Przejdź do głównej zawartości

O8 Oczyszczająca Sauna

          Ten artykuł poświęcę na jeden z prostszych i przyjemniejszych zabiegów jakie możemy zafundować swojemu ciału, czyli na zabieg związany z ciepłem jakim jest sauna. Nie każdy z nas ma możliwość regularnego chodzenia do sauny, ale może akurat w Twoim mieście lub w okolicy Twojego zamieszkania jest taka sposobność. Natomiast jeśli nie ma takiej możliwości, to może i tak warto zapoznać się z tym postem, aby w razie pojawienia się szansy na zanurzenie się w żarze sauny wiedzieć jak prawidłowo z niej skorzystać. Sauna jest wykorzystywana w zabiegach leczniczych od wieków i jej wszechobecny pozytywny wpływ na ciało był zawsze doceniany przez człowieka, a szczególnie w starożytności. Dziś trochę o tym zapomnieliśmy i niektórzy z nas traktują saunę jako niepotrzebną przyjemność nie wiedząc jednak, że jest to wspaniały zabieg oczyszczający organizm z toksyn. Szczerze mówiąc to tak naprawdę saunę powinniśmy wykorzystywać już od pierwszych dni naszej przygody z oczyszczaniem organizmu, choć kiedy jesteśmy zbytnio osłabieni to sauna nie jest najlepszym pomysłem. Dzięki włączeniu jej do naszych zabiegów uzdrawiających, nasze oczyszczanie przebiegnie zdecydowanie szybciej i efektywniej. Stanie się tak ponieważ sauna odpowiednio rozluźni nasze ciało i niejako rozpuści toksyny. Z kolei dzięki połączeniu jej z terapią sokową sprawi też wspaniałą możliwość wymienienia płynów w naszym organizmie. To co, wchodzimy do naszego gorącego „pudełka”?


Zanim zaczniemy wyliczanie praktycznych wskazówek dotyczących tego zabiegu cieplnego jeszcze kilka słów odnośnie wpływu oddziaływania gorąca na nasze ciało. Zacznijmy od oddziaływania na skórę, która jako pierwsza zauważa zmianę otoczenia kiedy usiądziemy na gorącej półce sauny. Skóra jest naszym największym organem chroniącym nas od świata zewnętrznego. Na jej powierzchni każdego dnia zachodzi kooperacja miliardów mikroorganizmów, z którymi nasz organizm musi sobie radzić. Specjalnie napisałem słowo „kooperacja”, ponieważ nie lubię słowa „walka” używanego w opisywaniu reakcji zachodzących na ludzkim ciele. Moim zdaniem nasz organizm jeśli jest w równowadze, to współpracuje z bakteriami, wirusami itp. nawet z tymi uznawanymi przez nas za chorobotwórcze, a nie z nimi walczy. Jeśli jego siły obronne są na odpowiednim poziomie i nie jest przepełniony toksynami, to spokojnie kontroluje on populacje drobnoustrojów wykorzystując je do swoich celów, nawet te wydawałoby się najbardziej niebezpieczne dla naszego zdrowia. Problem pojawia się kiedy nasze ciało znajduje się w nierównowadze, jest mocno zabrudzone i tak jak w każdej firmie, w której jest bałagan pojawia się wszechobecny chaos mogący nawet doprowadzić do bankructwa firmy, tak w naszym ciele zaczynają szwankować pewne mechanizmy. A więc skóra jest tym pierwszym polem kooperacji naszego ciała ze środowiskiem zewnętrznym, w którym znajdują się liczne mikroorganizmy zalewające organizm (bakterii w naszym ciele jest zdecydowanie więcej niż komórek więc może one są też częścią nas i powinniśmy je traktować jak element swojego ciała a nie jak obce organizmy?). Aby to pole kooperacji pracowało prawidłowo, musi być czyste i zdrowe. Moim zdaniem duża część chorób będących wynikiem zakażenia przez skórę może zaistnieć tylko na zabrudzonej powierzchni skóry. Zresztą dziś już to potwierdzają badania naukowe, w których odkryto, że na czystej skórze szkodliwe drobnoustroje szybko giną. Szybko giną czyli nie są potrzebne naszemu organizmowi. Trzeba wiedzieć, że każdego dnia produkujemy tłuszcz skórny i pot, w którym zawarte są liczne zanieczyszczenia i to one tworzą warstwę brudu skórnego. W moim odczuciu te niebezpieczne bakterie pojawiają się wtedy kiedy zostawimy dla nich pokarm (czytaj brud, toksyny) i co prawda mogą wywoływać liczne choroby, ale tak naprawdę one utylizują ten bałagan. Niestety same też produkują liczne toksyny, ale są one dla nas mimo wszystko mniej szkodliwe niż nasze toksyczne wydzieliny. Przy okazji warto wspomnieć, że praktycznie wszystkie choroby skóry są skutkiem zanieczyszczonego organizmu wewnątrz i to od tej strony należy szukać uzdrowienia, a nie na odwrót co często robimy udając się do dermatologa. 

