Przejdź do głównej zawartości

CH4 Candida – przyjaciel czy wróg?

            Ta publikacja ma na celu przybliżenie grzyba robiącego ostatnio błyskotliwą karierę zarówno w rozmowach towarzyskich jak i w naszych ciałach. Ta kariera rozpoczyna się w naszych jelitach, a następnie rozrasta się na cały nasz organizm. Dziś coraz więcej z nas diagnozuje u siebie drożdżaki Candida i wytacza im prawdziwą wojnę, która niestety często kończy się niepowodzeniem. Jednak może na początek warto postawić pytanie czy aby na pewno Candida jest tak złowroga? A może nie jest ona naszym wrogiem, a niezbędnym przyjacielem pomagającym nam rozkładać część toksycznych substancji w naszym ciele? Medycyna naturalna od dawna wiedziała, że Candida rozwija się tylko w warunkach jej sprzyjających co oznacza w ciele przepełnionym toksynami. Dziś badania naukowe potwierdzają to i już większość naukowców zaczyna mówić zgodnie, że Candida jest nam niezbędna. Namnażanie Candidy następuje wraz z kumulacją toksyn w naszym ciele, a więc zdiagnozowanie zbyt dużych ilości tych drożdżaków powinno dać nam konkretne powody do zastanowienia się nad naszymi wyborami życiowymi. Candida jest mi osobiście bardzo dobrze znana, ponieważ wydaje mi się, że jej pierwszy przerost miałem około dwa lata przed zachorowaniem, choć jest to moje subiektywne odczucie, ponieważ nie miałem tego potwierdzone badaniami. Tuż przed moją diagnozą dostałem końską dawkę antybiotyków, które przyczyniły się do jeszcze większego jej zapanowania w moim ciele. Jednak czy mimo iż widziałem skutki jej działalności na mojej skórze, paznokciach itp. to czy wtedy była ona moim wrogiem? Wydaje mi się, że nie do końca, ale przekonajmy się…

       Musimy zdać sobie sprawę, że nasz układ pokarmowy jest zamieszkiwany przez setki gatunków bakterii, które każdego dnia pracują dla naszego organizmu. Tak jak starałem się to wykazać w artykule CH2 w moim odczuciu bakterie wręcz można potraktować jako część naszego ciała i przywracanie ich odpowiedniej równowagi jest tak samo ważne jak zajmowanie się pozostałą częścią organizmu. W tym rozmaitym środowisku drożdżaki Candida są jednym z wiodących mikroorganizmów. Warto zadać sobie pytanie czy skoro nasz organizm utrzymuje je przy życiu, to czy nie ma w tym jakiegoś interesu? Aby odpowiedzieć na to pytanie musimy zdać sobie sprawę, że kiedy patrzymy na pewne rzeczy wyłapując tylko niektóre elementy możemy wyciągnąć nieodpowiednie wnioski. I tak przyglądając się pojedynczemu organizmowi tylko z perspektywy szkód przez niego wyrządzonych możemy stwierdzić, że jest on szkodliwy dla środowiska czy poszczególnego organizmu. Jednak może nam umknąć jego dobroczynna działalność, która tak naprawdę zdecydowanie przewyższa potencjalnie negatywne skutki bycia na tym świecie, w naszym ciele. 

        Dobrym przykładem jest tutaj bakteria Helicobacter pylorii, która jeszcze do niedawna była posądzona o przyczynianie się do powstawania wrzodów żołądka. Naukowcy, którzy to odkryli dostali nawet za to nagrodę Nobla, a jednak dziś już wiemy, że ta bakteria nie ma nic wspólnego z powstawaniem wrzodów (na marginesie Nobla im nie odebrano). Musimy tą bakterię jeszcze bliżej poznać, ale wraz ze zdobywaną wiedzą okazuje się, że tak naprawdę pomaga nam w prawidłowej pracy naszego organizmu. W mojej ocenie, choć nie jest to jeszcze potwierdzone naukowo, skoro możemy często ją zdiagnozować u osób mających wrzody, to może to oznaczać, że pełni ona rolę „pomocy” w procesie ich leczenia.

            Jeśli tak jest, to Candida działa na podobnej zasadzie, ale w o wiele większej skali (Na drugim marginesie wrzody leczą się szybko jeśli odpowiednio nawodnimy organizm). Tak jak już napisałem wcześniej Candida pomaga nam rozkładać toksyczne substancje. Tymi toksynami może być martwa tkanka, w tym obumarłe komórki oraz zalegający cukier. Zwróćmy uwagę, że kiedy dbamy o czystość organizmu jedząc jednocześnie naturalny pokarm, Candida żyje sobie w naszym ciele nie czyniąc żadnych skutków ubocznych. A nawet pomoże nam w sytuacji kiedy mimo wszystko zjemy coś toksycznego lub nasz układ limfatyczny nie odprowadzi na czas toksycznych produktów ubocznych powstających każdego dnia w naszym ciele. Z kolei kiedy przypadkiem w naszym ciele pojawi się za dużo cukrów, to pomoże je nam rozłożyć. 

           Z drugiej strony kiedy w naszym przewodzie pokarmowym mamy odpowiednią ilość dobrych bakterii, to ich populacje będą dbały aby przypadkiem Candida nie chciała się zbytnio rozrosnąć i niejako zdominować ciało. Jednak kiedy nasze siły trawienne ulegają osłabieniu i zaczynamy jeść zbyt duże ilości cukru (nie chodzi tylko o cukier w jego czystej postaci, ale do tego jeszcze wrócę), to zaczynają się kumulować toksyny w naszym ciele. Jeśli dodamy do tego serię antybiotyków, które zabijając dobroczynne bakterie powodują, że Candida pozbawiona konkurencji może bardzo się rozprzestrzenić i stać się przyczyną wielu dolegliwości. Jednak w moim odczuci nie można jej obarczać winą kiedy opanowuje nasze ciało i może sprawiać wrażenie jakby obróciła się przeciwko niemu. Musimy jasno sobie powiedzieć, że Candida faktycznie może zrobić wiele zamieszania w naszym organizmie, czego jedną z konsekwencji może być przerwanie ciągłości naszych jelit, a to spowoduje stały dopływ toksyn do krwi bez odpowiedniej obróbki (syndrom tak zwanych „nieszczelnych jelit” często jest powiązany z Candidą). Candida kiedy opanowuje ciało może być powiązana z ogromną ilością chorób i zazwyczaj każda osoba mająca poważniejsze dolegliwości ma również przerost Candidy. Jednak może gdyby nie ona, to nasze ciało szybciej by ucierpiało z powodu zwiększających się toksycznych substancji i konsekwencje tego mogłyby być zdecydowanie groźniejsze niż sama Candida?

