Przejdź do głównej zawartości

D10 Zakwaszenie żołądka - ważny element trawienia

          W tym artykule postaram się po raz pierwszy rozróżnić jakie zakwaszenie w naszym organizmie jest pożądane. Dziś przedstawię temat odpowiedniego zakwaszenia naszego żołądka, w którym abyśmy dobrze trawili pokarm musi panować środowisko kwaśne. Od razu zaznaczam, że alkaliczność naszego organizmu to zupełnie inny temat będący daleko obok kwaśnego żołądka. Nasz organizm w większości powinien być zasadowy, ale nasz żołądek (czasem nie tylko on) powinien być mocno kwaśny. Wbrew pozorom kwaśny żołądek w alkalicznym organizmie ma sens i ta publikacja ma na celu ukazanie właśnie tej prawidłowej zależności. Osobiście zrozumienie środowiska kwaśnego w naszym organizmie jako pożądanego pamiętając jednocześnie, że powinniśmy być alkaliczni zajęło mi ponad rok. Przyznam się szczerze, że na początku nawet myślałem, że rosyjscy autorzy, u których po raz pierwszy zetknąłem się z tematem odpowiedniego zakwaszania organizmu odwrotnie niż my rozumieją pH naszego organizmu. Nie zważając na to Ty powinieneś dbać o to aby Twój żołądek miał odczyn kwaśny, ponieważ to będzie miało decydujący wpływ na odpowiednie trawienie pokarmów. Jest to o tyle ważne, że jeśli nieodpowiednio strawiony pokarm przedostanie się do Twojej krwi, może wywołać praktycznie każdą chorobę. Dlatego dbając o odpowiednie trawienie możemy jako efekt uboczny pozbyć się alergii, astmy, wzdęć czy czegokolwiek co przyjdzie nam do głowy. W tym artykule postaramy się wzmocnić siły trawienne zakwaszając nasze żołądki…

            Jest to artykuł z serii D więc skróćmy go do kolejnej naszej zasady żywieniowej:

            16.  W czasie jedzenia niech w Twoim żołądku będzie środowisko kwaśne. 

            Na początek chciałbym zwrócić uwagę, że aby przystąpić do zakwaszenia żołądka należy mieć odpowiednio nawodniony organizm. Dlatego aby zająć się tym tematem najpierw zapoznaj się choćby z artykułami z serii W (W1 i W2) i dopiero kiedy uznasz, że Twój organizm jest dobrze nawodniony wróć tutaj. Mimo iż może wydawać się, że artykuły na blogu pojawią się chaotycznie, to gdzieś chyba w tej kolejności jest ukryty sens (piszę „chyba” ponieważ ja nie planuję o czym będę pisał – to samo wychodzi). Wracając do naszego żołądka to naturalne pH soków żołądkowych (przede wszystkim kwasu solnego, ale też innych jak choćby pepsyny) powinno mieć odczyn poniżej 2,5. W żołądku przede wszystkim trawimy białka, ale jest to też miejsce ochrony naszego ciała przed różnego rodzaju patogenami i toksycznymi substancjami, które dostają się do naszego organizmu wraz ze spożytym pokarmem czy płynami. Kiedy soki żołądkowe są odpowiednio kwaśne to pokarm (szczególnie białka) zostaje odpowiednio rozłożony na czynniki pierwsze dzięki czemu w dalszej części przewodu pokarmowego łatwiej zachodzi jego wchłanianie. Odpowiednia obróbka żywności w żołądku mocno odciąża inne organy układu pokarmowego. Na przykład jeśli białko zostanie rozłożone na pojedyncze aminokwasy już w żołądku, to choćby trzustka nie musi produkować dużej ilości enzymów trawiennych potrzebnych do trawienia białka. Jest to o tyle ważne, że trzustka pełni wiele rozmaitych funkcji w naszym ciele więc odciążając ją dajemy jej możliwość poświęcenia swojej energii w innych obszarach. 

         Poza tym białka tak naprawdę prawidłowo możemy rozłożyć tylko w żołądku i kiedy środowisko żołądka jest bardziej zasadowe, to nieodpowiednio strawione białka dostają się do dalszej części jelita. Jeśli tam nie uda się ich do końca strawić (a raczej się nie uda), będą one doskonałą pożywką dla pasożytów i rozpoczną procesy gnilne. Jednak w mojej ocenie mimo wszystko nie to jest najgroźniejsze. Mianowicie u większości z nas jelita nie są dokładnie szczelne i takie niestrawione lub tylko nadtrawione białko (czyli nie rozłożone na poszczególne aminokwasy) może zostać wchłonięte do krwi. Wtedy nasz układ odpornościowy takie białko potraktuje jako intruza i wytoczy mu prawdziwą wojnę. Szybko przejawi się to w różnych reakcjach naszego organizmu, jak choćby wysypką na skórze, kaszlem czy czymś podobnym i możemy to zinterpretować jako alergia pokarmowa. Zauważ, że najczęściej alergeny pokarmowe to nabiał, białka jaj, pszenica, orzechy, soja i tym podobne rzeczy, czyli pokarmy ciężkostrawne zawierające dużo białka. Stąd łatwo wysunąć wniosek, że u niektórych z nas istnieje szansa, że zawarte w nich białka nie zostaną odpowiednio strawione. Dlatego zamiast skupiać się na alerganach powinniśmy zadbać o odpowiednie trawienie w naszym układzie pokarmowym, a efektem ubocznym będzie pozbycie się alergii. Jednak alergia (w tym astma) to tylko jeden z przykładów na to co może się stać kiedy nieodpowiednio trawimy. 