Co to wszystko ma wspólnego z sauną? A więc zabiegi cieplne otwierają i przeczyszczają pory skóry pomagając usuwać wszystkie brudy będące wewnątrz nas. Poza tym wraz z potem łatwiej będzie nam usunąć obumarłe komórki, które także są pokarmem dla tych „złych” mikroorganizmów. Każdego dnia nasza skóra odradza się tak aby w ciągu dwudziestu dni stać się zupełnie nową tkanką i warto abyśmy dbali o usuwanie resztek komórkowych (pomyśl – tak walczymy z wszystkimi drobnoustrojami np. żywiącymi się skórą a co by się stało gdyby ich nie było? Czy nie tonęlibyśmy w świecie obumarłych naskórków ludzi ze wszystkich epok historycznych, a wszechobecny kurz byłby nie do zniesienia?). Dzięki zabiegom cieplnym poza oczyszczeniem skóry wzmoże się obieg krwi przez nią przepływający co ją dodatkowo odżywi i dzięki czemu stanie się odmłodzona. Ogólnie cyrkulacja krwi w czasie korzystania z sauny wzrasta w całym organizmie, na początku lekko podwyższając ciśnienie krwi, które później dzięki rozszerzeniu naczyń krwionośnych się stabilizuje. Taki dodatkowy impuls obiegu krwi zdecydowanie lepiej odżywi każdą komórkę naszego ciała. Możliwe jest też, że ciepło usprawni pracę na najniższym poziomie naczyń krwionośnych, czyli w kapilarach, w których to następuje właściwa praca krwi polegająca na wymianie substancji z tkankami. Duża część niesprawności naszych organów wynika właśnie z nieprawidłowej pracy tych najmniejszych naczyń krwionośnych. Jeśli przepływ krwi jest przez nie utrudniony to dany organ prędzej czy później zaczyna być w nierównowadze (czyli następuje wzrost toksyczności przy jednoczesnym zmniejszeniu odżywiania) i objawi się to jego chorobą. Sauna rozluźni kapilary co wspomoże proces powrotu do prawidłowej cyrkulacji krwi. Poza tym dzięki wzmożonej pracy wydalniczej skóry odciążymy nasze nerki, płuca i wątrobę co da im dodatkowy impuls to pracy na rzecz naszego ciała. Poza skórą sauna doładuje nasze ciało ciepłem co dla osób o konstytucji Vata i Kapha oraz osób starszych ma szczególne znaczenie. Dzięki temu ich organizmy będą miały dodatkową energię życiową, którą organizm będzie mógł przeznaczyć na inne ważne działania. Sauna też, co potwierdzono w badaniach działa dobroczynnie na serce, które dzięki gorącu szybciej się regeneruje i jego skurcze stają się mocniejsze. Z kolei szybki wzrost temperatury będzie pobudzał aktywność enzymów znajdujących się w naszym ciele, dzięki czemu ewentualne substancje odżywcze będą lepiej przyswojone, a zanieczyszczenia utlenią się i łatwiej zostaną wydalone z organizmu. Zresztą wielu z nas doświadcza szybszej przemiany materii po każdym zabiegu korzystania z sauny kiedy ich apetyt na jedzenie mocno rośnie. A więc sauna ma na nasze ciało wszechstronny wpływ. Ogólnie możemy powiedzieć, że sprzyja oczyszczeniu organizmu, rozpuszcza toksyny i wydala dużą ich część przez skórę. Z kolei toksyny, które nie zostaną wydalone przez skórę łatwiej będzie nam usunąć przez inne organy, ponieważ niejako zostaną one „rozmiękczone”, a nasze ciało rozluźnione. Poza tym sauna sprzyja lepszemu odżywieniu na poziomie komórkowym co przełoży się na wzrost sprawności każdego organu. Ajurweda też wspomina o poprawie wzroku dzięki zabiegom z użyciem ciepła. Mianowicie wzrok jest połączony z doszą Pitta, która właśnie jest odpowiedzialna za ciepło w naszym ciele. Niestety tego nie mogę potwierdzić, ponieważ nie mam problemów ze wzrokiem. Ale jeśli nosisz okulary i zaczniesz obserwować pozytywne efekty dzięki zabiegom z użyciem sauny daj mi proszę choćby za pomocą napisania komentarza pod poniższym artykułem. Możesz też zwrócić uwagę czy latem przypadkiem nie widzisz odrobinę lepiej niż zimą. Wydaje mi się, że argumentów zachęcających nas do sauny poznaliśmy już wystarczająco wiele (choć to i tak tylko część), a więc przejdźmy do samego zabiegu.