Test na Candida

Zazwyczaj u osoby, u której diagnozuje się Candidę z dużym prawdopodobieństwem możemy powiedzieć jak się żywi i/lub jakie leki brała. W jednym z badań zauważono, że 90% pacjentów mających przerost Candidy wcześniej przyjmowały antybiotyki i to zazwyczaj w dużych ilościach. Ja bym do tego dodał jeszcze dietę opartą na słodyczach, lodach i produktach mącznych i specjalnie nie musimy diagnozować u siebie przerostu Candidy, a możemy z czystym sumieniem założyć, że ją mamy. W tym miejscu muszę wspomnieć o wizycie dziecka mojej koleżanki, któremu zdiagnozowana drożdżaki Candida w przychodni. Lekarz jako lek na Candidę dał antybiotyki oraz lizaka. No dosłownie ręce opadają (przepraszam ale musiałem to powiedzieć). Może od razu zaleci dietę opierającą się na cukrze, który przecież jest głównym pokarmem dla Candidy? No ale zostawmy to.

        Istnieje całe spektrum możliwości obserwacji swojego ciała aby stwierdzić czy problem przerostu Candidy Ciebie dotyczy. Nie będę ich wszystkich wypisywać, ponieważ objawy te mogą występować także w innych dolegliwościach więc możemy przypadkowo coś źle zinterpretować. Jednak kiedy nasz język ma mocny biały nalot, mamy pociąg do słodkich pokarmów, to już te dwa czynniki mogą świadczyć o wysokim prawdopodobieństwie przerostu Candidy i warto byłoby popracować nad przywróceniem równowagi w swojej florze bakteryjnej. Istnieje domowy ale dość wiarygodny test na Candidę. Oczywiście nie możemy go traktować jako wyroczni, ale na domowe warunki powinien wystarczyć. Aby go wykonać przed pójściem spać postaw przy łóżku szklankę czystej wody, ale jej nie wypijaj w nocy. Od razu po przebudzeniu zbierz trochę śliny w ustach i spluń do przygotowanej szklanki (jak masz mało śliny możesz pomyśleć o czymś kwaśnym jak np. przekrajanie soczystej cytryny). Następnie co 15 minut obserwuj co się dzieje z Twoją śliną w szklance wody (czyli mniej więcej sprawdź w 15, 30, 45 i 60 minucie). Kiedy nie mamy przerostu grzybów, to nasza ślina powinna pozostać na powierzchni wody i po jakimś czasie się w niej rozpuścić. Taka ślina nie utworzy żadnej zawiesiny, plamek, smug czy czegoś podobnego. Czyli jeśli Twoja ślina unosi się na powierzchni i reszta wody postaje czysta, to prawdopodobnie drożdżaki Candida są pod kontrolą. Natomiast jeśli w szklance pojawią się nitki wychodzące ze śliny i będą sięgać do dna szklanki (na poniższym rysunku po lewej stronie) lub pojawią się mętne plamki zawieszone w wodzie tworząc coś w rodzaju chmurki czy mgiełki (rysunek środkowy) lub jeśli ślina dziwnie opadnie na dno szklanki (rysunek po prawej stronie), to prawdopodobnie możesz mieć problem z Candidą. Ślina u osób mających przerost Candidy jest bardziej gęsta niż u osób nie mających jej w nadmiarze. Jednak nawet kiedy Candida będzie u Ciebie w przeroście, to nie należy się tego bać tylko szybko przystąpić do zmiany swoich nawyków żywieniowych oraz do oczyszczania organizmu. Poniżej poglądowo zamieszczam rysunki ilustrujące co może pojawić się w naszej szklance wody po splunięciu:


Jak sobie radzić z Candidą

W mojej ocenie stosowanie się do wskazówek zawartych na blogu bez większych problemów powinno pomóc uporać się z przerostem Candidy w ciągu kilku miesięcy. Jednak od razu chciałbym zaznaczyć, że nie namawiam do walki z tymi drożdżakami, ale do podjęcia z nimi współpracy. Nie traktujemy Candidy jako „choroby” tylko wiemy, że skoro mamy jej tak dużo w naszym ciele to musi być tego jakaś przyczyna i aby naprawdę uzdrowić swoje ciało trzeba będzie tą przyczynę wyeliminować. Na początek pierwsze co powinniśmy zmienić to swoją codzienną dietę. Szczególnie musimy z niej wyeliminować cukry, ale to pod prawie każdą możliwą postacią. Słodycze i tego podobne rzeczy to podstawa, ale powinniśmy unikać też produktów mącznych, nawet tych pełnoziarnistych, ponieważ one na koniec zamienią się w cukier, czyli pokarm dla Candidy. Dlatego odpadają takie pokarmy jak chleb, makaron, pierogi itp. Jeśli jemy dużo owoców to też warto na jakiś czas zmniejszyć ich ilość lub przerzucić się na owoce tłuste takie jak awokado czy kokos (które ja na marginesie w swojej diecie traktuję jak warzywa). Skoro już wspomnieliśmy o kokosie, to nierafinowany olej kokosowy dość skutecznie eliminuje Candidę więc warto zjadać dwie/trzy łyżki surowego oleju kokosowego dziennie (jeśli nie jedliśmy go wcześniej to oczywiście wprowadzamy go bardzo powoli). Poza olejem kokosowym można też na jakiś czas wprowadzić olej z oregano w ilości dwóch/trzech kropel dodawanych do posiłku razem z innym olejem. Olej z oregano ma ogromną moc leczniczą jeśli chodzi o wszelkiego rodzaju patogenne mikroorganizmy więc mimo, że jako przyprawa ta moc jest znacznie mniejsza niż w oleju, to warto go mieć w postaci zioła w swojej kuchni. 