Niestrawione białko może także osadzać się na organach w naszym ciele. W tym przypadku układ odpornościowy także będzie chciał się go pozbyć i możemy wtedy odnieść wrażenie, że atakuje on własny organizm. Czasem nawet takie zachowanie możemy błędnie zinterpretować jako chorobę autoimmunologiczną. Tutaj warto wspomnieć, że nasz organizm nie jest samobójcą i nawet wtedy kiedy atakuje sam siebie (choćby niszcząc wysepki Langerhansa na trzustce produkujące insulinę) robi to z jakieś przyczyny. No ale to już inny temat. Wracając do tematu nieodpowiednie rozłożenie białek na aminokwasy może doprowadzić do niedoborów aminokwasów w naszym organizmie, a to także może przyczynić się praktycznie do rozpoczęcia każdej choroby. Na przykład brak choćby jednego aminokwasu spowoduje brak odpowiednich hormonów w naszym ciele. I tak nasz organizm nie wyprodukuje melatoniny i będziemy cierpieć na bezsenność, nie wyprodukuje odpowiedniej ilości insuliny i będziemy cierpieć na wiele chorób z tym związanych (oczywista jest cukrzyca ale jest to tylko jedna z potencjalnych dolegliwości). Jak widać komplikacji po nieodpowiednim trawieniu białek może być bardzo wiele i ciężko byłoby nam wypisać wszystkie możliwości. Innym tematem przy niezakwaszonym żołądku jest zmniejszona możliwość wchłania minerałów czy witamin. Dobrym przykładem jest tutaj anemia, kiedy po odpowiednim zakwaszeniu żołądka znika ona bez suplementacji żelazem (na marginesie suplementowanie żelazem jest nie do końca trafionym pomysłem i w mojej ocenie przynosi więcej szkody niż pożytku i powinno być po prostu zakazane). Z resztą pamiętajmy, że ogromna ilość chorób jest spowodowana niedoborami żywieniowymi. Z drugiej strony w kwaśnym środowisku choćby jajeczka pasożytów zostają zneutralizowane, a wirusy i bakterie zabite. Dlatego kwaśny żołądek nie tylko nas odżywia ale i chroni przed inwazją czynników patogennych. 

Kto powinien zakwaszać żołądek?

            W mojej ocenie każdy kto ma go niedokwaszony. Jednak aby to zrobić musimy być pewni, że śluzówka naszego żołądka jest w dobrym stanie. U osób mających wrzody czy inne uszkodzenia żołądka należałoby najpierw przystąpić do ich regeneracji. W tym przypadku picie odpowiedniej ilości wody (artykuły W1, W2 i W5) powinno szybko przyczynić się do odbudowy śluzówki. Śluzówka żołądka w większości składa się z wody. Jeśli jej brakuje, to organizm w pierwszej kolejności będzie nawadniał ważne dla przeżycia organy jak choćby serce, mózg, płuca a więc śluzówka może zostać niejako poświęcona w imię przetrwania. Kiedy już wiemy, że ściany naszego żołądka są sprawne możemy zbadać jaki aktualnie mamy poziom zakwaszenia żołądka. Jest na to kilka sposobów, ale ja zaprezentuję ten najmniej inwazyjny. Mianowicie rano od razu po wstaniu z łóżka wypijamy miksturę składającą się z jednej łyżeczki sody oczyszczonej (polecam taką nie zawierającą aluminium) dodanej do pól szklanki wody (maksymalnie 150 ml wody). Mieszamy i pijemy patrząc na zegarek. Kiedy do kwasu solnego dodamy sodę, to wytworzy się dwutlenek węgla co powinno spowodować nasze odbicie (beknięcie). Jeśli odbije się nam w ciągu 90 sekund od wypicia to oznacza to, że mamy dobre zakwaszenie żołądka. Jeśli odbije się nam później to już warto poważnie pomyśleć o jego zakwaszeniu. Natomiast jeśli nie odbije się nam w cale to oznacza, że naprawdę mamy problem i już możemy założyć, że znaleźliśmy przyczynę naszych problemów. U dzieci oczywiście zmniejszamy ilość sody. W przypadku dzieci nie jestem specjalistą ale myślę, że pół łyżeczki sody powinno być w porządku. Ważne jest to, że wypicie takiej mieszanki neutralizuje nasz sok żołądkowy i po jej wypiciu należy odczekać minimum godzinę zanim się cokolwiek zje. Najlepiej wtedy też dodatkowo zakwasić żołądek zgodnie z poniższym nawet wtedy kiedy mamy dobre zakwaszenie. Piszę o tym ponieważ wiem, że niektórzy używają powyższą mieszankę w innych celach niż tylko wspomniany test.  

          Ważne jest aby ten test na pewno przeprowadzić zanim przystąpi się do zakwaszenia żołądka. Mianowicie część z nas ma tak zwane "gorącą żołądka" i u nich dodatkowe zakwaszanie przyniesie więcej szkody niż pożytku. Czyli nie robimy nic na ślepo tylko dopasowujemy kuracje do aktualnej sytuacji w naszym ciele.