Jak korzystać z sauny

Najlepiej regularnie, choć szczerze mówiąc sam nie jestem tego dobrym przykładem. Mimo iż mam możliwość korzystania z sauny właściwie kiedy tylko zechcę, to robię to sporadycznie i raczej rzadko. Może wynika to z tego, że mam w sobie dużo doszy Pitta więc ciepło z sauny działa na mnie trochę drażniąco. Ale na początku swojej drogi ku zdrowiu starałem się do sauny chodzić częściej. Dziś może tego już po prostu tak bardzo nie potrzebuję. Ale Ty jeśli masz możliwość i chęci to warto abyś korzystał z tego zabiegu. Jednak kiedy w naszym organizmie brakuje substancji odżywczych lub jesteśmy mocno osłabieni, to wtedy z sauny należy korzystać rozważnie. Aby się pocić trzeba mieć z czego. Poniżej w punktach wymieniam co najlepiej uwzględnić przy korzystaniu z sauny:


  • Częstotliwość i pora – z sauny najlepiej jest korzystać co drugi dzień, czyli około 3 razy w tygodniu. To zalecenie dotyczy przede wszystkim pierwszych tygodni naszej zabawy z ciałem. Później można zmniejszać ilość wizyt. Jednak umówmy się, że jest to trudne do zrealizowania. Ja na początku swojej drogi ku zdrowiu starałem się chodzić przynajmniej raz w tygodniu i to nie zawsze mi wychodziło. A więc częstotliwość dopasuj do swoich możliwości. Najlepsza pora korzystania z sauny to godziny poranne (9-10 rano). Ja na swoich studiach byłem uczony, że korzystać z sauny powinno się w godzinach popołudniowych jednak dziś wiem, że lepiej jest aby organizm był wypoczęty i w czasie jego dobowego naturalnego oczyszczania, które właśnie to jest nasilone rano do południa. Jednak to jest tylko zalecenie, a nie sztywna reguła. Wszystko dopasuj do swoich możliwości, a zalecenia traktuj jako wskazówki a nie ograniczenia. 
  • Posiłek przed sauną – do sauny nie należy iść po dużym posiłku. Można wcześniej wypić świeżo wyciśnięty sok, zielony koktajl czy zjeść świeżą sałatkę lub owoce. 
  • Przed wejściem do sauny – zanim udamy się do sauny skorzystajmy z prysznica. Umyjmy nasze ciało, ale jeśli mamy dłuższe włosy to nie zamaczajmy głowy. Nasza głowa w czasie korzystania z sauny musi być sucha aby się przypadkiem zbyt mocno nie przegrzała (wrażliwsze osoby mogą nałożyć na nią materiałowy czepek). Prysznic niech będzie raczej ciepły tak aby już na wstępne rozgrzać organizm. Później dokładnie wycieramy ciało do sucha, ponieważ jeśli wejdziemy wilgotni do sauny, spowodujemy mniejsze wydzielanie potu, a co za tym idzie mniejsze działanie oczyszczające organizm. 
  • Wchodzimy do sauny – warto mieć dodatkowy ręczniczek (oczywiście z naturalnej tkaniny), którym będziemy wycierać pot z naszego ciała w trakcie pobytu w saunie. Dzięki temu więcej skorzystamy z każdej minuty pobytu w saunie, a wraz z wycieranym potem usuniemy obumarły naskórek. Po wejściu do sauny najpierw przyzwyczajamy ciało do gorąca spędzając kilka minut na zimniejszych częściach sauny (niższą ławeczka). Następnie możemy udać się w cieplejsze rejony, czyli na wyższą półkę. 
  • Pozycja w saunie – idealna pozycja w saunie to leżąca z nogami bliżej cieplejszych rejonów sauny (pieca). Jednak jeśli w saunie jest więcej osób, to nie mamy specjalnie wyboru. Osoba rozciągnięta może ewentualnie usiąść z nogami skrzyżowanymi, tak aby podobna temperatura oddziaływała na większą część jej ciała. Pamiętaj też aby teraz co jakiś czas ręczniczkiem ścierać pot z ciała. 