Poza pokarmami, które jako pierwsze przyszły nam do głowy jako te związane z cukrem to musimy koniecznie wyeliminować właściwie całą żywność przetworzoną, ponieważ tam producenci dorzucają cukru na potęgę. Dziś cukier spotkamy w soczkach dla dzieci, jogurtach nawet tych naturalnych, w ketchupie, szynce, parówce, a właściwie to praktycznie wszędzie. Dlatego na czas radzenia sobie z Candidą lepiej po prostu skupić się na diecie warzywnej z przewagą warzyw tych zasadotwórczych (tabelki w artykule D6). W mojej ocenie jeśli mamy wiosnę lub lato, to możemy w swojej diecie jeść więcej surowych warzyw choćby w formie sałatek. Jesienią i zimą już powinniśmy skupić się na gotowanych warzywach, ale niech trochę surowizny zawsze nam towarzyszy, ponieważ to ona będzie „podbudówką” dla „dobroczynnych” bakterii. Zdając sobie sprawę, że dla niektórych same warzywa mogą być niewystarczające proponuję w małych ilościach dodać trochę ryżu Basmati i kaszy jaglanej, najlepiej jedzonych wymiennie lub ewentualnie z przewagą kaszy jaglanej (czasem może być też kasza gryczana). Jeśli przeszkadza Ci smak goryczki w kaszy jaglanej to skutecznie możesz się jej pozbyć poprzez sparzenie jej wcześniej gorącą wodą i spłukanie (niektórzy robią to nawet dwa/trzy razy). Dopiero po takim zabiegu zaczynamy ją gotować, a im dłużej gotujemy tym słodszy smak ona zyskuje (ważny element szczególnie dla dzieci). 

Na początku radzę w ogóle wyeliminować mięso, ryby czy jajka. Kiedy już poczujemy, że nasze ciało wstępnie się oczyściło (zazwyczaj zajmuje to około miesiąca) możemy stopniowo wprowadzać artykuły pochodzenia zwierzęcego takie jak mięso czy jajka na miękko pamiętając jednak o naszych zasadach żywieniowych z serii artykułów na literę D. W czasie naszej zabawy powinniśmy także wyeliminować kawę, herbatę oraz alkohol (alkohol to też cukry). Na stałe musimy usunąć z naszej diety wszelkiego rodzaju drożdże i pokarmy je zawierające takie jak np. pieczywo, ciasta, ciasteczka (później po opanowaniu sytuacji wracając do pieczywa polecam takie tylko na zakwasie, bez dodatku drożdży). Jedyne drożdże, które są dla naszego organizmu pożądane, to drożdże piwne ale o nich jeszcze kiedyś napiszę (dziś raczej nie będą Ci potrzebne). W mojej ocenie warto też wprowadzić trochę żywności kiszonej (ogórki, kapusta), ale też w miarę rozsądku. Jeśli rozpoczęliśmy już przygodę ze świeżo wyciśniętymi sokami (innych staramy się unikać), to w czasie przyrostu Candidy nie pijemy w ogóle soków owocowych, ponieważ one też będą zawierać cukry. Czyli ogólnie jeśli chodzi o dietę to powinniśmy stosować mniej więcej to, co pisałem w poprzednich publikacjach ze szczególnym zwracaniem uwagi na cukier w każdej możliwej postaci. 

Pamiętajmy też aby w naszej diecie nie zabrakło dobrych jakościowo tłuszczów, a w tym przede wszystkim oleju lnianego oraz kokosowego (ale może też być dobre jakościowo masło czy smalec). Staramy się pić dużo dobrej i ciepłej wody, a najlepiej zgodnie z zasadami z publikacji W2. W tym czasie warto też wspomagać układ wydalniczy chodząc prawie każdego dnia na spacery. Jeśli chodzi o dodatkowe produkty to możemy pić napary z Lapacho, Ziół Ojibwan lub czystka. Dla osób mających większy problem lub chcących wyeliminować przyrost Candidy w szybszy sposób to kilku dniowa głodówka może okazać się najlepsza. O głodówkach na pewno napiszę artykuł, ponieważ trzeba wiedzieć jak, kiedy i kto może je przeprowadzać. Jednak na pewno jeśli Twój typ ciała to Vata to raczej dłuższe głodówki nie są dla Ciebie wskazane. W mojej ocenie jest jeszcze jedna bardzo ważna rzecz, którą powinniśmy zrobić mając przyrost Candidy. Mianowicie jest to oczyszczenie wątroby. Jeśli nasza wątroba jest przepełniona kamieniami to raczej nie ma co się łudzić, że Candida w końcu nam odpuści. Jak dla mnie seria płukań wątroby połączona z dietą to idealna recepta na Candidę. Musimy pamiętać, że Candida rozwija się wraz z rozwojem zanieczyszczeń w naszym ciele, które przecież są dla niej pokarmem. Dlatego aby skutecznie pozbyć się problemu Candidy, to musimy mocno oczyścić całe nasze ciało. W tym przypadku zachęcam do stosowania choć części z proponowanych sposobów oczyszczania ciała zawartych w artykułach z serii O. Należy też wzmocnić układ odpornościowy, a do tego potrzeba nam możliwie najlepszego pokarmu (czasem jak nie mamy do takiego dostępu, to możemy podeprzeć się suplementacją). 