            Zanim opiszę jak zakwasić żołądek napiszę choć kilka słów o zgadze czy chorobie refluksu żołądka. Temat refluksu jest mi osobiście znany ze względu na moją żonę, która przez blisko dziesięć lat brała leki zobojętniające kwas żołądkowy – inhibitory pompy protonowej. Jak toksyczne są to leki wystarczy przeczytać ich skład (choćby ukryte pod różnymi nazwami aluminium), ale nie na tym chcę się skupiać. Wszystkie leki zobojętniające kwas żołądkowy de facto nie leczą uporczywej zgagi a tylko neutralizują kwas solny. Soki żołądkowe dalej „chlustają” do przełyku czy gardła tylko teraz po wzięciu tabletki są one na tyle obojętne, że ich nie odczuwamy (moją pH bliskie wodzie). Branie takich leków jest bardzo niebezpieczne. Jak to w przypadku farmaceutyków nie leczą przyczyny i mają tuziny skutków ubocznych ale najważniejsze jest to, że wpływają tragicznie na procesy trawienia. Kiedy bierzemy leki na zgagę to zobojętniamy kwasy trawienne i tak naprawdę mocno upośledzamy nasze trawienie, a właściwie to wyłączamy na jakiś czas żołądek. Jakich skutków braku trawienia w żołądku możemy się spodziewać opisałem pokrótce powyżej. Trzeba też pamiętać, że biorąc takie leki latami nasz żołądek może już samemu nie powrócić do procesów odpowiedniego trawienia. Poza tym leki zobojętniające kwas solny otwierają szeroko wrota naszego ciała dla niepożądanych patogenów będących ciągle wokół nas, ponieważ to kwasy żołądkowe i kwaśny żołądek powinny być dla nich zaporą nie do przejścia. 

         Jednak pojawia się pytanie co zrobić kiedy mamy uporczywą zgagę? Paradoksalnie odpowiedzią może być zakwaszenie żołądka. Kiedy mocno zakwasimy żołądek, to zwieracz znajdujący się między przełykiem, a żołądkiem mocno się zaciśnie tak aby kwas solny nie dostawał się do przełyku. Tutaj działa zasada oszczędności energii przez nasz organizm, który nie zaciska wspomnianego mięśnia kiedy soki trawienne nie są zbyt kwaśne (zaciskanie tego mięśnia pochłania dużo energii). Moją żonę oczywiście choroba refluksu już nie dotyczy ale muszę przyznać, że nie wyleczyła jej zakwaszając żołądek. Na tamten czas nie do końca rozumieliśmy tą zasadę i zalecenie picia kwaśnego octu jabłkowego w czasie ataków zgagi było dla mojej żony zbyt absurdalne. Później już nie mieliśmy szansy przetestować u niej zakwaszania żołądka w trakcie ataku zgagi, ponieważ stosując się do zaleceń umieszczanych choćby na moim blogu choroba refluksowa zniknęła bez śladu. Na marginesie jest to dobry przykład, że do uzdrowienia można dojść różnymi drogami. Poza tym z Medycyny Chińskiej wiemy, że choroba refluksowa może mieć rozmaite przyczyny. Wtedy mimo iż objawy są te same, to sposób leczenia u jednej osoby może być zdecydowanie inny niż o drugiej.

 Jak zakwasić żołądek

            Sposobów na zakwaszenie żołądka jest dość dużo. Nie będę ich wszystkich wypisywał i skupię się na tym najbardziej naturalnym za pomocą octu jabłkowego. Wybieram ocet jabłkowy, ponieważ za jego pomocą nie tylko zakwasimy żołądek, ale także „przypadkiem” pozytywnie wpłyniemy na wiele procesów w naszym ciele. Ocet jabłkowy ma tak wiele właściwości, że możemy znaleźć książki poświęcone tylko jemu. Dla mnie najważniejsze poza zakwaszeniem żołądka jest neutralizacja patogenów oraz wpływ na rozwój dobrej flory bakteryjnej. Osobiście preferuję ekologiczny ocet jabłkowy lub jeszcze lepiej zrobiony przez nas samych w domowym zaciszu. Poza tym w swojej kuchni z octów używam tylko ocet jabłkowy. Inne rodzaje mogę użyć tylko do sprzątania.


            A więc ocet jabłkowy będziemy używać przed każdym posiłkiem. Na 15 minut przed jedzeniem napełniamy jedną trzecią szklanki wodą i dodajemy około dwie łyżki octu jabłkowego. Mieszamy i pijemy. Oczywiście później już nic pijemy ani przed jedzeniem, w trakcie i ani ponad dwie godziny po (no ale o tym już sobie powiedzieliśmy wcześniej). Na początku taka mieszanka może być dla nas zbyt mocna i najlepiej jest rozpoczynać ją stopniowo. Czyli możemy użyć trochę więcej wody i dodać mniej octu jabłkowego. Stężenie zwiększaj kiedy będziesz czuł, że wszystko jest w porządku. Z kolei u dzieci stosujemy jedną łyżeczkę (podkreślam łyżeczkę a nie łyżkę) na pół szklanki wody. Tutaj także tę nową zabawę wprowadzamy stopniowo. 