  • Wyjście z sauny – po wyjściu z sauny idziemy pod prysznic. Możemy od razu polać się lodowatą wodą np. za pomocą miski, ale ja preferuję jednak powolniejsze przejście. Mianowicie najpierw pod prysznicem polewamy się letnią wodą ścierając rękami pot (bez użycia mydła, a osoby z dłuższymi włosami dalej niech ich nie zamaczają jeśli chcą wejść do sauny ponownie), a następnie na kilka sekund odkręcamy lodowatą wodę (5-10 sekund) lub jeśli jest taka możliwość korzystamy z wiadra, beczki itp. Najkorzystniej jest się teraz nie wycierać i pozwolić odparować wodzie. Przed kolejny wejściem koniecznie znów wytrzyj się do słucha. 
  • Ilość i czas pobytów – tutaj nie ma konkretnych wytycznych. Ja najczęściej wybieram model 3 pobyty po 15 minut (chyba, że sauna jest zimniejsza to wtedy wydłużam czas pojedynczej sesji) i około 7 minut odpoczynku pomiędzy sesjami (napisałem 7 minut bo zazwyczaj chce 5 minut przerwy ,ale zawsze jeszcze chwilkę potrzebuję do ochłonięcia). Jednak dokładną ilość i czas pobytu dopasuj do swoich możliwości. Szczególnie osoba o konstytucji Pitta powinna uważać aby się nie przegrzała tym bardziej, że czasem ambicjonalnie próbuje siedzieć zbyt długo.
  •  Miotełka w saunie – w saunie możemy stosować urozmaicenie. Na przykład możemy wziąć ze sobą miotełkę brzozową. Czyli malutkie gałązki brzozy opłukujemy wodą i mamy najlepszą ekologiczną miotełkę. Jeśli mamy taką możliwość przed samym użyciem miotełki możemy ją sparzyć dzięki czemu substancje lotne szybciej się uwolnią. Nie jest to jednak konieczne, ponieważ jeśli mokrą miotełkę weźmiemy do sauny to sama się szybko nagrzeje uwalniając swoje magiczne związki. Używamy miotełkę tak aby za jej pomocą skierowywać w ciało gorące powietrze (przy okazji z substancjami lotnymi z miotełki). Możemy zaczynać od nóg w górę ciała i z powrotem. Jednak nie chłostaj miotełką, nie dotykaj nią w ogóle ciała (no chyba, że bardzo zgrzeszyłeś). 
  • Zioła w saunie – możemy użyć ziół w saunie ale ja akurat tego nigdy specjalnie nie praktykowałem (no może kiedy byłem młodszy ale nie wiem czy chmiel zawarty w piwie się też do tego zalicza). Jeśli nie mamy specjalnego pieca do ziół możemy z wybranych przez nas roślin przygotować wywar i nim polewać gorące kamienie. Jednak zanim polejmy gorące kamienie najpierw ochłodźmy je za pomocą polania czystą wodą, tak aby substancje lotne zawarte w ziołach nie ulotniły się zbyt intensywnie przy wysokiej temperaturze kamieni. Zioła, które się najczęściej używa to mięta, rumianek, podbiał, kwiaty lipy, tymianek, majeranek, dziurawiec. Zioła możemy stosować oddzielnie lub robić z nich różne mikstury w zależności od upodobań. Każde z ziół ma inne oddziaływanie, ale o ziołach i ich właściwościach będę pisał w osobnej serii artykułów. Dla mnie ciekawym ziołem szczególnie wydaje się mięta. Ogólnie mięta ma oddziaływanie ochładzające więc może być ciekawym odświeżeniem naszego pobytu w saunie. Poza tym mięta ma dobre właściwości przyczyniające się do lepszego wyglądu skóry.
Co robić po saunie 

