tym przypadku niewystarczająca ilości energii potrzebna do reakcji biochemicznych będzie znacząco obciążać, czyli zużywać organizm. Odnośnie zwiększonej biosyntezy komórek nie bez znaczenia jest zwiększona produkcja dwutlenku węgla podczas ćwiczeń co powoduje kwasicę w mięśniach, ale nie tylko w nich. Nazywamy to zjawisko kwasicą oddechową i to ona jest odpowiedzialna w dużej mierze za wzrost biosyntezy w komórkach. Pamiętasz może jak wspominałem przy zasadzie żywieniowej nr 12, że nie zawsze bycie alkalicznym (zasadowym) jest jedyną drogą do osiągnięcia zdrowia naszych komórek? Właśnie między innymi reakcje zachodzące w naszym ciele podczas wysiłku fizycznego pokazują nam, że odpowiednie zakwaszenie naszego organizmu potrafi wzmocnić jego wewnętrzne moce życiowe. Dlatego alkaliczny styl życia powinniśmy przekładać głównie na tworzenie naszej diety pamiętając, że istnieje zdrowe zakwaszenie organizmu. Czymś z czego niewiele osób zdaje sobie sprawę jest zwiększenie za pomocą regularnego treningu możliwości przyswajania energii przez organizm z otaczającego świata. Jednak jest to temat z zakresu energetyki na najniższym poziomie więc zostawiamy sobie go do opisania w publikacjach z cyklu E. Wspomnę tylko, że zwiększona ilość uderzeń serca na minutę doładowuje nas energią elektryczną (serce poza tym, że jest pompą krwi jest także taką małą „elektrownią”), a zwiększona ilość oddechów dostarcza ogromną ilość wolnych elektronów do naszego ciała, które także ładują nas mocą życiową. Poza tym te dodatkowe elektrony wędrują do naszego ciała nie tylko za pomocą płuc ale także z punktów akupunkturowych znajdujących się na naszej skórze. Aby uruchomić miejsca poboru energii przez skórę należy doprowadzić do lekkiego pojawiania się potu na jej powierzchni co ułatwi wpływ elektronom do wnętrza ciała (więcej w artykułach z serii E).