            Pozostaje pytanie jak długo stosować powyższą procedurę? Odpowiedź może być lekko zaskakująca: czasem do końca życia. W niektórych przypadkach żołądek sam zaskoczy i wspieranie się octem jabłkowym stanie się zbędne. Jednak u wielu z nas takie dodatkowe wsparcie będzie potrzebne przez wiele lat. Tutaj polecam po prostu co kilka miesięcy zrobić przedstawiony powyżej test na kwasowość żołądka. Ważne jest też to, że z wiekiem stężenie kwasu solnego w żołądku słabnie i nawet jeśli dziś mamy odpowiednio zakwaszony żołądek, to może się okazać, że za kilka lat będzie on potrzebował naszego wsparcia. Dlatego nie zapominaj o tym artykule nawet w przypadku jeśli dziś nie jest Ci on potrzebny. Osobiście zanim sam zacząłem testować ocet jabłkowy na swoim ciele, to już wcześniej dodawałem go do surowych sałatek, które jadłem przed gotowanymi roślinami. Kiedyś do tego tematu wrócę ale myślę, że już dziś możesz spróbować dodawać odrobinę octu do każdej surowizny, szczególnie wtedy kiedy masz użytych dużo liści sałat. 

            Dodatkowo produkcję kwasu solnego w żołądku możemy wspierać poprzez smak gorzki, kwaśny i słony. Tutaj do dyspozycji mamy wszelkiego rodzaju zioła o smaku gorzkim, ale też przyprawy i nasze myśli. Dobrze przeczytałeś ostatnie słowo. Nasze myśli potrafią wpływać na produkcję soków trawiennych. Przypomnij sobie widok śliniącego się psa na sam widok jedzenia. Albo zamknij oczy i wyobraź sobie jak przecinasz nożem soczystą i kwaśną cytrynę. Jak tak zrobisz w jednej chwili poczujesz przypływ śliny do Twoich ust. Jednak o tych i innych sposobach będę pisał w osobnych publikacjach, bo po dzisiejszej i tak już wiele masz do zrobienia. Napisałem o naszej wyobraźni po to aby przypomnieć, że chwila refleksji nad jedzeniem przed wzięciem widelca w rękę pozytywnie wpływa na nasze trawienie.

            Podsumowując, odpowiednie zakwaszenie żołądka powinno znacząco wzmocnić Twoje siły trawienne, a to przyczyni się do lepszego odżywienia Twojego organizmu i to bez skutków ubocznych powstających podczas złego trawienia. Jeśli wprowadzisz naszą nową zasadę w życie i za jakiś czas znajdziesz się w sytuacji bez możliwości wypicia octu jabłkowego możesz na kilka minut przed jedzeniem położyć sobie na język szczyptę soli himalajskiej i poczekać aż się rozpuści. Połknięcie jej, a szczególnie jej słony smak pobudzi produkcję soków trawiennych przez żołądek. Z drugiej strony możemy pomyśleć sobie o czymś bardzo gorzkim (jak dla mnie numer jeden jest piołun i pestki moreli). Dzisiejsza publikacja jest dedykowana szczególnie dla osób o przewadze doszy Vata (zazwyczaj ten typ ciała ma problemy trawienne) w swoim ciele, choć dziś przez nasze śmieciowe jedzenie odpowiednie zakwaszenie żołądka dotyczy większości z nas. Zazwyczaj u swoich "pacjentów" doradzam picie octu jabłkowy przez kilka miesięcy i później go odstawiamy stopniowo, ponieważ przestaje być on im potrzebny. Tak naprawdę mocno dbając o nasze ciało jako efekt uboczny sam żołądek się mocno zakwasi. Ocet jabłkowy ma nam tylko to wszystko ułatwić i przyspieszyć. To co, zakwaszamy?

Przez żołądek do serca,
Ale lepiej przez dobrze zakwaszony żołądek

Komentarze

  1. Co do zwieracza żołądka, gdzieś czytałem, że helicobakter pylori go osłabia zagnieżdżając się tam.

    Dzięki za kolejny znakomity wpis,
    Qqrq

    OdpowiedzUsuń
  2. zakwaszamy kochany...zakwaszamy...jak zwykle mega merytoryczny artykuł :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. czy zakwaszamy żołądek przed kazdym posiłkiem tj. przy każdej owsiance/sałatce/kotlecie (np.)? A co jeżeli na śniadanie zaserfuje sobie wyciskany sok z pomarańczy/jabłka/marchewki - czy wówczas również zakwasic żołądek? bo chyba sok z pomarańczy już da spora dawke kwasu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie,
      Zakwaszamy żołądek przed każdym posiłkiem, który jemy w formie stałej. Czy jeśli jemy śniadanie to przed śniadaniem, obiadem itp. Natomiast jeśli chodzi o soki to one są już w tak biodostępnej formie, że nie ma potrzeby dodatkowo zakwaszać żołądka. One praktycznie trawią się same, dlatego są czasem tak pożądane:) Ze swojej strony też nie widzę potrzeby zakwaszać żołądka kiedy jemy tylko jakiś owoc, np jabłko. Jabłko także bardzo dobrze się trawi choć są ludzie, którzy mają problem nawet z trawieniem jabłka i widzą jego kawałki w kale. No ale Ciebie pewnie to nie dotyczy...
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
  4. Witam, jak odbudowac śluzówkę żołądka zniszczoną tabletkami przecibólowymi (głównie ibuprom max) , lekami na przeziębienie oraz antybiotykiem ? z reguły nie biore żadnych tabletek tego typu, ostatnio choróbsko oraz potężny stan zapalny zęba zmusił mnie do brania tego typu rzeczy. I juz się boje o mój żołądek - jak mu pomóc ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie,
      Ogólnie doradzanie za pomocą komentarza kiedy nie mogę Cię zobaczyć i porozmawiać mija się z celem. Każdy z nas jest inny więc wymaga innego podejścia. Ja jednak robiłbym to co piszę na blogu i na pewno po jakimś czasie śluzówka się odbuduje jako efekt uboczny dbania o ciało. Poza tym pij dużo ciepłej wody z dodatkiem soi himalajskiej. Już po kilku dniach powinieneś/powinnaś zobaczyć różnicę. Śluzówka składa z 98% wody więc aby ją odbudować trzeba się nawodnić. Teraz jest zima więc aby się nie wychłodzić dodaj do wody odrobinę imbiru czy goździków. Wiem, że picie wody z solą wydaje się mało poważną terapią ale naprawdę przynosi bardzo dobre rezultaty. Przeczytaj też artykuł W2 abyś wiedział/a jak pić wodę...
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
    2. Witam,