Ja po wyjściu z sauny najpierw biorę szybki prysznic jeszcze bez użycia mydła. Czekam aż trochę odparuje i kiedy już jestem suchy nacieram całe ciało oliwą (może też być olej kokosowy czy sezamowy). Nie zawsze mamy taką wygodę, aby móc wykonać taki dodatek więc jest to tylko opcja. Kiedy już jestem wysmarowany, to biorę normalny prysznic już z użyciem mydła. Dla odważniejszych w zimie od razu po wyjściu z sauny możemy wyjść na dwór i pobiec zatopić się w śniegu. Jednak nie dla wszystkich takie zabawy będę korzystne i nawet jeśli warto je wprowadzać, to delikatnie. Zawsze warto słuchać się swojego ciała i nic nie robić przeciwko niemu. W artykule A5 zamieściłem też informacje jak dopasować zabiegi z użyciem sauny oraz jaki rodzaj sauny jest najlepszy do indywidualnej konstytucji ciała. W czasie pobytu w saunie straciliśmy dużą ilość płynów (nawet do 2 litrów) więc warto je teraz uzupełnić. Nie warto teraz wypijać piwa czy drinka. Jeśli tak zrobimy, to trudno nam będzie wymienić płyny w organizmie na lepsze. Poniżej inny sposób na dostarczenie płynów po saunie.