Warto uzmysłowić sobie, że w naszym organizmie w ciągłym ruchu jest około 40 litrów różnorodnych płynów. Są to między innymi płyny wewnątrz i zewnątrz komórkowe (ok. 30 litrów), krew (około 5 litrów) i limfa (około 2 litrów). Łączna długość naczyń krwionośnych (kapilarów) obsługujących te niewielkie „morze” płynów, w którym żyją nasze komórki to ponad 100 tysięcy kilometrów. Warto zadbać aby to „morze” organizmu było dobrze odżywione i aby było na czas oczyszczane. A przecież to właśnie aktywność fizyczna najlepiej sprawi zwiększony przepływ krwi, która to nasze „morze” odżywi i oczyści. Z kolei bez dodatkowego ruchu środowisko otaczające nasze komórki będzie zastane, a to prędzej czy później spowoduje brak odpowiedniej ilości tlenu dla komórek przy jednoczesnym braku możliwości odprowadzenia toksyn („morze” staje się coraz brudniejsze). Jeśli w środowisku, w którym żyją komórki zaczyna brakować tlenu, to pozostaje im tylko jedno wyjście aby przeżyć. Mianowicie jest to przejście na proces odżywiania beztlenowego, a człowiek takie komórki nazwał komórkami nowotworowymi. Poza tym, że komórki zostały zmuszone na świadomą zmianę sposobu odżywiania, to w tym brudnym „morzu” zaczynają się tworzyć ogromne ilości kancerogennych substancji własnego pochodzenia. Czyli nawet uważając co wkładamy do ust nieświadomie sami potrafimy wyprodukować substancje sprzyjające niekontrolowanej mutacji komórek. Dlatego pamiętajmy, że aby nasze wodne środowisko stale prawidłowo krążyło zaopatrując komórki w niezbędne substancje oraz usuwało produkty przemiany materii nieoceniony okazuje się zwiększony ruch ciała. Ten ruch będzie działał na nas podobnie jak otwarte wody oceanów, które dzięki swojemu nieustannemu przemieszaniu stale oczyszczają swoje wody, a czego już nie można powiedzieć np. o naszym Morzu Bałtyckim, w którym wymiana wody jest zdecydowanie mniejsza, co przekłada się na dłuższy proces jego filtracji, a w konsekwencji na jego stałe zanieczyszczenie. Warto też wspomnieć, że w czasie wysiłku fizycznego dzięki wzmożonej pracy przepony wytwarza się podciśnienie w żyłach, co niejako zasyca z ich krew powodującą zwiększony przepływ krwi żylnej. Jest to ważne, ponieważ ciśnienie w naszych żyłach jest zdecydowanie mniejsze niż w tętnicach i tutaj krew często „stoi” zbyt długo. Ciśnienie w żyłach jest tak niskie, że krew podążająca w górę naszego ciała może spadać pod wpływem grawitacji. Dlatego nasze naczynia żylne są wyposażone w specjalne zastawki, które pozwalają przepływać krwi w żyłach tylko w jedna stronę i hamują aby słup krwi nie opadał z powrotem. I tutaj właśnie za pomocą ćwiczeń fizycznych spowodujemy skurcze mięśni, które nieporównywalnie silniej wpłyną na przetoczenie krwi żylnej w porównaniu do okresu spoczynku. Zmuszona do większego przepływu krew odżywi i oczyści każdy narząd i wszystkie tkanki Twojego ciała. Z pozoru zadziwiającym zjawiskiem jest to, że regularny trening wpływa zarówno na obniżenie ciśnienia krwi u osób z nadciśnieniem oraz na jego wzrost u osób mających zbyt niskie cienienie. Nawet bóle kręgosłupa jesteśmy w stanie zdecydowanie zmniejszyć za pomocą ćwiczeń. Mianowicie w tym przypadku to ruchy bezwładnościowe przy zwiększonym przepływie krwi będą niejako masować krążki międzykręgowe odżywiając jądro galaretowate oraz całą tkankę chrzęstna kręgosłupa.

Z czasem wykonując ćwiczenia fizyczne zaczynamy się czuć atrakcyjniejsi oraz pewniejsi siebie. Dzieje się tak ponieważ dzięki ruchowi każda komórka naszego ciała jest lepiej dotleniona, a co za tym idzie lepiej odżywiona. Lepsze samopoczucie na poziomie komórkowym przekłada się na wzrost zadowolenia z życia całego organizmu. Oczywiście nie bez znaczenia jest zwiększona produkcja hormonów szczęścia jaka zachodzi podczas ćwiczeń, a które pozostają z nami także po ich zakończeniu. Poza powyższymi argumentami przemawiającymi za koniecznością aktywności fizycznej Twojego i mojego ciała wiele badań przeprowadzonych na pacjentach z ciężkimi chorobami pokazało, że ruch jest doskonałą terapią główną lub uzupełniającą w przypadku praktycznie każdej choroby. Nie będę przytaczał konkretnych badań, ale ich ilość jest dość spora. Powiem tylko, że analizując ich wyniki łatwo wysunąć wniosek, że wpływ ćwiczeń fizycznych na nasze ciało jest tak wszechstronnie uzdrawiający, że można uznać je za podstawowy element naszego życia. Mówiąc inaczej tak jak potrzebujemy oddychać czy spożywać pokarm, to tak samo potrzebujemy odrobiny ruchu każdego dnia. Wydaje mi się, że na dziś wystarczy wyjaśnień co daje nam aktywność fizyczna i czas przejść do konkretnych zaleceń (choć do wyczerpania tematu jeszcze nam daleko).