      czy przed posiłkiem zasadowym również istotne jest zakwaszenie żołądka?
      Czy woda z cytryną ma wpływ na zakwaszenie żołądka?

      Pozdrawiam

      Usuń
    3. Witam serdecznie,
      Zakwaszenie żołądka jest ważne w moim odczuciu zawsze, ale najbardziej ważne jest aby nasz żołądek był zakwaszany przed spożyciem posiłku z dużo ilością białek. Woda z cytryną pita w dłuższej perspektywie może przyczynić się do lepszego zakwaszenia żołądka, ale raczej nie traktowałbym jej jako elementu potrzebnego do zakwaszania żołądka. Najlepszy jak dla mnie w tej kwestii jest ocet jabłkowy:)
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
  5. Dzień dobry!
    Mam stwierdzony reflusk przełyku od jakiś 6 miesięcy, nie mam zagagi ale okropne bóle zamostkowe, proszę mi powiedzieć czy w takiej sytuacji picie soków swieżo wyciskanych jest w ogóle wskazane czy dolegliwości mogą sie po nich nasilić. Chciałbym oczyscić organizm i odpowiednio nawodnić i "nakarmić" gdyż mam anemie, niski poziom b12. Dodam że zacząłem zakwaszać żołądek octem jabłkowym w mniejszej ilości niż pan napisał i dostałem wzdęć. Czy tak może się zdarzyć? Mam 40 lat a mój organizm przez braki żelaza ledwo funkcjonuje. Bartek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie,
      Muszę od razu stwierdzić, że nie jestem w stanie doradzać tak szczegółowo za pomocą komentarzy. Aby móc zaproponować odpowiednie "leczenie" muszę się zobaczyć, zebrać wywiad czy zdiagnozować po oglądzie ciała. Jednak w przypadku mojej żony, która także miała refluks żołądkowy picie soków nie zaszkodziło, a nawet już dawno zapomnieliśmy że kiedy go miała. Jednak każdy z nas jest inny i do każdego należy podejść indywidualnie. W moim odczuciu powinieneś dalej konsekwentnie zakwaszać żołądek. Jabłko, w tym ocet jabłkowy może powodować odczucie pełności czy wzdęć. Jednak każda zmiana dla naszego ciała wymaga czasu i cierpliwości. Proszę czytaj moje artykułu po kolei (zaczynając od najstarszych) i stopniowo wprowadzać zmiany. Zazwyczaj po jakimiś czasie bardzo dużo dolegliwości znika samoczynnie...
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
  6. Dzień dobry!
    Na początek pragnę podziękować za wspaniałego bloga. Jeszcze do nie dawna byłam bardzo schorowaną osobą a po wprowadzeniu w życie pana wskazówek, oraz po odstawienia leków moje zdrowie wraca do "ładu". Pozostał mi jedynie problem z przełykiem, mam zapalenie tego organu a lekarz na siłe chce mi wcisnąć leki na zahamowanie kwasów żołądkowych, na co oczywiście się nie godzę, dlatego proszę o poradę jak mogę naturalnie wyleczyć śluzówkę tego organu. Dziękuje jeszcze raz i życzę wszystkiego co najlepsze.
    Aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie,
      Dziękuje za miłe słowa i już teraz życzę dalszych sukcesów na Twojej drodze:)
      Jeśli chodzi o zapalenie przełyku, to ciężko mi doradzać za pomocą komentarza. Aby móc dostosować odpowiednią dietę i kurację musiałbym Cię zdiagnozować po swojemu... Ogólnie w celu doraźnej pomocy można użyć siemię lnianego. A więc łyżkę siemienia lnianego zagotowujemy w około szklance wody i gotujesz je około 15 minut. Powstanie z tego napój o konsystencji kisielu. Ostudź go i wypij pół godziny przed posiłkiem, trzy razy dziennie. W celu polepszenia sobie smaku możesz dodać do niego jakiś sok owocowy lub wkroić jakieś owoce (ostatecznie sobie go posłodzić np. syropem klonowym). Dzięki swoim dobrym właściwościom, ale także dzięki uzyskanej poprzez gotowanie konsystencji napój ten osłania błonę śluzową żołądka i przewodu pokarmowego przed działaniem kwasów. Dodatkowo z takich ogólnych środków, to mogę polecić Ci sok aloesu czy właśnie ocet jabłkowy, o którym piszę w artykule powyżej. Reszta rzeczy naprawdę wymaga indywidualnego dopasowania. Jednak aby Cię pokrzepić w Twojej "zabawie" powiem tylko, że moja żona brała leki zobojętniające kwas żołądkowy przez wiele lat. Bez tabletki nie mogła ruszyć się z domu, tak ją paliła zgaga. Dziś jak się pewnie domyślasz leków nie bierze i zgagę zna tylko ze wspomnień...
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
  7. Dziękuję slicznie za porady!!! Jeśli chodzi o siemię to intuicyjnie zaczęłam pić kisiel. Moje pytanie dotyczy tego czy mogę wyleczyć całkowicie przełyk naturalnie? bo lekarz straszy, że jeśli nie podejmie się leczenia farmakologicznego to powstanie rak tego narządu. Wiem jak to brzmi, jak uwierzę tak będzie ale umysł płata figle i czasami myślę że każdego z nas nachodzą chwile zwątpienia. pozdrawiam
    Aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że da radę wyleczyć Twoją dolegliwość naturalnie:) Z drugiej strony lekarz ma rację, że jeśli pozostawi się to samemu sobie, bez leczenia to mogą z tego powstać niechciane choroby... Moją żonę dolegliwości związane z paleniem kwasu żołądkowego męczyły około 3 tygodnie po odstawieniu leków. Wtedy asekurowała się siemię lnianym, aby nie nadwyrężać przełyku. Jednak nie możesz dopuścić do sytuacji, że cały czas będziesz miała stan zapalny. To nie jest normalne i coś z tym trzeba zrobić. Może spróbuj zrobić to co napisałem powyżej i tylko to zadziała odpowiednio:)