Połączenie z terapią sokową

Pobyt w saunie daje nam możliwość wymiany płynów organizmu. Teraz utracone płyny z zanieczyszczeniami możemy uzupełnić świeżo wyciśniętymi sokami. Takie połączenie da nam ekstra efekt i zdecydowanie przyspieszy nasze działania na tle zdrowotnym. Osobiście do sauny już biorę ze sobą około pół litra świeżo wyciśniętego soku jabłkowo- marchewkowego. Sok przygotowuje wcześniej, ponieważ zauważyłem, że po ostatnim wyjściu z sauny do momentu przybycia do domu mija mi około godziny czasu. A dzięki zabraniu soku ze sobą mogę już od momentu nacierania ciała oliwą zacząć pić go wolnymi łykami. Następnie kiedy już jestem w domu, przygotowuję świeżo wyciśnięte soki i staram się wypić ich jak najwięcej. Ogólnie w tym dniu staram się pić dużo soków. Takie połączenie terapii sokowej z pobytami w saunie znaczącą przyspieszy ogólną wymianę płynów w organizmie i zauważalne efekty jeśli będziemy korzystać z sauny minimum 2 razy w tygodniu zobaczymy już po miesiącu. Jeśli nie mamy możliwości picia soków, to polecam picie jak najlepszej jakościowo wody np. z dodatkiem soku z cytryny.

Podsumowując sauna może nam zdecydowanie ułatwić procesy oczyszczające co znacząco przyspieszy naszą drogę do pełni witalności. Mamy wiele rodzajów sauny i jeśli mamy taką możliwość, to najlepiej wybierać ten idealny dla nas (więcej o tym w artykule A5). Jednak korzystajmy z tego co akurat mamy, a nie tylko w myślach z tego czego byśmy chcieli. Jeśli nie mamy możliwości korzystania z sauny w ogóle, to możemy z powodzenie zamienić ją na gorące 25 minutowe kąpiele w wannie zakończone kilku sekundowym zimnym prysznicem. Dla osób o konstytucji Vaty czasem nawet kąpiel w wannie może okazać się lepszym rozwiązaniem niż sauna. Jak najlepiej korzystać z wanny i pryszniców napiszę w artykule O9. Należy też pamiętać, że istnieją przeciwwskazania do pobytu w saunie, których ja jednak nie będę wymieniał. Przecież jeśli cierpisz na jakąś chorobę, przy której nie możesz korzystać z sauny, to sam wiesz o tym najlepiej. Dla mnie sauna jest idealna pod względem przygotowania ciała do poważniejszych zabiegów oczyszczających takich jak oczyszczanie wątroby, jelita i nerek. Nasze ciało stanie się rozluźnione, toksyny lekko się zmiękczą, a to da efekt skuteczniejszego i łatwiejszego przeprowadzania wymienionych zabiegów. Poza tym za pomocą sauny w połączeniu z terapią sokową mamy możliwość szybkiej wymiany płynów w naszym organizmie. Z kolei dla osób nie za bardzo zaprzyjaźnionych z wysiłkiem fizycznym jest to często jedyna możliwość aby wraz z potem wytopić wiele toksyn znajdujących się w organizmie. To już chyba czas się trochę po pocić…
Sauna to lekarstwo ubogiego człowieka
                                    Przysłowie fińskie