            Ogólne zasady aktywności fizycznej:

·       Wydaje się, że najwięcej korzyści osiągniemy ćwicząc na poziomie 50% swoich możliwości. Zbyt duża intensywność wysiłku fizycznego będzie prowadzić do produkcji wolnych rodników, które z kolei będą działać szkodliwie na DNA komórki oraz samą komórkę. Nasze komórki chcąc uniknąć zbyt dużych uszkodzeń zaczną się dzielić, co spowoduje odbudowanie nowych struktur. Niestety ten mechanizm będzie skracał nasze życie, ponieważ komórki nie mogą dzielić się w nieskończoność i takie działanie będzie w dłuższej perspektywie niekorzystnie oddziaływać na nasze ciało (mimo, iż na krótką metę nasze subiektywne odczucia mogą być pozytywne). Mnie się zawsze podobała zasada 3 x 30 x 130, która oznacza 3 razy w tygodniu przez 30 minut na tętnie 130 (czyli szybki marsz lub bardzo wolny trucht). Dziś dodałbym do tego plus 10 minut lekkich ćwiczeń (joga, gimnastyka) każdego dnia. Jednak jasno chciałbym powiedzieć, że w moim odczuciu godzina marszu jest zdecydowanie zdrowsza niż np. 30 minutowy bieg. Ogólnie trzymajmy się zasady, że maszerujemy, biegamy czy ćwiczmy cokolwiek innego nie krócej niż pół godziny i nie dłużej niż godzinę (no chyba, że jesteśmy na wycieczce w górach to pozwólmy sobie na odrobinę szaleństwa i nie zatrzymujmy się na początku szlaku).  Czyli nasza zasada to 3 x 30 x 130 + 7 x 10.

·       Nie doprowadzajmy do sytuacji potrzeby oddychania przez usta. Nasz wysiłek fizyczny powinien być na poziomie możliwości oddychania przez nos. Oddech przez usta oznacza przejścia na oddychanie beztlenowe (czyli powyżej 50% naszych możliwości). Procesy beztlenowe będą przyczyniały się do zwiększonej produkcji adrenaliny co można by nazwać niczym innych jak reakcją stresową, którą niekoniecznie chcemy osiągnąć podczas naszej aktywności fizycznej. Dlatego jeśli Twój wysiłek osiągnął moment konieczności oddychania przez usta zwolnij trochę i daj powrócić Twojemu oddechowi do właściwej mu normy.

·       Mimo stosunkowo niskiej intensywność naszego wysiłku fizycznego warto aby podczas każdego treningu doprowadzić do pojawienia się lekkiego potu. Nie mamy być zlani potem tylko być nim lekko zwilżeni.

·       Jeśli chcemy znacząco zwiększyć biosyntezę naszych komórek należy dojść w czasie ćwiczeń fizycznych do dwukrotnego lub nieco większego wzrostu pulsu.

·       Aby moc naszych mięśni była coraz większa warto zwiększać krótkotrwale wysiłek fizyczny. Na przykład jeśli wybraliśmy dla siebie 40 minutowy szybki marsz to co np. 10 minut zróbmy jedno minutową (lub krótszą) szybszą przebieżkę (lub takie ćwiczenia jak skip A, B, C jeśli jeszcze pamiętasz z lekcji wf-u o czym mówię).