Podsumowując uważam, że Candida działa na rzecz naszego ciała i nawet kiedy rozrosła się zbyt mocno, to powinniśmy wykonywać działania zmierzające do jej „dobrowolnego” zanikania zamiast rozpoczynania wojny, która może obrócić się przeciwko nam. Oczywiście nie powinniśmy żyć z przerośniętą Candidą, czyli de facto grzybem, ponieważ może ona w takiej postaci powodować tak wiele chorób, że jak zawsze nie ma sensu ich wszystkich wymieniać. Przywracając równowagę w organizmie szybko zauważymy jak Candida nam odpuszcza, a wraz z nią nasze rożnego rodzaju  dolegliwości. Jednak chcąc uzyskać trwałe efekty nasze działanie powinno być kompleksowe i być mocno nastawione na odtruwanie organizmu. Jeśli w naszym ciele pozostaną złogi, martwa tkanka, metale ciężkie itp., to ktoś będzie się musiał nimi zająć i prawdopodobnie będzie to właśnie Candida. A więc może zamiast się na nią krzywić, może warto choć trochę jej podziękować? 

Candida jest usłużna, bardzo cierpliwa, nie wtrąca się w moje sprawy,
wyprowadza mamę na spacer kiedy jest ładna pogoda,
nie trwoni pieniędzy i sprząta prawie w takim stopniu, w jakim brudzi.
Wiem, że któregoś dnia zabiję je obie siekierą, ale na razie żyje nam się dobrze.
                                                                                                    Eduardo Mendoza

Komentarze

  1. Witam i bardzo dziękuję za wspaniały artykuł. Ja właśnie mam obfity przerost candidy i zaczynam od zmiany diety ale muszę zasuplementowac b complex i dlatego pragnę dowiedziec sie czy mogę brać witaminy na bazie drożdży pieowarskich? Czy są to drożdże które przy candidzie będą prowadzily do jej wzrostu. Dziękuję i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie,
      Ciężko się odpowiada na podstawie tylko komentarza. Zdecydowanie preferuje doradzanie w konkretnych sytuacja po diagnozie na żywo. Jednak aby coś Ci napisać to witaminy wyprodukowane przez drożdże piwowarskie (w tym witamina B12) są dla nas najlepsze z suplementów. Dlatego są to jedyne drożdże, które ewentualnie widziałbym jako dodatek w diecie. Jednak w przypadku przerostu candidy najlepiej na jakiś czas wyeliminować drożdże całkowicie z diety. Zamiast B-complex polecam spirulinę czy młody jęczmień - tam masz całe spectrum witamin, w tym te z grupy B, a które nie będą zakłócać Twojego procesu uwalniania się od Candidy.
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
    2. Witam,
      Jeśli ktoś ma przerost Candidy to najprawdopodobniej ma tez dziurawe jelita. Jak w związku z tym ma się aplikowanie suplementów typu spirulina albo jęczmień kiedy są one wysoko proteinowymi produktami a podobno dziurawe jelita przepuszczają proteiny wywołując różne stany zapalne (np. alergie)
      Pozdrawiam.