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
  8. Witam w tescie z soda nie odbiło mi się,miewam czasem refluks,zaparcia i wzdecia niemal codziennie) przystąpiłam do nawatniania organizmu,zaczełam zakwaszac żołądek octem jabłkowym ,niestety po nim jest jeszcze gorzej okropna zgaga, odbijanie ,niestrawnosc,dlaczego tak się dzieje?po betainie to samo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie,
      Czasem się tak dzieje jak piszesz i tutaj nie ma reguły. Aby dokładnie móc Ci doradzić co w takiej sytuacji zrobić nie jestem w stanie tego zrobić za pomocą komentarza. Jednak może warto abyś piła mniejsze stężenie octu jabłkowego i dodała do tego 1 gram trzy razy dziennie witaminy C lewoskrętnej (może być rozpuszczona w wodzie, ale pita w innym czasie niż ocet jabłkowy). Ale tak naprawdę to musisz wprowadzić zdecydowanie więcej zmian w swoim życiu, a jakich to piszę we wszystkich artykułach na blogu. Natomiast jak sobie radzić ze zgagą w czasie odstawiania leków napisałem w artykule o oleju lnianym.
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
  9. Ja tez podpinam sie pod wszystkie komentarze bo jednak z tego co się orientuje jest więcej przeciwników picia octu... Jesli chodzi o moje odczucia to dzis mija 2 tygodnie od przyjmowania octu ( lyzka na szklankę wody) 3 razy dziennie. Od wczoraj mam mdłości i lekkie pibolewanie zoladka, choć pije również wode z solą. Czy ocet może doprowadzić w takim razie do zapalenia żołądka? Przerwać kuracje? Czy może zastąpić aloesem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie,
      Jeśli nasz żołądek nie jest w dobrym stanie, to ocet jabłkowy nie jest dobrym pomysłem. Dlatego jak mamy takie symptomy jak opisujesz, to lepiej przerwać kurację octem jednak to oznacza, że możliwe są słabe ściany żołądka. Nie przypadkiem artykuł o occie jabłkowym pojawił się dopiero po takich artykułach jak odpowiednie picie wody, duża ilość zasad żywieniowych, oczyszczania jelita czy wątroby. Gdyby ktoś rzetelnie czytał artykuły, to trafiłby na tą publikację dopiero po ponad pół roku zabawy z ciałem:) Dlatego zawsze polecam czytanie artykułów po kolei zaczynając od najstarszych aby przygotować ciało na nowe rzeczy o których piszę, a w tym przypadku na ocet jabłkowy. Faktem jest, że osoby z którymi pracuje nie miały złych doświadczeń z octem, tylko same dobre. Polecam Ci aloes aby podleczył żołądek, a ocet odstaw na dłuższy czas...
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
  10. Bardzo dziękuję za szybką odpowiedź. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Witam ponownie.Marianie mam sporo problemów ze zdrowiem,robię co mogę,ale gubię się w tym wszystkim.Jakiś czas temu napisałam do ciebie mejla,nie dostałam odpowiedzi.Być może zadałam głupie pytania.W związku z tym,czy jest możliwość spotkania?Pozdrawiam z okolic Kartuz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie,
      Dziwne, że nie odpisałem ponieważ staram się odpowiadać na każdą wiadomość. Może zrobiłaś literówkę w moim adresie mailowym. Jeśli chciałabyś ze mną popracować nad swoim zdrowiem, to napisz mi proszę jeszcze raz na adres: zdrowietoenergia@gmail.com
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
  12. Witam,
    od 2 tygodni zakwaszam swój organizm octem jabłkowym. Do tej pory przez lata brałam leki zobojętniające kwas żołądkowy i zgagi nie miałam, a teraz mam prawie ciągle. Kiedy mogę się spodziewać poprawy?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie,
      Po pierwsze nie wiemy czy Twoja zgaga wynika z nieodpowiedniego zakwaszenia żołądka. Przyczyn zgagi jest co najmniej kilkanaście i każdą leczy się zupełnie inaczej. Kiedy na przykład mamy tak zwane "Gorąco żołądka" leczenie octem nie będzie odpowiednie. Tutaj trzeba najpierw postawić odpowiednią diagnozę i dobrać odpowiedni sposób leczenia. Ja niestety nie jestem w stanie tego zrobić za pomocą komentarzy, w związku z tym proponuje poszukać dobrego terapeuty Medycyny Chińskiej. Chcąc cokolwiek doradzić choć nie lubię tego robić bez diagnozy, proponuje jeść rozgotowany ryż (gotowany przez dwie godziny, tak zwane congee), a z ziół można by było pomyśleć o kozłku lekarskim oraz rumianku. Jednak jeśli tak długo brałaś leki zobojętniające kwasy żołądkowe, co się równa bardzo słabe trawienie naprawdę warto aby ktoś doświadczony poprowadził Cię ku zdrowiu...
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
  13. Witam serdecznie P. Marianie. Mam pytanie czy może Pan powiedzieć w jaki sposób żona wyleczyła się z choroby refluxu i zgagi z tak rewelacyjnym wynikiem że ma już z tym spokuj
    Będe bardzo wdzięczna za odp. Bo jeźli nie wyleczyła tego octem jabłkowym to czym,, Ja się z tym wszystkim męczę już 1,5 roku mam silną amemię, trace na wadze mam dość Lekarz mi tylko przepisywał leki te co żona brała inchibitory ale zaczeło być coraz gorzej i sama odstawiłam . Prosze zdradzic jak żonie udało się tego pozbyć. Pozdrawiam Kamila