·       Pamiętaj, że Twoja aktywność fizyczna ma być dla Ciebie przyjemnością. Nie staraj się czegoś sobie udowodnić (szczególnie osoby o konstytucji Pitta mają z tym problem – wiem o tym z autopsji). Jak jesteś zmęczony, to sobie odpuść, daj odpocząć organizmowi. Jeśli będziesz zbyt mocno eksploatował swoje ciało, to nie osiągniesz korzyści związanych z aktywnością fizyczną, a wręcz lepiej dla Twojego organizmu byłoby zostać w domu na kanapie. Twoje zbyt mocne treningi po jakimś czasie organizm może odebrać jako zagrożenie i każdy trening będzie wzbudzał w nim reakcję stresową. Szczególnie przestrzegam przed tym osoby chcące szybko schudnąć, które myślą, że tylko długimi ćwiczeniami osiągną efektowne rezultaty. Tymczasem po początkowych sukcesach można uzyskać skutek odwrotny od zamierzonego. Mianowicie stale nadmiernie obciążany organizm będzie starał się przygotować do kolejnych treningów gromadząc tłuszcz potrzebny do wydobycia energii podczas zbyt mocnych treningów. Taki efekt jojo tylko w tym przypadku dotyczący aktywności fizycznej.

·       Staraj się nie ćwiczyć bezpośrednio przed i po posiłku. Z mojej perspektywy najlepiej ćwiczyć jest rano przed śniadaniem lub popołudniu przed kolacją.

·       Pamiętaj – ćwiczyć można wszędzie. Usprawiedliwianie się, że nie mam czasu czy miejsca do ćwiczeń jest co najmniej nie na miejscu. Aby wykonać bieg pozwalających na solidne zmęczenie potrzebujemy zaledwie około metra kwadratowego w naszym mieszkaniu. Taki bieg możemy wykonać w miejscu i nie będziemy zmuszani do ubioru stroju sportowego aby wyjść z domu. Swoją drogą to właśnie ubranie butów do biegania uważam za najtrudniejszą część każdego treningu. Jak już wyjdziemy z domu, to dalsza część treningu przyjdzie nam z łatwością. Oczywiście lepiej będzie jak swoje spacery, bieganie czy inne ćwiczenia będziesz wykonywać na łonie natury, ale niech jej brak nie będzie argumentem przeciwko aktywności fizycznej.

·       Po każdym treningu zwolnij. Zakończ ćwiczenia powolnie, daj organizmowi czas na wyciszenie.


Dziś postaraliśmy się wysunąć ogólne zalecenia dotyczące aktywności fizycznej. Podsumowując wpływ aktywności fizycznej na nasze ciało powiedzmy sobie, że to dzięki ruchowi stwarzamy optymalne warunki do transportu zarówno substancji odżywczych jak i toksycznych, nasilamy pracę i wymianę elektronów w naszym ciele, a na poziomie biosyntezy komórek wzmacniamy je czyniąc silniejszymi i odporniejszymi na ewentualne zagrożenia. Poza tym dzięki ruchowi zalewamy nasze ciało hormonami szczęścia, które przy okazji wysiłku fizycznego są obficie produkowane. Zaznaczam, że także takie ćwiczenia jak taniec, aerobik, trening siłowy czy inne podobne mogą być wspaniałe dla Twojego ciała pod warunkiem, że są uprawiane z rozwagą. Dziś chciałbym Ci dać ogólną wskazówkę, że warto włączyć do swojego życia przynamniej 3 razy w tygodniu i trwający minimum pół godzinny spacer, lekki trucht czy spokojną jazdę na rowerze (choć uważam szybki marsz lub ewentualnie wolny trucht za najlepszy, ponieważ to one stwarzają idealne warunki odpowiednich wstrząsów z jednoczesnymi zwiększonymi przepływami płynów w organizmie). Z tej perspektywy Nordic walking wydaje się bardzo pożytecznym sportem i mimo, iż wyglądamy jak narciarze poszukujący zagubionych nart (i to jeszcze często na plaży lub w lesie), to warto zastanowić czy ten rodzaj sportu byłby dla nas na dziś najlepszy. W kolejnej publikacji z tej serii zaproponuję konkretny, trwający zaledwie około 10 minut zestaw ćwiczeń na każdy dzień. Tak krótki zestaw ćwiczeń uważam za optymalny, ponieważ moim zdaniem lepiej ćwiczyć krótko ale codziennie niż od wielkiego dzwonu na zwiększonych obrotach. Postaram się tak układać poszczególne układy ćwiczeń abyś mógł je spokojnie wykonać bez uszczerbku w Twoich codziennych czynnościach. Ale o tym w artykule R2 a dziś może już czas na krótki spacer...