      Usuń
    3. Witam serdecznie,
      Masz w zupełności racje. Stąd jak napisałem powyżej doradzanie za pomocą komentarzy bez rozeznania prawdziwej przyczyny problemu jest nieprawidłowe. Ale chcąc cokolwiek polecić, a w tym przypadku skąd pozyskać witaminy w formie naturalnej po prostu o nich piszę. Z drugiej strony zupełna eliminacja białek nawet w rozszczelnionych jelitach nie jest do końca prawidłowa. Z czegoś te jelita muszą się odbudować. Oczywiście tutaj ważne jest ułożenie odpowiedniej diety, ale każdy z nas jest inny więc zasługuje na indywidualne podejście. Jednak ani za pomocą artykułów czy komentarzy nie jestem w stanie tego zrobić. Jednak ufam, że każdy kto zajmie się swoim ciałem w końcu sam odnajdzie prawidłową drogę, nawet jak wcześniej będzie musiał trochę pobłądzić...
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
  2. Witam,
    a co Pan sadzi o zastosowaniu lewatywy z kawy w przypadku kandydozy jelita grubego? :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie,
      Raczej ciężko odpowiedzieć na tak postawione pytanie. U rożnych osób zastosowanie lewatywy może dać inne efekty. Tutaj ważniejsza jest odpowiednia dieta oparta na naturalnych produktach, w tym przede wszystkim na warzywach oraz wspomaganie flory bakteryjnej różnymi kiszonkami. Lewatywa z kawy może trochę pomóc wypłukać Candidę z jelit, ale też wypłuczę dobroczynne bakterie więc efekt końcowy może być nie do końca pożądany. Zdecydowanie lepiej jest znaleźć przyczynę Candidy, usnąć ją, wspomóc jelita, nie przeszkadzając im np. słodyczkami czy antybiotykami i cierpliwie czekać na efekty:)
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
  3. Wie Pan co, ja juz sobie z candida poradziłam, badania ja wykluczaly i troche sobie pofolgowalam przez ok miesiac z jedzeniem i niestety ale jest nawrót. Sotosowałam wtedy srebro koloidalne, paudarco i czasami lewatywy. Zastanawiam sie czy teraz pomoze mi to samo, czy moze zamiast wymienionych ziól zastosowac cos innego, np. olejek z oregano? MOze mi Pan cos doradzic?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie,
      Wszystkie wymienione przez Ciebie produkty będą pomocne przy Candidzie, w tym szczególnie olejek z oregano (można też spróbować z sodą oczyszczoną). Ale ja osobiście uważam, że Candida pojawia się wtedy kiedy nasza dieta odbiega od tej właściwej przewidzianej dla naszego typu ciała. Stąd zdecydowanie wolę prowadzić na co dzień zdrową dietę i nawet dłużej czekać aż candida się zmniejszy. Kiedy usuwasz Candidę rozmaitymi preparatami bez kluczowego wyeliminowania przyczyny (czyli w tym przypadku nie do końca dobrej diety) to trudno się dziwić, że Candida do nas szybko wraca. Powyżej napisałem cały artykuł odnośnie mojego podejścia do Candidy i ufam, że coś z tego co tam napisałem Ci się przyda:)
      A więc mało nabiału, zero słodyczy, mało alkoholu, a dużo warzyw, trochę dobrych zbóż i mięso od czasu do czasu;)
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
  4. Panie Marianie, a jak to jest z candida i ciązą. Razem z męzem planujemy powiekszyc rodzine i gdy juz sie wylecze ciąża nie spowoduje nawrotu grzyba? Nie wiem ile w tym prawdy, ale spotkałąm się z takimi informacjami w internecie i troche mnie to zmartwilo.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie,
      W przypadku ciąży to z natury u kobiet pojawia się więcej wilgoci w ciele, a na tym tle bardzo łatwo o rozrost grzybów, drożdżaków (przypomnij sobie jak grzyby rosną po deszczu w lesie:)) W związku z tym warto w czasie ciąży mieć odpowiednią dietę, która przeciwdziała wilgoci. Jednak nie chcę konkretnie coś zalecać bo ja wielokrotnie zaznaczam, dla każdego co innego. Ale przykładowo z produktów pokarmowych dobrze wilgoć wyciąga kasza jaglana, kasza jęczmienna, fasolka adzuki. Z ziołami trzeba podchodzić bardzo ostrożnie w przypadku ciąży. Ale zawsze można przed ciążą zlikwidować nadmiar wilgoci, a w czasie ciąży poza dobrą dietą pić na przykład herbatkę z kopru włoskiego (na wzmocnienie trawienia, które będzie przeciwdziałać gromadzeniu się wilgoci). Wiele rzeczy można robić, ale naprawdę każdy z nas jest inny więc nie mogę nic polecać konkretnie...
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
  5. Witam :)
    Panie Marianie, miałam grzybice jelita, blisko 1,5 roku jestem na diecie, duuzo warzyw, cytrusy żeby szybciej odkwasić organizm, sporadycznie hydrokolonoterapia, uzpupełnianie dobrej flory bakteryjnej. To wszystko przyniosło bardzo dobre rezultaty, bowiem po ostatniej kontroli okazało się ze nie ma grzyba we krwi. Jedynym minusem jest teraz moja waga, ważę 42 kg przy wzroście 167`. Szczerze mówiąc, czuje się z okropnie. Wszyscy którzy nie wiedzą o infekcji, którą miałam zarzucają mi anoreksje, zaniedbanie, itp. Musze szyć ubrania, bo wszystko co miałam do tej pory jest za duze a w sklepach nie ma tak małych rozmiarów na dorosłych ludzi. Co mogę zrobić, jak pokierować dalej dietą aby chociaż trochę udało mi się przytyć. Albo przynajmniej już nie tracić kilogramów. Czy myśli Pan, ze teraz będę mogła pozwolić sobie na jakieś konkretniejsze posiłki np. jajecznica na boczku bez obaw o nawrot kandydozy?
    Pozdrawiam,
    Kasia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie,
      Ciężko mi doradzać w konkretnych przypadkach ponieważ nie znam Ciebie, więc i też Twojego ciała. W związku z ty nie wiem co jest dla Ciebie dobre. Ze swojej strony polecam Ci abyś przeczytała sobie artykuły na literę A, i zasugerowała się dietę dla Vaty. Czyli dużo gotowanego, w tym warzywa, zboża i trochę mięsa. Możesz też jeść dużo jajek, a jeśli będziesz jadła tylko żółtka na miękko to na jakiś czas nawet dwa/trzy dziennie. Teraz po prostu prowadź zdrową dietę, bez liczenia kalorii. Jedz duże śniadania, obiady, mniejsze kolacje. Używaj masła, w tym najlepiej klarowanego. Pij sobie herbatkę z kopru włoskiego oraz kminku. Nie jedz słodyczy i przetworzonej żywności. Na razie już nie oczyszczaj ciała. Tylko tyle mogę Ci napisać, bo aby móc powiedzieć więcej, bardziej dokładnie to już niestety muszę kogoś zdiagnozować na żywo...
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
  6. Pnie Marku a jak wyglada sprawa z owocami? bede mogla pozwolic sobie na włączenie ich do diety? Ah i jeszcze te slodsze warzywa typu ziemniak, burak, marchewka, jak czesto moge je jesc?
    Pozdrawiam,
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie,
      Mimo wszystko wolę jednak Marianie;) Pytasz mnie o dość szczegółowe rzeczy trochę zapominając, że ja nie znam Twojego organizmu. A więc nie mam pojęcia co dokładnie możesz jeść. Jednak jeśli chodzi o owoce, to w naszym kraju w zimie zostają tylko jabłka, więc chyba spokojnie możesz zjeść czasem jedno jabłko, a najlepsze dla Ciebie chyba będzie pieczone np. z cynamonem (używam słowo "chyba" bo jeszcze raz podkreślam, że nie znam Cię). Natomiast jeśli chodzi o pozostałe warzywa to znów "chyba" możesz spokojnie je jeść w formie gotowanej...
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
  7. Panie Marianie, przepraszam za ta pomyłkę z imieniem
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  8. Witam dr A.Janus pisze ze najpierw trzeba usunac pasozyty, co Pan o tym sadzi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie,
      O pasożytach piszę w innym artykule. Ogólnie kiedy zaczynamy dbać o siebie, mieć odpowiednią dietę, oczyszczamy ciało, to pasożyty same opuszczają nasze ciało. Szczegóły w artykule tematycznym:)
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
  9. dopiero zaczynam czytac Pana bloga i juz doczytalem,ze chodzi oczczanie jelita i watroby tazke odwoluje pytanie zameszczone wyzej, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Witam ,mam problem min.z uporczywym łupiezem tlustym, nic nie pomaga ,biały nalot na języku też jest,podejrzewam candide już od dawna ,myśli Pan że to może być przyczyną?pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie,
      To może być jedna z przyczyn, aczkolwiek nie jedyna. Ja osobiście nie mam jakiegoś specjalnego doświadczenia z łupieżem ale zdarzyło się, że któryś z moich "pacjentów" zauważył zniknięcie łupieżu. Jednak to był efekt uboczny terapii żywieniowej skierowanej na zupełnie inne dolegliwości. Osobiście uważam, że po prostu należy maksymalnie równoważyć ciało i w ten sposób starać się pozbywać łupieżu czy też innych tego typu schorzeń. W ten sposób pozbędziemy się nadmiernego przerostu Candidy ale także innych możliwych przyczyn...
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
  11. Kiedyś właśnie piłem citrosept na candide i jednego dnia zaskoczenie ,obudziłem się bez "luski" ale następnego dnia już to samo ,widocznie na chwile zredukowalo przerost candidy co pan sądzi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie,
      Właśnie o tym piszę w tym i w innych artykułach. Nie należy walczyć z objawem (w tym przypadku przerost candidy) tylko wyeliminować przyczynę. Kiedy usuwamy sztucznie candidę rozmaitymi preparatami, nawet tymi zupełnie naturalnymi jak choćby olejek z oregano, to możemy być pewni, że ona szybko powróci. Jeśli mamy dom, który jest tak brudny, że pojawiają się robaki, to kiedy zabijamy wszelkie robactwo bez posprzątania możemy być pewni, że robaki powrócą. Dom należy posprzątać, a nie zajmować się tylko eliminowaniem objawów takich jak robaki pleśń itp. Tutaj mamy podobnie. Należy wyeliminować przyczynę, czyli najczęściej naszą dietę, styl życia i candida nie będzie stanowiła problemu...
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź,zamierzam posprzątać swój Organizm, tylko czy można połączyć wszystko na raz ?oczyszczanie wątroby,lewatywy i dieta ?i co Pan sądzi na temat tego wpisu o olejku oregano http://humel.pl/2016/05/31/dlaczego-olejek-oregano-szkodzi-ten-naturalny-antybiotyk-nie-przywraca-zdrowia/