Komentarze

  1. Wiem, ze to bez porownania ale czy goracy termofor rowniez ma jakies oczyszczajace wlasciwosci?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej ma właściwości poruszajcie i rozpuszczające zastoje. W przypadku bólu warto stosować termofon, aby poruszyć krew i inne płyny w danym obszarze. Poza tym przykładanie termoforu np. w przypadku guza nowotworowego w odpowiednim miejscu także może przyczynić się do łatwiejszego rozpuszczania samej zmiany. Podobne działanie ma także moksa, no ale to już zupełnie inny temat:)
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
  2. A JA JESTEM STRASZNIE CHUDA, WŁAŚCIWIE TO W OGÓLE SIĘ NIE POCĘ I CIĄGLE MI ZIMNO. ZIMNE STOPY I DŁONIE TO NORMALKA .BYŁAM OSTATNIO W SAUNIE ALE TEŻ PRAKTYCZNIE SIĘ NIE SPOCIŁAM CHOCIAŻ SIĘ ROZGRZAŁAM. CZY SAUNA BĘDZIE DLA MNIE WSKAZANA?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie,
      Myślę, że sauna nie jest dla Ciebie wskazana. Raczej jest ona zbyt redukująca, a Ty potrzebujesz uzupełnić niedobory czyli odpowiednio odżywić swoje ciało. Poza tym należałoby odpowiednio Cię rozgrzać od środka i/lub zlikwidować zastoje. Na pewno też należałoby wzmocnić trawienie, abyś lepiej przyswajałaś to co jesz. Podsumowując sauna akurat nie jest dla Ciebie ponieważ mogłabyś stracić cenne minerały i płyny, których u Ciebie i tak brakuje...
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
  3. Witam! Jestem pół roku po operacji całkowitego usunięcia tarczycy z powodu raka brodawkowego, czy Pana zdaniem w tej chwili mogę bezpiecznie korzystać z sauny? Wcześniej przed operacją korzystałam z dobrodziejstw sauny (chociaż nieregularnie) i dobrze się czułam, podobnie jak poprzedniczka raczej od zawsze miałam zimne dłonie i mało się pocę a raczej rozgrzewam w saunie. W tej chwili jestem pozbawiona głównego narządu termoregulacyjnego organizmu i zastanawiam się co w tej sytuacji., czy to bezpieczne i czy nie narobię sobie więcej szkód niż pożytku z takiego zabiegu.
    Pozdrawiam
    Kinga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie,
      Jak często piszę ciężko mi się doradza w konkretnych sytuacjach jak kogoś nie znam, nie miałem okazji go zdiagnozować na żywo. Ale na pewno warto abyś nie przesadzała, czyli korzystała z sauny z umiarem, np wchodząc tylko na kilka minut, a nie siedzieć do granic wytrzymałości. Nie znając Cię tylko tyle mogę powiedzieć. Dla Twojej wiadomości tylko wspomnę, że znam osobę której tarczyca po operacji usunięcia odrosła na nowo. Zdarza się to faktycznie rzadko ale warto mieć wewnętrzne przyzwolenie na to, aby to się mogło stać:)
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
    2. Dziękuję Ci serdecznie za odpowiedź. Podobnie czułam, że spokojnie i z umiarem można sprawdzić jak organizm zareaguje.
      To ciekawe o czym piszesz, słyszałam o tym, że tarczyca jest w stanie odrosnąć, ale nie znam żadnego takiego przypadku osobiście. W mojej tarczycy jednak były obecne komórki nowotworowe dlatego zastanawiam się czy to dobry "pomysł" żeby mi odrastała. Domyślam się jednak że chodzi ci o to, że to moje wewnętrzne przyzwolenie ma dotyczyć zdrowej tarczycy i mam je zasilać pozytywną energią i myśleniem o zdrowiu:) Jeżeli tak to niech tak się stanie:)
      Pozdrawiam
      Kinga

      Usuń
    3. Dokładnie tak ja piszesz. Po prostu nie pozwalajmy sobie dać jakąś etykietkę choroby (jej nazwę) i żyć z nią do końca życia. Pozwólmy sobie zdrowieć. Stąd zamiast definiować konkretną chorobę zdecydowanie wolę mówić o zaburzonym ciele, które musimy po prostu przywrócić do równowagi. Wtedy wszystko staje się możliwe:)
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
  4. Witam,
    A w jakim celu, jeśli można spytać, smaruje się Pan olejem przed ponownym wejściem pod prysznic? Trochę to dla mnie niezrozumiałe..