Ruch może zastąpić prawie wszystkie lekarstwa
Ale żadne lekarstwo nie zastąpi Ruchu
                                                           I.P. Pawłow

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

O2 Lewatywa z Kawy

W temacie dlaczego czyścimy jelito starałem się opisać jak ważne jest posiadanie czystego jelita. W tym poście zaprezentuję jeden ze sposobów jego oczyszczania za pomocą lewatywy z kawy. W innych publikacjach już wspominałem, że lewatywa z kawy była jednym z kluczowych elementów mojej terapii przy nowotworze i uważam ją za jeden z najłatwiejszych i najskuteczniejszych sposobów oczyszczenia jelita grubego, wątroby oraz krwi z nagromadzonych toksyn. Oczywiście nie jest to jedyny sposób oczyszczania ciała i kiedy się wie jak, to można spokojnie oczyścić organizm bez wykonywania lewatywy. Jednak zazwyczaj jest to najprostszy sposób na rozpoczęcie nowej zabawy z uzdrawianiem swojego ciała. Na początek proponuję zadać pytanie - Jak to działa?

Kryzys ozdrowieńczy

Podejmując trud oczyszczania naszego organizmu w pewnych momentach nasze samopoczucie może ulec pogorszeniu. Tworząc odpowiednie warunki dla organizmu służące pozbywaniu się zgromadzonych przez lata toksyn, narażamy się na chwile kryzysowe, które nazywamy kryzysami ozdrowieńczymi, oczyszczającymi (choć to dwa różne kryzysy). Mianowicie w czasie zmiany drogi z rozwoju zanieczyszczeń i chorób na ich redukcję, w naszej krwi zaczynają krążyć duże ilości toksyn pochodzące z tkanek naszego organizmu. W początkach oczyszczania nasz układ wydalniczy może nie być w stanie na czas usuwać wszystkich gromadzących się toksyn i objawi się to naszym kryzysem ozdrowieńczym, czyli np. bólem głowy, nudnościami, gorączką itp. Jeśli w tym momencie źle zinterpretujemy nasze objawy i zahamujemy cały proces, to nasze wysiłki pójdą na marne. Wstrzymując dietę lub biorąc leki przepisane na dane objawy cały proces uzdrawiający może zostać przerwany. Pisząc artykuły na tej stronie staram się tak dopisywać kolej…

O5 Zabieg płukania wątroby

W artykule zaczynającym się na literę O4 starałem się ukazać potrzebę usunięcia kamieni z naszej wątroby. Jeśli jeszcze się z nim nie zapoznałeś, to proszę zrób to przed przeczytaniem tej publikacji. Dzisiaj postaram się w czytelny sposób opisać jedną z metod oczyszczania wątroby. Poniższa procedura jest znana ludzkości od tysięcy lat z różnymi modyfikacjami w zależności od miejsc jej wykonywania na naszej planecie. Ja skupiłem się na starożytnej metodzie lekko ulepszonej przez Andreasa Moritza. Wydaje mi się, że zaproponowana metoda jest najbardziej efektywna przy jednoczesnym najmniejszym ewentualnym złym samopoczuciu. Możliwe, że znasz lub poznasz inne metody, ale wszystkie oparte na wypiciu dużej ilości oleju roślinnego mają podobne działanie. Samo płukanie wątroby zajmie nam jeden wieczór, ale trzeba się do niego przygotowywać przez 6 dni. Warto także zaplanować wolny dzień po płukaniu wątroby, więc samą procedurę najczęściej przeprowadza się w weekend. Ze swojej strony zaznaczam…