      Usuń
    3. Witam ponownie,
      Czy można wszystko u Ciebie połączyć tego nie wiem. Każdy z nas jest inny więc zasługuje na indywidualne podejście. Wbrew pozorom ja na początku wielu swoich "pacjentów" najpierw wzmacniam dietą i dopiero później zabieramy się za oczyszczanie organizmu (po prostu są zbyt słabi aby od tego zaczynać od oczyszczania, które jest bardzo redukujące). A więc u każdej osoby podejście do uzdrawiania jest odmienne. Tutaj mogę tylko polecić albo wsłuchanie się we własnych instynkt albo poszukanie osoby która Cię w tym wszystkim poprowadzi (warto też pozwolić sobie na popełnianie błędów). Odnośnie olejku z oregano to nie czytałem tamtego artykułu, ale ogólnie ja nie jestem zwolennikiem stosowania skoncentrowanych produktów jako antidotum na nasze dolegliwości. Wszelkie olejki eteryczne są bardzo skoncentrowaną substancją, a więc należy do nich podchodzić bardzo ostrożnie. Z punktu widzenia Medycyny Chińskiej są one maksymalnie Yang, co często może zaszkodzić. Może powiem tak, że czasem u jednej osoby zastosowałbym jakiś olejek eteryczny jako wsparcie na przykład mieszanki ziołowej, ale takich osób mam zdecydowaną mniejszość. Ja skupiłbym się na ogólnym zdrowym stylu życia niż na łykaniu jakichkolwiek magicznych produktów na nasze dolegliwości. Po produkty specjalne sięgałbym tylko wtedy kiedy naturalne metody przywracania równowagi się nie sprawdziły...
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
  12. Witam, mam pytanie odnośnie diety alkaicznej. Bazując na Pana artykule, wydaje mi się że mam przerost candidy, i chciałabym podjąć środki w celu ustabilizowania swojego organizmu. Stąd nie do końca rozumiem pewną rzecz. Mianowicie, pisze Pan, że aby wyleczyć candidę, należy wyeliminować całkowicie cukry, w tym owoce. Z drugiej strony w tabelce o żywności alkaicznej jest wiele owoców, które przyczyniają się do zasadowości organizmu. Czy w związku z tym powinnam rozumieć, że przerost candidy nie do końca równa się zakwaszonemu organizmowi? Przepraszam jeżeli coś przeoczyłam, ale chciałabym rozwiać swoje wątpliwości :) Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie,
      Dokładnie tak jak piszesz. Candida nie równa się zakwaszeniu organizmu, ale oczywiście mogą one występować jednocześnie. Jak dla mnie candida to nagromadzenie wilgoci w organizmie i substancji yin według Medycyny Chińskiej. Owoce z kolei są bardzo nawilżające (mają w sobie dużo yin) więc będą pogłębiać patologie, mimo iż są alkaliczne. A mówiąc bardziej z wiedzy zachodniej owoce mają w sobie wiele cukrów prostych, którymi candida będzie się karmić. Kiedy mamy przerost candidy powinniśmy właśnie unikać cukrów prostych. To jest temat, do którego warto podchodzić indywidualnie, no ale na blogu tego nie jestem w stanie robić. Ja na przykład mam konstytucjonalne tendencje do gromadzenia wilgoci w ciele (ma organizm z takimi tendencjami), do tego jeszcze mieszkam na morzem więc intuicyjnie nie ciągnie mnie do owoców. Z kolei moja żona ma więcej suchości w ciele niż wilgoci i ona spokojnie może jeść więcej owoców. Niestety nie zawsze są łatwe i jednoznaczne odpowiedzi...
      Pozdrawiam,
      Marian
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
    2. Bardzo dziękuję za odpowiedź :)