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie,
      Dzisiaj moja wiedza jest zupełnie inna niż kilka lat temu kiedy leczyliśmy żonę. Dziś wiem, że przyczyn refluksu może być co najmniej kilkanaście i do każdej podejście jest zupełnie inne. Mojej żonie ocet jabłkowy nawet w tamtym czasie mógł nie tylko nie pomóc, ale wręcz nasilić objawy. A więc ciężko mi dokładnie napisać bez diagnozy na żywo co byś Ty dokładnie mogła zrobić. U mojej żony pomogła dieta tylko roślinna, produkty ekologiczne, oczyszczanie ciała oraz praca nad emocjami ( czasie nasilenia objawów kleik z nasion lnu - na początku kiedy odstawiała leki był większy wyrzut kwasów, ale po kilku tygodniach ustąpiło i nie wróciło)). Właściwie stosowała i stosuje dalej większość wskazówek z mojego bloga. Gdybym dzisiaj miał ją leczyć to pewnie dodałbym terapie ziołową, może akupunkturę. Zioła trzeba dopasować indywidualnie ale aby wymienić kilka to płatki nagietka, rumianek, konwalnik japoński, wiązówka. Dodatkowo mógłby pomóc sok z aloesu. Ale tak naprawdę trzeba kogoś zdiagnozować odpowiednio i dobrać terapię indywidualnie...
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. I na dzień dzisiejszy żona może wszystko jeść , może ćwiczyć , schylać sie ,nie musi spać na siedząco, itp. I rexluxu nie ma..

      Usuń
    4. Dokładnie tak:) Na przestrzeni lat zdarzyło się kilka razy, że na chwilę refluks powracał (na kilka dni) ale wtedy chwila lżejszej diety, kleik z lnu szybko przywracało ciało do równowagi. Ale ogólnie dziś mimo barania silnych leków lat naście można spokojnie powiedzieć, że refluks to przeszłość...
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
    5. Pięknie dziękuje za odpowiedzi pozdrawiam serdecznie żonę i Pana .

      Usuń
  14. Witam Panie Marianie to jeszcze ja mam dwa pytania .-1 jak długo należy zakwaszać żołądek ? Ja zakwaszam już miesiąc od 8 sierpnia 2 czasem 3 razy dziennie w większości 2 razy w dawce pół szklanki wody i 2 łyżki octu i kiedy przestać mam .
    -2 pytanie jak długo żona była na diecie roślinnej .
    Po jakim czasie wróciła do normalnego funkcjonowania .
    Pozdrawiam Kamila
    Będe wdzięczna za odp.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie,
      Niestety nie ma jednoznacznej odpowiedzi na Twoje pytanie. To wszystko zależy od indywidualnej sytuacji. U niektórych osób wystarczy zakwaszać kilka dni, inni potrzebują więcej czasu, inni cały czas, a jeszcze inne osoby w ogóle nie powinny tego robić. Może warto zrobić test z sodą i w ten sposób uzyskać odpowiedź. Mi jest łatwiej ponieważ swoich "pacjentów" diagnozuje według Medycyny Chińskiej i wtedy znajduje dokładną przyczynę dolegliwości i możemy wtedy zastosować dokładnie dobrane leczenie. Z kolei na drugie pytanie odpowiem, że żona wyleczyła się będąc około pół roku tylko na diecie roślinnej, ale na niej została właściwie do dziś. Przez kilka lat nie jadła w ogóle produktów zwierzęcych, ale teraz kiedy Tobie akurat odpowiadam jest w ciąży więc do jej diety dołączyliśmy żółtka jajek, czasem dobry niepasteryzowany kozi twarożek, śmietanę z mleka niepasteryzowanego czy odrobinę masła (także pyłek, mleczko pszczele - bo to sumie też w jakiś sposób produkty zwierzęce). Można oczywiście ciąże przejść tylko na diecie roślinnej ale to zawsze zależy od indywidualnej sytuacji. Akurat w przypadku mojej żony myślę, że nie byłoby to korzystne. Do diety jak to określiłaś "normalnej" pewnie nigdy nie wrócimy. Ale spokojnie można włączać w odpowiedniej ilości produkty zwierzęce...
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń
    2. Dziękuje bardzo za odpowiedz i cenne informacje🤗 gratuluję pięknego stanu żony i życzę wszystkiego dobrego👋