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie,
      Może warto abyś przeczytał/a artykuł z cyklu postów dotyczących Ajurwedy (na literę A), gdzie wyjaśniłem to bardziej szczegółowo. Ogólnie chodzi oto, że mydło ściera z nas ochronną warstwę tłuszczu, więc wysmarowanie się wcześniej olejem zapobiega utracie naszego naturalnego natłuszczenia. Poza tym jeśli dobrze się na oliwimy, to olej użyty do smarowania wejdzie głębiej w ciało i stamtąd usunie zanieczyszczenia. Stąd warto je potem zmyć pod prysznicem. Ale oczywiście nie musisz tak robić. Może zrób raz i oceń czy faktycznie jest to takie głupie;)
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź:). Nie uważam, że to jest głupie, wręcz przeciwnie;). Po prostu byłam ciekawa, jakie to ma znaczenie i jakie przynosi efekty. Teraz już wiem:)
      Pozdrawiam:)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

O2 Lewatywa z Kawy

W temacie dlaczego czyścimy jelito starałem się opisać jak ważne jest posiadanie czystego jelita. W tym poście zaprezentuję jeden ze sposobów jego oczyszczania za pomocą lewatywy z kawy. W innych publikacjach już wspominałem, że lewatywa z kawy była jednym z kluczowych elementów mojej terapii przy nowotworze i uważam ją za jeden z najłatwiejszych i najskuteczniejszych sposobów oczyszczenia jelita grubego, wątroby oraz krwi z nagromadzonych toksyn. Oczywiście nie jest to jedyny sposób oczyszczania ciała i kiedy się wie jak, to można spokojnie oczyścić organizm bez wykonywania lewatywy. Jednak zazwyczaj jest to najprostszy sposób na rozpoczęcie nowej zabawy z uzdrawianiem swojego ciała. Na początek proponuję zadać pytanie - Jak to działa?

Kryzys ozdrowieńczy

Podejmując trud oczyszczania naszego organizmu w pewnych momentach nasze samopoczucie może ulec pogorszeniu. Tworząc odpowiednie warunki dla organizmu służące pozbywaniu się zgromadzonych przez lata toksyn, narażamy się na chwile kryzysowe, które nazywamy kryzysami ozdrowieńczymi, oczyszczającymi (choć to dwa różne kryzysy). Mianowicie w czasie zmiany drogi z rozwoju zanieczyszczeń i chorób na ich redukcję, w naszej krwi zaczynają krążyć duże ilości toksyn pochodzące z tkanek naszego organizmu. W początkach oczyszczania nasz układ wydalniczy może nie być w stanie na czas usuwać wszystkich gromadzących się toksyn i objawi się to naszym kryzysem ozdrowieńczym, czyli np. bólem głowy, nudnościami, gorączką itp. Jeśli w tym momencie źle zinterpretujemy nasze objawy i zahamujemy cały proces, to nasze wysiłki pójdą na marne. Wstrzymując dietę lub biorąc leki przepisane na dane objawy cały proces uzdrawiający może zostać przerwany. Pisząc artykuły na tej stronie staram się tak dopisywać kolej…

O5 Zabieg płukania wątroby

W artykule zaczynającym się na literę O4 starałem się ukazać potrzebę usunięcia kamieni z naszej wątroby. Jeśli jeszcze się z nim nie zapoznałeś, to proszę zrób to przed przeczytaniem tej publikacji. Dzisiaj postaram się w czytelny sposób opisać jedną z metod oczyszczania wątroby. Poniższa procedura jest znana ludzkości od tysięcy lat z różnymi modyfikacjami w zależności od miejsc jej wykonywania na naszej planecie. Ja skupiłem się na starożytnej metodzie lekko ulepszonej przez Andreasa Moritza. Wydaje mi się, że zaproponowana metoda jest najbardziej efektywna przy jednoczesnym najmniejszym ewentualnym złym samopoczuciu. Możliwe, że znasz lub poznasz inne metody, ale wszystkie oparte na wypiciu dużej ilości oleju roślinnego mają podobne działanie. Samo płukanie wątroby zajmie nam jeden wieczór, ale trzeba się do niego przygotowywać przez 6 dni. Warto także zaplanować wolny dzień po płukaniu wątroby, więc samą procedurę najczęściej przeprowadza się w weekend. Ze swojej strony zaznaczam…