      Usuń
  13. Witam, podczas terapii przeciwko Candidy trzeba starac sie rowniez stosowac diete pod typ ciala? I co do oczyszczania watroby to w pierwszej kolejnosci trzeba pozbyc sie kamieni a pozniej dieta dopiero?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie,
      Ogólnie najlepiej jest łączyć zarówno dietę przeciw Candidzie i odpowiednio układać ją pod Typ naszego ciała (dla Vaty/Kaphy bardziej gotowane i ciepłe posiłki, Pitta może pozwolić sobie na więcej surowego - ale też bez przesady). Dokładnie co najlepiej robić nie jestem w stanie napisać kiedy kogoś nie znam. Ale tak ogólnie dobrze jest przez kilka tygodni/miesięcy mieć dobrą dietę i potem zabrać się za płukanie wątroby. Jeśli się nam nie spieszy to płukanie wątroby rozpocząłbym na wiosnę...
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
  14. Witam,co pan sądzi o diecie.80/10/10? .Bardzo dużo ludzi ja chwali,i podobno leczy z candidy i innych chorób
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie,
      Sądzę o tej diecie dokładnie to co o innych dietach - to zależy. Jednej osobie ta dieta bardzo pomoże, innej zaszkodzi. Jak każda dieta mająca konkretne wytyczne bez uwzględnienia indywidualnej konstytucji ciała ma ona swoje ograniczenia. Każdy z nas jest inny więc także jego odżywianie się różni. Dla przykładu powiem tylko, że w moim gabinecie zdarzają się osoby, które mają identyczną chorobę z punktu widzenia medycyny zachodniej, podobne objawy a mimo wszystko ich diety znacznie się różnią. Jest to spowodowane tym, że przyczyny nierównowagi ich ciał są odmienne, mimo iż dają podobne objawy, a więc leczenie, w tym przypadku za pomocą diety się różni. Idealna dieta, to dieta serca, czyli kierowanie się instynktem, no ale trzeba go jeszcze odzyskać;)
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
  15. Zasatanawialem sie nad stosowaniem tej diety,gdyż jestem ciagle zameczony i senny, ale wlasnie nie wiem czy to dobry pomysł, gdyż mój typ ciała to Vata. Owoce wychladzaja organizm i pisal pan też zeby dodawac dobre jakosciowo tluszcze do potraw, a tu chodzi zeby ograniczyc tluszcz. Zastanawiam sie też nad zabiegiem lewatywy, trawienie raczej mam dobre ,nie mam problemow z wyproznianiem,czy jest pan w stanie cos doradzic? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie,
      Ciężko mi doradzić tak dokładnie jak Ciebie nie znam. Ale z tego co piszesz myślę sobie, że pomogłaby dieta złożona tylko z gotowanych posiłków, jedzonych na ciepło (dużo warzyw, zboża takiej jak komosa ryżowa, płatki owsiane, ryż basmati), rezygnacja na jakiś czas z nabiału i oczywiście słodyczy i innych przekąsek, pieczywa. Obiad powinieneś jeść w godzinach 12-14, a kolację w formie gotowanych warzyw lub po prostu zupy do godziny 17:00. Cztery tygodnie takiej diety powinny przynieść rezultaty, które powinny dać Ci jasno do zrozumienia czy jest to dobry kierunek. Z mięsa jak już, to polecam wołowinę. Olej lniany, oliwę, czasem trochę masła. Może jeszcze rób sobie wywar z imbiru, arcydzięgla litwor, koper włoski i tym wywarem zalewaj jeszcze takie zioła jak krwawnik, rozmaryn, tymianek, mięta pieprzowa. Oczywiście nie wiem czy jest to idealne dla Ciebie, no ale jak kogoś nie znam to naprawdę ciężko mi się doradza...
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
  16. Witam, jestem ciekaw co pan sądzi o zmniejszenie ilości tłuszczów w diecie przeciwko kandydozie.Ludzie potwierdzają skuteczność takiej diety ,twierdząc że to nie same węglowodany stanowia problem."Po pierwsze opieramy dietę o dojrzałe owoce – cukry proste zawarte w owocach wchłaniane są już w pierwszych odcinkach jelita cienkiego i nie mają szans dotrzeć do jelita grubego gdzie urzęduje Candida."Po drugie dzięki temu, że ograniczamy ilość tłuszczu w diecie do 10% spożywanych kalorii nie ma problemu z transportowaniem cukru z krwioobiegu do komórek. Wszystkie komórki zostają odżywione, my jesteśmy usatysfakcjonowani, Candida nie dostaje swojego deseru i nadmierna ilość tych mikroorganizmu zaczyna wymierać. W krótkim czasie wszystko wraca do normy."