      Usuń
  15. Witam Panie Marianie, wprowadziłem zasady z bloga ,ale od kiedy zakwaszam żołądek octem i nawadniam organizm woda z sola czuje zaraz po jedzeniu że znów mam ssanie w żołądku.Czy to znaczy że już nie potrzeba mi zakwaszania?
    Pojawiły się także u mnie lekkie zawroty głowy i nie wiem jak to interpretowac? Dodam że ocet i sól wprowadziłem dwa tygodnie temu ,pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie,
      Niestety nie mogę jednoznacznie wskazać przyczyn, ponieważ nie znam Twojego ciała. Możliwe, że żołądek jest odpowiednio zakwaszony i wtedy dodanie octu jabłkowego jest niepotrzebne. A więc możliwe, że masz dobry ogień trawienny, aczkolwiek ja nie jestem tego w stanie stwierdzić bez diagnozy na żywo. Natomiast zawroty głowy także mogą mieć rożne przyczyny i wtedy sposób ich leczenia będzie się odmienny. A więc naprawdę ciężko mi doradzać za pomocą komentarzy. Jednak z tego co piszesz chyba warto przestać używać ocet jabłkowy i obserwować swoje samopoczucie...
      Pozdrawiam,
      Marian

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

O2 Lewatywa z Kawy

W temacie dlaczego czyścimy jelito starałem się opisać jak ważne jest posiadanie czystego jelita. W tym poście zaprezentuję jeden ze sposobów jego oczyszczania za pomocą lewatywy z kawy. W innych publikacjach już wspominałem, że lewatywa z kawy była jednym z kluczowych elementów mojej terapii przy nowotworze i uważam ją za jeden z najłatwiejszych i najskuteczniejszych sposobów oczyszczenia jelita grubego, wątroby oraz krwi z nagromadzonych toksyn. Oczywiście nie jest to jedyny sposób oczyszczania ciała i kiedy się wie jak, to można spokojnie oczyścić organizm bez wykonywania lewatywy. Jednak zazwyczaj jest to najprostszy sposób na rozpoczęcie nowej zabawy z uzdrawianiem swojego ciała. Na początek proponuję zadać pytanie - Jak to działa?

Kryzys ozdrowieńczy

Podejmując trud oczyszczania naszego organizmu w pewnych momentach nasze samopoczucie może ulec pogorszeniu. Tworząc odpowiednie warunki dla organizmu służące pozbywaniu się zgromadzonych przez lata toksyn, narażamy się na chwile kryzysowe, które nazywamy kryzysami ozdrowieńczymi, oczyszczającymi (choć to dwa różne kryzysy). Mianowicie w czasie zmiany drogi z rozwoju zanieczyszczeń i chorób na ich redukcję, w naszej krwi zaczynają krążyć duże ilości toksyn pochodzące z tkanek naszego organizmu. W początkach oczyszczania nasz układ wydalniczy może nie być w stanie na czas usuwać wszystkich gromadzących się toksyn i objawi się to naszym kryzysem ozdrowieńczym, czyli np. bólem głowy, nudnościami, gorączką itp. Jeśli w tym momencie źle zinterpretujemy nasze objawy i zahamujemy cały proces, to nasze wysiłki pójdą na marne. Wstrzymując dietę lub biorąc leki przepisane na dane objawy cały proces uzdrawiający może zostać przerwany. Pisząc artykuły na tej stronie staram się tak dopisywać kolej…

O5 Zabieg płukania wątroby

W artykule zaczynającym się na literę O4 starałem się ukazać potrzebę usunięcia kamieni z naszej wątroby. Jeśli jeszcze się z nim nie zapoznałeś, to proszę zrób to przed przeczytaniem tej publikacji. Dzisiaj postaram się w czytelny sposób opisać jedną z metod oczyszczania wątroby. Poniższa procedura jest znana ludzkości od tysięcy lat z różnymi modyfikacjami w zależności od miejsc jej wykonywania na naszej planecie. Ja skupiłem się na starożytnej metodzie lekko ulepszonej przez Andreasa Moritza. Wydaje mi się, że zaproponowana metoda jest najbardziej efektywna przy jednoczesnym najmniejszym ewentualnym złym samopoczuciu. Możliwe, że znasz lub poznasz inne metody, ale wszystkie oparte na wypiciu dużej ilości oleju roślinnego mają podobne działanie. Samo płukanie wątroby zajmie nam jeden wieczór, ale trzeba się do niego przygotowywać przez 6 dni. Warto także zaplanować wolny dzień po płukaniu wątroby, więc samą procedurę najczęściej przeprowadza się w weekend. Ze swojej strony zaznaczam…