    I drugie pytanie co można jeść jeszcze podczas takiej diety bo czuje ze na kaszy i warzywach długo nie dam rady .pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie,
      Jak pisałem powyżej uważam, że candida jest objawem zaburzonego ciała, a nie problemem samym w sobie. A więc nasza dieta niekoniecznie musi być skierowana przeciwko niej, ale raczej pomagająca przywrócić nasze ciało do równowagi. Dziś kiedy przejmuje wielu "pacjentów" to wiem, że u każdego dieta może się różnić, nawet jak candida jest przerośnięta. A więc nie ma uniwersalnej diety, także i tutaj. Osobiście na co dzień nie jestem zwolennikiem rezygnacji z tłuszczów ponieważ żyjemy w stosunkowo zimnym kraju, a tłuszcze dają nam ciepło. Co z tego, że poradzimy sobie z candidą, jak w innym miejscu nasze ciało zacznie cierpieć. A więc raczej zachęcam do stosowania prawidłowej diety na co dzień, a efekty prędzej czy później przyjdą do Ciebie. Ja potrafię jeść warzywa, kasze, orzechy, strączki i ogólnie rośliny i można tak spokojnie żyć, będąc dalej energiczną i mocno zbudowaną osobą. No ale trzeba spędzać trochę czasu w kuchni. Do takiej diety mogę polecić jedzenie czasem wołowiny, czasem kaczki, gęsi - choć kiedy Cię nie znam, to trochę strzelam na ślepo. Może dodatkowo same żółtka jajek. A tak na marginesie rozbudowana Candida nie rezyduje tylko w jelicie grubym, a w całym organizmie. Jednak to spostrzeżenie o jelicie grubym daje nam do namysłu, że próbując ją zmniejszyć po prostu musimy maksymalnie zwiększyć nasze zdolności trawienne - wtedy wszystko będzie dobrze. Dziś mi trochę łatwiej ponieważ wspomagam swoich "pacjentów" ziołami, które są bardzo pomocne...
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
  17. witam , moglby Pan wyjasnic czemu ze zboż poleca sie ryz basmati a nie np. brazowy? ,pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie,
      Tutaj pisałem tylko w kontekście candidy. Osoby, które je mają najczęściej mają słabe trawienie i nagromadzenie wilgoci i gorąca w ciele. Biały ryż będzie pomagał wyprowadzać wilgoć, usuwać gorąco i usprawniał trawienie. Czyli na początek terapii wydaje się lepszy niż brązowy ryż, a jeszcze lepiej w wersji congee. Ale oczywiście później, kiedy nasze ciało wróci do równowagi zaczynamy wprowadzać produkty pełnoziarniste, w tym ryż brązowy - pamiętaj tylko, że warto go wcześniej namoczyć na kilka godzin i gotować dłużej niż biały...
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
  18. Witam , z mąki rezygnujemy z każdej czy tylko z pszenicy?
    Chciałbym się podzielić swoim doświadczeniem.Wydaje mi się że u mnie pomaga zredukować candide zakwaszanie zoladka, tzn. Picie octu jabłkowego przed jedzeniem,czyli zwiększenie kwasu solnego w zoladku, co jest efektem lepszego trawienia.Mimo ,że jadłem czasem cukier w różnej postaci,było ok,także chyba trawienie jest tu bardzo ważne ale jeszcze będę to obserwować pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie,
      Faktycznie zakwaszenie żołądka jeśli jest potrzebne jest bardzo ważne i przydatne. Osobiście uważam, że produktów z mąki powinniśmy jest mniej. Lepsze są całe ziarna, połamane, zmielone na grubo lub wykonane z nich kasze:) Ale oczywiście trochę dobrej mąki zmielonej na świeżo możemy używać w kuchni...
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

O2 Lewatywa z Kawy

W temacie dlaczego czyścimy jelito starałem się opisać jak ważne jest posiadanie czystego jelita. W tym poście zaprezentuję jeden ze sposobów jego oczyszczania za pomocą lewatywy z kawy. W innych publikacjach już wspominałem, że lewatywa z kawy była jednym z kluczowych elementów mojej terapii przy nowotworze i uważam ją za jeden z najłatwiejszych i najskuteczniejszych sposobów oczyszczenia jelita grubego, wątroby oraz krwi z nagromadzonych toksyn. Oczywiście nie jest to jedyny sposób oczyszczania ciała i kiedy się wie jak, to można spokojnie oczyścić organizm bez wykonywania lewatywy. Jednak zazwyczaj jest to najprostszy sposób na rozpoczęcie nowej zabawy z uzdrawianiem swojego ciała. Na początek proponuję zadać pytanie - Jak to działa?

Kryzys ozdrowieńczy

Podejmując trud oczyszczania naszego organizmu w pewnych momentach nasze samopoczucie może ulec pogorszeniu. Tworząc odpowiednie warunki dla organizmu służące pozbywaniu się zgromadzonych przez lata toksyn, narażamy się na chwile kryzysowe, które nazywamy kryzysami ozdrowieńczymi, oczyszczającymi (choć to dwa różne kryzysy). Mianowicie w czasie zmiany drogi z rozwoju zanieczyszczeń i chorób na ich redukcję, w naszej krwi zaczynają krążyć duże ilości toksyn pochodzące z tkanek naszego organizmu. W początkach oczyszczania nasz układ wydalniczy może nie być w stanie na czas usuwać wszystkich gromadzących się toksyn i objawi się to naszym kryzysem ozdrowieńczym, czyli np. bólem głowy, nudnościami, gorączką itp. Jeśli w tym momencie źle zinterpretujemy nasze objawy i zahamujemy cały proces, to nasze wysiłki pójdą na marne. Wstrzymując dietę lub biorąc leki przepisane na dane objawy cały proces uzdrawiający może zostać przerwany. Pisząc artykuły na tej stronie staram się tak dopisywać kolej…

O5 Zabieg płukania wątroby

W artykule zaczynającym się na literę O4 starałem się ukazać potrzebę usunięcia kamieni z naszej wątroby. Jeśli jeszcze się z nim nie zapoznałeś, to proszę zrób to przed przeczytaniem tej publikacji. Dzisiaj postaram się w czytelny sposób opisać jedną z metod oczyszczania wątroby. Poniższa procedura jest znana ludzkości od tysięcy lat z różnymi modyfikacjami w zależności od miejsc jej wykonywania na naszej planecie. Ja skupiłem się na starożytnej metodzie lekko ulepszonej przez Andreasa Moritza. Wydaje mi się, że zaproponowana metoda jest najbardziej efektywna przy jednoczesnym najmniejszym ewentualnym złym samopoczuciu. Możliwe, że znasz lub poznasz inne metody, ale wszystkie oparte na wypiciu dużej ilości oleju roślinnego mają podobne działanie. Samo płukanie wątroby zajmie nam jeden wieczór, ale trzeba się do niego przygotowywać przez 6 dni. Warto także zaplanować wolny dzień po płukaniu wątroby, więc samą procedurę najczęściej przeprowadza się w weekend. Ze swojej strony zaznaczam…